w ,

HAHAHA!HAHAHA! KOCHAM TO!KOCHAM TO! PŁACZĘPŁACZĘ WTFWTF JESTEM ZŁY!JESTEM ZŁY! OMGOMG

Kot wrócił ze spaceru z kartką na szyi. Właściciel ujawnił tajemniczą treść

Każdy wie, że koty chodzą własnymi drogami i tylko tam, gdzie mają ochotę. Ta historia pokazuje to najlepiej. Jednak właściciel nie spodziewał się takiego obrotu spraw.

kot kartka na szyi ujawniono treść listu
Fot. Reddit

Koty potrafią nas denerwować, ale też cieszyć. Są indywidualistami i żyją po swojemu. Niektóre są też stworzone po to, aby przeżywać prawdziwe przygody bez względu na konsekwencje. Ten zwierzak również chodził własnymi drogami i nikt nie wiedział, gdzie się podziewa. Aż do czasu…

Kotka wróciła ze spaceru z kartą na szyi. Na niej tajemniczy tekst

Ten kociak z San Francisco (USA) często wychodził z domu i długo nie wracał. Właściciel nie miał zielonego pojęcia, co się z nim dzieje przez cały ten czas. Poluje na myszy, a może tylko spaceruje? Któregoś dnia zwierzę wróciło z długiego spaceru z kartą przyczepioną do obroży. Jej pan był tym mocno zaskoczony, dlatego postanowił podzielić się historią w internecie.

Kot, a właściwie kotka o imieniu Nala, była w swojej okolicy bardzo znana i rozpoznawalna. Całe dnie i długie wieczory spędzała poza domem. Właściciel nie miał obaw o jej zdrowie, wiedział, że wróci cała i zdrowa. Jednak pewnego razu kotka wróciła do domu z kartką wciśniętą w obrożę. Na kartce widoczny był kawałek tekstu.

„Wyczekujemy jej krótkich wizyt”

Nie wiem, czyja to kotka, ale przychodzi odwiedzać nas regularnie co tydzień. Zwykle miauczy przed naszymi tylnymi drzwiami, dopóki jej nie wpuścimy. Krąży wokół naszych nóg, chodzi po domu, jakby to był jej dom, stoi i czeka przy lodówce, aż mój mąż lub ja damy jej coś do jedzenia. Wyczekujemy jej krótkich wizyt. W tym roku straciliśmy naszego 21-letniego kota.

Na dole listu narysowany był mały kotek. Wiadomość wprawiła właściciela Nali w osłupienie. Nie miał pojęcia, że jego kotka notorycznie pojawia się w domu sąsiadów i spędza tam tyle czasu. Sąsiedzi – rzecz jasna – nie byli z tego powodu wściekli. Wręcz przeciwnie. Mieli powód, aby się z tego powodu radować.

Jak się okazało, wizyty Nali bardzo ich cieszyły. Sami mieli kiedyś zwierzaka, który po 21 latach odszedł. Właśnie ta tęsknota spowodowała, że sąsiedzi byli bardzo otwarci na wizyty i wskazali, że Nala może odwiedzać ich, kiedy tylko będzie miała na to ochotę.

Źródło: Paw My Gosh

emerytury waloryzacja kapitalu poczatkowego jak miec wyzsza emeryture

Polacy wpadną w osłupienie, jak zobaczą wypłaty za lipiec. Rząd mało o tym mówi

Tragedia! Nie żyje znany gitarzysta. Został zamordowany przez syna. „Jesteśmy wstrząśnięci”