w ,

HAHAHA!HAHAHA! JESTEM ZŁY!JESTEM ZŁY! KOCHAM TO!KOCHAM TO! PŁACZĘPŁACZĘ WTFWTF

Premier oficjalnie o twardym lądowaniu. To, co powiedział, nie spodoba się Polakom

Nie będzie już kolejnych programów społecznych. Rząd zamierza ostro ciąć wydatki. Możliwe też, że kolejny raz podniesione zostaną stopy procentowe.

zadłużenie polski dług publiczny progi ostrożnościowe agencje ratingowe średnia unijna
Fot. YouTube / Kancelaria Premiera

Kolejnych programów społecznych i socjalnych nie będzie. Niebawem też – w związku z wysoką inflacją – kolejny raz podniesione mogą zostać stopy procentowe. Nikt nie chce kupować polskich obligacji, a premier Mateusz Morawiecki jest w panice. Wiele wskazuje na to, że czeka nas niebawem twarde lądowanie.

Kryzys finansowy puka do drzwi. Morawiecki nie ma złudzeń

Można przyznać oficjalnie, że premier Mateusz Morawiecki właśnie ogłosił początek ogromnego kryzysu finansowego. Rentowności naszych obligacji właśnie bije rekordy, ale nadal brak inwestorów do ich zakupu. Polska potrzebuje pieniędzy na już i musi za to płacić ponad 9 proc. odsetek. Chętnych nie ma.

Koszt obsługi naszego długu już w 2023 roku może przebić barierę 100 mld zł. Skąd rząd będzie miał na to środki? Nie wiadomo. Rok temu wydawaliśmy na to jedną czwartą tej kwoty. Premier Mateusz Morawiecki oficjalnie przyznaje, że sytuacja zaczyna się robić bardzo poważna.

Zapowiedzi premiera mogą oznaczać, że nie będzie już żadnych dodatkowych pieniędzy dla najmniej zarabiających Polaków oraz seniorów. Wszystkie programy społeczne pozostaną na takim poziomie, na jakim są obecnie. To może oznaczać, że nie będzie waloryzacji 500 plus. Szef rządu wystosował też apel do NBP, aby na poważnie zajął się ratowaniem polskich finansów.

BGK odwołuje przetargi na obligacje. Nie będzie pieniędzy na zbrojenia?

Rząd – zgodnie z tym, co donoszą media – ma zorganizować specjalne wyjazdy i spotkania, gdzie inwestorzy będą namawiani do zakupu naszych obligacji i pożyczania Polsce środków na bieżące wydatki.

To, z czym obecnie zmaga się nasz kraj, jest – zdaniem ekonomistów – dopiero wstępem. Rząd goni ostatkami, bo nie ma chętnych inwestorów, aby Polsce dalej pożyczać pieniądze. Dodatkowo Bank Gospodarstwa Krajowego odwołał kolejną emisję obligacji, w tym tą na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.

To może oznaczać, że rząd nie będzie miał środków, by sfinansować zakup nie tylko uzbrojenia (o czym ostatnio bardzo głośno), ale też wszystkich dodatków energetycznych, które wprowadzono z powodu wysokich cen energii.

Kluczowe będą kolejne tygodnie. Wówczas okaże się, czy Polska jest na kursie i ścieżce, czy też jest jeszcze szansa na uratowanie budżetu. Jedno jest pewne – czas zapiąć pasy.

stagflacja emerytura bez podatku nie do ręki bezgotówkowo poczta polska zus tylko na konto

13. i 14. emerytura sfinansowane z budżetu? Nic z tego! Prawda jest bardziej niepokojąca

Nie żyje uczestniczka polskiej edycji programu „Big Brother”. Miała zaledwie 35 lat