Początek listopada to czas, kiedy polskie cmentarze tonią w morzu kolorowych chryzantem. Te charakterystyczne kwiaty towarzyszą Polakom podczas odwiedzin grobów bliskich, będąc nieodzownym elementem kultywowania tradycji dnia Wszystkich Świętych. Jednak niedługo po tym wydarzeniu pojawia się problem, z którym boryka się większość osób.
Co zrobić z chryzantemami po Wszystkich Świętych? Zapomnij o śmietniku!
Zakupione doniczkowe rośliny, często w sporych ilościach i wcale nie za małe pieniądze, zaczynają więdnąć na cmentarzach. Niewielu zdaje sobie sprawę, że koszt chryzantem bywa znaczny, szczególnie gdy kupuje się ich kilka lub kilkanaście sztuk na różne groby. Wyrzucenie ich do śmietnika wydaje się czystym marnotrawstwem.
Problem nabiera jeszcze większego znaczenia, gdy uświadomimy sobie skalę tego zjawiska. Miliony chryzantem trafia na polskie cmentarze każdego roku, a ich los zazwyczaj zostaje przesądzony już kilka dni później. Czy jednak rzeczywiście musi tak być? Okazuje się, że wcale nie.
Uratuj je przed mrozem – prosty sposób na przedłużenie życia chryzantem
Kluczem do uratowania chryzantem jest szybka reakcja i odpowiednia ocena ich stanu. Rośliny, które nie zostały jeszcze dotknięte przez jesienne przymrozki i zachowały zdrowe, twarde pędy, mają realną szansę na przetrwanie. Wystarczy kilka podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych, które wcale nie są skomplikowane.
Pierwszym krokiem jest usunięcie wszystkich przekwitłych kwiatostanów oraz suchych liści. Następnie należy delikatnie wyjąć roślinę z doniczki i sprawdzić stan systemu korzeniowego. To właśnie korzeń decyduje o tym, czy chryzantema przetrwa kolejne miesiące.
Warto wiedzieć, że chryzantemy przeznaczone do sprzedaży na Wszystkich Świętych uprawiane są w specyficzny sposób. To sprawia, że są one znacznie bardziej wymagające i delikatne niż ich ogrodowe odpowiedniki. Wymagają zatem szczególnej uwagi i staranności w pielęgnacji, bez której szybko ulegną zniszczeniu.
Ogród czy balkon? Wybierz najlepsze miejsce dla swoich chryzantem
Ogrodnicy wskazują na dwie metody zabezpieczenia chryzantem przed zimą. Pierwsza zakłada posadzenie ich do gruntu jeszcze w listopadzie, jednak to druga metoda cieszy się znacznie większym uznaniem wśród specjalistów. Przesadzenie roślin do gruntu dopiero wiosną daje im bowiem lepsze szanse na przyjęcie się i dalszy rozwój.
Jeśli pogoda jeszcze pozwala, chryzantemy można przenieść do ogrodu, wybierając dla nich nasłonecznione miejsce z przepuszczalną glebą. Konieczne jest jednak systematyczne przycinanie, regularne podlewanie oraz solidne zabezpieczenie przed zimowymi mrozami. Tylko kompleksowa pielęgnacja gwarantuje bezpieczne przezimowanie.
Dla osób, które nie mają ogrodu, doskonałym rozwiązaniem jest zabranie chryzantem do domu zaraz po Wszystkich Świętych i ustawienie ich w donicach na tarasie lub balkonie. Takie rozwiązanie pozwala cieszyć się pięknem tych roślin przez kolejne tygodnie, a nawet miesiące, chroniąc je jednocześnie przed najgorszymi warunkami atmosferycznymi.
Ekologiczne trendy zmieniają podejście do zwiędłych kwiatów
Nawet gdy chryzantemy ostatecznie obumrą i zwiędną, nie powinny trafiać prosto do śmietnika. Rosnąca popularność filozofii „zero waste” przynosi nowe spojrzenie na pozornie bezużyteczne rośliny. Zwiędłe chryzantemy stanowią doskonały materiał do kompostu, wzbogacając glebę w cenne mikroelementy.
Coraz więcej Polaków odkrywa również nietypowe zastosowanie przynoszonych z cmentarza kwiatów. Suszenie chryzantem staje się popularną metodą ich wykorzystania. Proces jest banalnie prosty – wystarczy zawiesić kwiaty do góry nogami w suchym oraz ciemnym pomieszczeniu.
Po upływie kilkunastu dni wysuszone chryzantemy nadają się do tworzenia oryginalnych jesiennych dekoracji. Ozdobne girlandy czy bukiety z suszonych kwiatów to nie tylko ekonomiczne, ale i ekologiczne rozwiązanie. W ten sposób rośliny, które miały trafić do kosza, dostają drugie życie jako element domowego wystroju.


