Bezpieczeństwo narodowe od lat pozostaje tematem, który budzi w Polakach silne emocje. W dobie napiętej sytuacji geopolitycznej za wschodnią granicą coraz częściej pojawiają się pytania o to, jak przygotowane są poszczególne regiony kraju na potencjalne zagrożenia. Odpowiedzi na część z nich dostarcza najnowsza analiza przygotowana przez ekspertów.
Te polskie miasta są na celowniku. Raport ujawnia niepokojące dane
Departament Badań i Analiz Banku Gospodarstwa Krajowego opublikował w czerwcu obszerny raport zatytułowany „Samorządy wobec współczesnych zagrożeń. Odporność polskich gmin i miast”. Dokument stanowi kompleksowe spojrzenie na kondycję polskich samorządów w kontekście wyzwań, które mogą nadejść z zewnątrz. Analitycy wzięli pod uwagę nie tylko bezpośrednie działania zbrojne, ale również zagrożenia hybrydowe.
W opracowaniu szczegółowo przeanalizowano narażenie poszczególnych ośrodków na ataki cybernetyczne, kampanie dezinformacyjne oraz inne formy działań destabilizujących. Metodologia badania uwzględniała szereg czynników, które mogą decydować o tym, czy dany region znajdzie się na celowniku potencjalnego agresora.
Bliskość granicy kluczowym czynnikiem ryzyka
Jednym z najważniejszych elementów branych pod uwagę przez autorów raportu była odległość od granicy północno-wschodniej i wschodniej. Mowa tu o terenach graniczących z Obwodem Królewieckim, Litwą, Białorusią oraz Ukrainą. Im bliżej tych obszarów, tym potencjalnie większe zagrożenie dla danego samorządu.
Eksperci zwrócili również uwagę na obecność strategicznych obiektów infrastrukturalnych oraz infrastruktury krytycznej. Rafinerie, porty, lotniska, siedziby instytucji państwowych – wszystko to sprawia, że określone miasta stają się bardziej atrakcyjnymi celami. Nie bez znaczenia pozostaje także zamożność i znaczenie gospodarcze danego ośrodka dla funkcjonowania całego kraju.
Szczególnie narażone okazały się gminy położone w okolicach przesmyku suwalskiego – strategicznego korytarza lądowego łączącego Polskę z państwami bałtyckimi. Ten wąski pas ziemi od lat stanowi przedmiot analiz wojskowych ekspertów z całego NATO.
Stolica i miasto portowe najbardziej zagrożone
Według ustaleń analityków największą wartość zagrożenia odnotowano w Warszawie. Stolica Polski łączy w sobie wszystkie czynniki ryzyka – położenie w centrum kraju, strategiczne znaczenie polityczne i gospodarcze oraz ogromne nagromadzenie obiektów infrastruktury krytycznej. Od Brześcia dzieli ją zaledwie około 180 kilometrów w linii prostej. Znajdują się tu lotnisko, siedziby kluczowych instytucji państwowych oraz liczne obiekty o znaczeniu strategicznym.
Na drugim miejscu uplasował się Gdańsk, oddalony od Królewca o około 130 kilometrów. Miasto dysponuje rafinerią, ważnym portem morskim oraz lotniskiem, co czyni je niezwykle istotnym punktem na mapie potencjalnych celów. Dalsze pozycje na liście zajmują Poznań, Kraków, Wrocław, a także mniejsze ośrodki jak Jaworzno, Krosno czy Ostrołęka.
Co istotne, wysokie zagrożenie nie oznacza automatycznie słabej pozycji obronnej. Raport wyróżnia miasta względnie zagrożone, ale jednocześnie odporne – należą do nich Warszawa, Płock, Opole, Gdańsk, Kraków, Wrocław, Poznań, Katowice i Lublin. O ich odporności decyduje dostępność miejsc w schronach, rozwinięta infrastruktura medyczna, stabilna sytuacja finansowa oraz silny kapitał społeczny. Z kolei Wałbrzych znalazł się w kategorii miast względnie niezagrożonych, ale jednocześnie nieodpornych na potencjalne wyzwania.


