Wiadomość, która obiegła media, poruszyła tysiące osób w całej Polsce. Środowisko filmowe pogrążyło się w żałobie po nagłej i niespodziewanej stracie. Informacja o tragedii rozprzestrzeniła się błyskawicznie, wywołując falę współczucia i niedowierzania.
Polska straciła wyjątkowy talent. Nie żyje 11-letni aktor znany z głośnego filmu
Okoliczności zdarzenia są wstrząsające. Młody chłopiec wysiadł z autobusu szkolnego, gdy doszło do potrącenia przez samochód. Wypadek okazał się śmiertelny. Wiadomość potwierdził sekretariat Szkoły Podstawowej im. T. Kościuszki w Niedźwiedziu, informując jednocześnie, że pogrzeb odbędzie się w środę.
Śmierć dziecka zawsze budzi szczególne emocje, jednak ta tragedia dotknęła kogoś, kto zdążył już zapisać się w pamięci widzów. Pomimo młodego wieku zdołał zbudować imponujące portfolio aktorskie i zdobyć uznanie profesjonalistów z branży.
11-letni Nikodem Marecki. Jak zginął? Odszedł na progu wielkiej kariery
Nikodem Marecki miał zaledwie 11 lat. Pomimo tak młodego wieku na jego koncie znajdowało się kilka znaczących ról filmowych i telewizyjnych. Widzowie mogli zobaczyć go między innymi w filmie „Zołza” u boku Małgorzaty Kożuchowskiej oraz w serialu „Szpital św. Anny”.
Największym dotychczasowym osiągnięciem młodego aktora była rola w filmie „Biała odwaga” w reżyserii Marcina Koszałki. Produkcja wzbudziła gorące dyskusje w Polsce, poruszając trudny temat niemieckiej akcji na Podhalu z lat 1939-1944, której celem było wyodrębnienie tzw. narodowości góralskiej jako rzekomo niepolskiej. Marecki zagrał brata głównej bohaterki Bronki, granej przez Sandrę Drzymalską, występując u boku Juliana Świeżewskiego i Filipa Pławiaka.
Reżyser Marcin Koszałka upamiętnił młodego aktora w poruszającym wpisie. Podkreślił, że Nikodem był bardzo zdolny, a świat dopiero się przed nim otwierał. Określił jego odejście jako ogromną stratę dla polskiej kinematografii.
Wpis reżysera wywołał ogromne poruszenie wśród internautów. Pod wiadomością o śmierci młodego aktora pojawiły się setki komentarzy pełnych współczucia i niedowierzania. Ludzie wyrażają smutek i składają kondolencje rodzinie zmarłego chłopca.
Komentujący podkreślają, jak potworną jest ta wiadomość. Wielu przyznaje, że brakuje im słów, by wyrazić żal po stracie tak młodej osoby. Wyrazy współczucia dla bliskich Nikodema napływają z całej Polski. Pogrzeb 11-letniego aktora zaplanowano na środę. Polska straciła młody talent, którego kariera dopiero się rozpoczynała, a który zdążył już udowodnić swoje aktorskie umiejętności na dużym ekranie.


