Właściciel warszawskiej drużyny zdecydował się na ruch, którego wielu od niego oczekiwało. Po latach krytyki i nacisków ze strony kibiców oraz ekspertów, amerykański inwestor ogłosił istotne zmiany w strukturze zarządzania jednym z najbardziej utytułowanych polskich zespołów. Decyzja ta budzi szereg pytań o przyszłość stołecznej ekipy.
Koniec ery Mioduskiego w Legii? Marcin Herra przejmuje władzę, ale nie do końca
Zmiana, która wejdzie w życie pierwszego dnia nowego roku, oznacza przekształcenie dotychczasowego modelu kierowania klubem. To odpowiedź na trudną sytuację sportową i rosnące niezadowolenie środowiska piłkarskiego. Czy jednak faktycznie przyniesie oczekiwane rezultaty?
Dla wielu obserwatorów to właśnie moment, w którym klub może wreszcie ruszyć do przodu. Inni natomiast zachowują ostrożność, wskazując na pewne niuanse tej reorganizacji.
Od początku stycznia zarząd warszawskiego klubu zmieni swoją strukturę z trzech do dwóch osób. Marcin Herra, dotychczasowy wiceprezes, obejmie całościowe zarządzanie organizacją. Warto jednak zaznaczyć pewien paradoks – mimo przekazania pełnej operacyjnej kontroli, formalnie funkcję prezesa nadal będzie sprawował Mioduski.
Ta dość nietypowa konstrukcja oznacza, że amerykański biznesmen pozostaje na szczycie hierarchii, ale codzienne decyzje oraz strategiczne kierowanie klubem spoczywa na barkach jego wieloletniego współpracownika. Dotychczasowa trójka zarządzająca obejmowała także Jarosława Jurczaka, wiceprezesa nadzorującego finanse, sprawy prawne oraz administracyjne, który po dwunastu latach opuszcza operacyjną strukturę klubu i przenosi się do struktur właścicielskich.
Sam właściciel klubu wyraził przekonanie, że powierzenie całościowego zarządzania nowej osobie pozwoli w pełni wykorzystać potencjał oraz stworzone warunki do osiągania wymaganych rezultatów nie tylko sportowych, ale również organizacyjnych i biznesowych.
Nowy szef operacyjny nie ukrywa, że przed nim ogromne wyzwanie. Przyznał, że warszawski klub to duża i złożona organizacja, której sercem pozostaje piłka nożna. Priorytetem jest teraz przygotowanie drużyny do rundy wiosennej oraz odwrócenie niekorzystnej sytuacji sportowej.
Marcin Herra. Kim jest nowy szef Legii?
Pięćdziesięcioletni menedżer to postać doskonale znana w polskim środowisku sportowym i biznesowym. Urodzony w Gdańsku prawnik i specjalista od zarządzania wielkimi obiektami ma za sobą imponującą karierę. Po ukończeniu Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego oraz zdobyciu tytułu MBA, rozpoczynał swoją zawodową drogę od pracy na stacji benzynowej jako sprzedawca.
Szybko jednak wspinał się po szczeblach kariery w koncernie paliwowym, by w 2002 roku objąć stanowisko prezesa zarządu największej spółki zależnej Grupy Lotos – Lotos Paliwa. Na tej funkcji pozostawał do 2005 roku. Później wyjechał do Holandii, gdzie jako konsultant realizował wielkoskalowe projekty dla międzynarodowego giganta paliwowego Shell.
🗣️ Marcin Herra: Chcę bardzo podziękować Dariuszowi Mioduskiemu za zaufanie. Wiem dokładnie, jaka odpowiedzialność jest w Legii – nie tylko w trudnych momentach, ale w każdych.
🔴 Oglądajcie ⤵️ pic.twitter.com/FSqWqPgROo
— Meczyki.pl (@Meczykipl) December 19, 2025
Jego największym jak dotąd wyzwaniem było kierowanie przygotowaniami Polski do Euro 2012. W 2008 roku ówczesny minister sportu powołał go na prezesa nowo utworzonej spółki celowej Skarbu Państwa, która koordynowała całość przygotowań do mistrzostw. Ta sama firma później, w 2013 roku, przejęła zarządzanie Stadionem Narodowym, a Herra pozostawał jej prezesem do 2014 roku.
Doświadczenie w sporcie i zarządzaniu arenami
Nowy faktyczny szef warszawskiego klubu ma także bogate doświadczenie w innych dyscyplinach sportu. W latach 2012-2016 pełnił funkcję wiceprezesa Związku Piłki Ręcznej w Polsce, odpowiadając za przygotowania do Euro 2016 w tej dyscyplinie. Rok spędził również jako prezes zarządu spółki Sawex, a od 2018 roku kieruje spółką Arena Operator, która zarządza Areną Gliwice.
Do Legii dołączył w 2022 roku jako wiceprezes zarządu. Przez ostatnie lata obserwował funkcjonowanie klubu od środka, uczestnicząc w kluczowych decyzjach. Teraz otrzymał pełnię władzy operacyjnej, co wiąże się z ogromną odpowiedzialnością za wyniki sportowe i ekonomiczne jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek polskiej piłki.
Interesującym faktem jest również jego rodzinna historia związana z biznesem paliwowym – jest synem Marka Herry, wieloletniego członka zarządu oraz dyrektora produkcji w Grupie Lotos. Poza klubowymi obowiązkami angażuje się także w działalność organizacji branżowych, pełniąc funkcję członka zarządu Stowarzyszenia Sport Biznes Polska oraz prezesa zarządu Stowarzyszenia IAKS Polska.


