in

HAHAHA!HAHAHA! OMGOMG

Słynny jasnowidz z Człuchowa ostrzega właścicieli psów. Jego słowa przerażają

Krzysztof Jackowski ostrzega przed śmiertelnym zagrożeniem czyhającym na czworonogi. Historia sześcioletniego psa z Człuchowa pokazuje, jak niewinny owoc może w kilka godzin doprowadzić do tragedii.

jasnowidz z człuchowa cennik
Fot. Grzegorz Gołębiowski - Praca własna

Grudniowy poranek w jednym z domów w okolicach Człuchowa rozpoczął się jak każdy inny. Młody, zdrowy pies jak zwykle wyszedł do ogrodu, a po powrocie z apetytem zjadł swój posiłek. Nic nie zapowiadało tragedii, która miała rozegrać się w ciągu najbliższych godzin. Rodzina nawet nie podejrzewała, że za chwilę rozpocznie się walka o życie ich ukochanego pupila.

Popularny jasnowidz alarmuje. Ten owoc zabija psy w kilkanaście godzin!

Cztery godziny później zwierzę zaczęło wymiotować. Zaniepokojeni właściciele natychmiast zabrali chorego psa do weterynarza. Lekarz postawił diagnozę zatrucia pokarmowego i podał zastrzyk, jednak stan czworonoga nie tylko się nie poprawiał, ale systematycznie pogarszał. Następnego dnia rano konieczna była ponowna wizyta w gabinecie weterynaryjnym.

Weterynarz pobrał krew do szczegółowej analizy i stwierdził przyspieszoną pracę serca u zwierzęcia. Zaplanowano badanie USG na popołudnie, jednak sześcioletnia suczka o imieniu Kora nie doczekała tej godziny. Zwierzę zmarło po powrocie do domu, a właściciele pogrążyli się w rozpaczy i poczuciu bezradności.

Wyniki badań zaskoczyły weterynarza

Rezultaty analiz krwi były szokujące nawet dla specjalisty. Weterynarz stwierdził zatrucie niezwykle silną toksyną i wprost powiedział, że pies nie miał najmniejszych szans na przeżycie. Jednak przyczyna pozostawała tajemnicą. Zrozpaczony właściciel podkreślał, że Kora nigdy nie opuszczała terenu posesji, więc nie mogła zjeść niczego podejrzanego poza ogrodzeniem.

Mężczyzna nie miał pojęcia, co mogło spowodować tak dramatyczny rozwój wypadków. Szukając odpowiedzi, postanowił skontaktować się z Krzysztofem Jackowskim i przesłał mu fotografię zmarłego pupila. Znany jasnowidz z Człuchowa przyjrzał się sprawie i to, co zobaczył, zaskoczyło nawet jego samego.

Jackowski opisał swoją wizję dotyczącą wnętrza organizmu zwierzęcia. W żołądku i jelitach dostrzegł małe struktury przypominające bąbelki, które rozpadały się, powodując wydzielanie substancji prowadzących do stanu zapalnego. Te pękające elementy zatruwały organizm psa od środka, wywołując infekcję i wielonarządową niewydolność.

Odkrycie, które wszystko wyjaśniło

Następnego dnia po rozmowie z jasnowidzem właściciel Kory ponownie się z nim skontaktował. Analiza wizji Jackowskiego doprowadziła mężczyznę do przerażającego odkrycia. Feralnego poranka pies zjadł w ogrodzie owoce spadające z krzewów na ziemię. Przy kompostowniku leżały również winogrona wyrzucone przez rodzinę – kupione wcześniej w supermarkecie.

Gdy mężczyzna skonfrontował tę informację z weterynarzem, lekarz potwierdził najgorsze przypuszczenia. Te popularne owoce są wyjątkowo trujące dla psów i mogą doprowadzić do śmierci zwierzęcia. Owe tajemnicze bąbelki opisane przez jasnowidza to najprawdopodobniej właśnie ziarna i miąższ winogron, które nie zostały strawione przez organizm czworonoga.

Sam Jackowski przyznał, że wcześniej nie miał świadomości tego zagrożenia. Dopiero ta tragiczna historia uświadomiła mu skalę problemu. Co szczególnie niepokojące, jasnowidz również ma krzak winogron przed swoim budynkiem, a owoce w tym roku nie dojrzały i same opadają na ziemię mimo grudniowej pory.

Specjaliści potwierdzają – to śmiertelne zagrożenie

Weterynarze od lat alarmują, że zjedzenie winogron lub rodzynek przez psa stanowi poważne zagrożenie życia. Toksyczna substancja zawarta w tych owocach atakuje bezpośrednio nerki zwierzęcia, a reakcja organizmu jest całkowicie nieprzewidywalna. Jeden pies może wykazać objawy zatrucia po zjedzeniu zaledwie jednego małego owocu, podczas gdy u innego problem pojawi się dopiero po kilku.

Eksperci są kategoryczni – nie istnieje bezpieczna dawka. Nie powinno się pod żadnym pozorem częstować pupila tym owocem ani pozwalać mu na dostęp do winogron rosnących w ogrodzie. Pierwsze symptomy zatrucia mogą pojawić się już po dwóch do sześciu godzinach od spożycia i obejmują wymioty, biegunkę, apatię, całkowity brak apetytu oraz ból brzucha.

Dalsze objawy to zmniejszone oddawanie moczu lub jego całkowity brak, drżenie mięśniowe oraz postępujące odwodnienie. Na zatrucie winogronami nie ma skutecznego antidotum. Jedyną szansą ratunku jest błyskawiczna reakcja – wywołanie wymiotów, intensywna płynoterapia oraz ciągłe monitorowanie funkcji nerek. Lekarze weterynaryjni podkreślają, że decydujące znaczenie ma czas – idealnie, jeśli pies trafi pod opiekę specjalisty w ciągu dwóch godzin od zjedzenia owocu. Każda minuta zwłoki zmniejsza szanse na przeżycie zwierzęcia.

ustawa praworządności żurek

Niemcy ostro o ministrze Waldemarze Żurku. Zarzucają „wicie się” w kluczowej sprawie

thermomix czy warto

Czy Thermomiks jest bezpieczny? Chemiczka ujawnia, czemu nie używa urządzenia