Okres przedświąteczny w tym roku przynosi Polakom nie tylko gorączkowe przygotowania do Bożego Narodzenia, ale również zupełnie inny rodzaj gorączki. W całym kraju narasta fala infekcji, która budzi coraz większy niepokój służb sanitarnych. Sytuacja epidemiologiczna zmienia się z dnia na dzień, a prognozy ekspertów nie napawają optymizmem.
Fala zachorowań zalewa Polskę. Główny Inspektor Sanitarny ostrzega przed tym, co nadchodzi
Europejskie systemy nadzoru epidemiologicznego od kilku tygodni rejestrują niepokojące dane dotyczące rozprzestrzeniania się patogenów dróg oddechowych. Polska nie jest wyjątkiem, a wręcz przeciwnie – znajduje się w samym centrum tej dynamicznie rozwijającej się sytuacji. Służby sanitarne bacznie monitorują rozwój wydarzeń i apelują do obywateli o zachowanie czujności.
Na horyzoncie rysuje się perspektywa trudnych tygodni dla systemu ochrony zdrowia. Szpitalne oddziały ratunkowe oraz przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej już teraz odczuwają zwiększony napływ pacjentów, jednak to dopiero początek wyzwań, przed którymi staną medycy.
Wirus Nipah. Zmutowany wirus atakuje z niespotykaną siłą
W poniedziałek dr Paweł Grzesiowski, pełniący funkcję głównego inspektora sanitarnego, przedstawił alarmujące statystyki. Aktualnie w Polsce notuje się około 80 przypadków zachorowań na każde 100 tysięcy mieszkańców, co przekłada się na blisko 30 tysięcy nowych infekcji tygodniowo. Co istotne, za tę falę odpowiada wariant wirusa grypy o zmienionej strukturze genetycznej, odmienny od dominującego wcześniej szczepu H1N1.
Ludzkie układy odpornościowe nie miały dotąd styczności z tym konkretnym wariantem, co sprawia, że organizmy są na niego szczególnie podatne. Szef GIS prognozuje, że już w przyszłym tygodniu liczba zachorowań może wzrosnąć co najmniej dwukrotnie, osiągając poziom 140-150 przypadków na 100 tysięcy osób. Nowy szczep odpowiada obecnie za połowę wszystkich diagnozowanych przypadków grypy w regionie.
Jest jednak pewna pocieszająca informacja – dr Grzesiowski uspokaja, że nie mamy do czynienia z wariantem o zwiększonej zjadliwości. Przebieg choroby nie różni się znacząco od infekcji wywoływanych przez szczep H1N1, a statystyki hospitalizacji i zgonów pozostają na zbliżonym poziomie.
Dzieci płacą najwyższą cenę
Szczególnie niepokojące dane dotyczą najmłodszych Polaków. Wśród dzieci do czternastego roku życia wskaźnik zachorowań przekracza 350 przypadków na 100 tysięcy, co czyni tę grupę wiekową najbardziej narażoną na infekcję. Przerwa świąteczna w szkołach może nieco zahamować transmisję wirusa wśród uczniów, jednak szef GIS zwraca uwagę na inne zagrożenie.
Rodzinne spotkania wigilijne i noworoczne mogą stać się miejscem intensywnego rozprzestrzeniania się patogenu. Dr Grzesiowski apeluje, aby osoby z objawami chorobowymi powstrzymały się od uczestnictwa w świątecznych zgromadzeniach i nie narażały bliskich na zakażenie. Najbliższe sześć do ośmiu tygodni to według GIS szczytowy okres aktywności grypy.
Ochronę przed nowym wariantem zapewnia szczepionka, z której skorzystało dotychczas 2,2 miliona Polaków. Choć wynik ten przewyższa ubiegłoroczny, dr Grzesiowski przyznaje, że pozostaje daleko poniżej oczekiwań służb sanitarnych.
Ekspert zachęca również do wykonywania testów antygenowych, które umożliwiają szybkie wdrożenie leczenia przyczynowego. Dostępny na receptę lek zawierający oseltamiwir, podany w ciągu pierwszych 48 godzin od wystąpienia objawów, znacząco redukuje ryzyko powikłań i skraca okres zakaźności chorego.


