Śnieżyca, ujemna temperatura i lodowaty wiatr – większość z nas w taką pogodę wolałaby zostać w domu pod ciepłym kocem. Tymczasem w pomorskim Wejherowie rozegrała się scena, która poruszyła internautów w całej Polsce. Kiedy za oknem szalała zawierucha, a słupek rtęci wskazywał temperaturę poniżej zera, jeden z duchownych postanowił nie rezygnować z tradycji, jaką jest chodzenie po kolędzie. Filmik opublikowany na profilu lokalnej parafii błyskawicznie stał się viralem.
Wejherowo. Szedł po kolędzie w ekstremalnych warunkach
Widzowie nie mogli uwierzyć własnym oczom. Kadry pokazują coś, czego w dzisiejszych czasach doświadcza się coraz rzadziej. Czy to dowód na to, że prawdziwe powołanie nie zna przeszkód? Reakcje pod postem mówią same za siebie. Wszystko dzieje się przed blokiem na jednym z wejherowskich osiedli. Już na pierwszy rzut oka widać, że warunki atmosferyczne są ekstremalne.
Ciemność, gęsto padający śnieg i przeszywający wiatr tworzą scenografię godną zimowego thrillera. Chodnik znikł pod grubą warstwą białego puchu. Widoczność jest minimalna, a temperatura odczuwalna zapewne jeszcze niższa niż wskazuje termometr. W takich okolicznościach nawet krótki spacer staje się wyzwaniem.
Jednak duchowny z parafii NMP Królowej Polski nie zawraca z drogi. Kamera rejestruje, jak zmaga się z żywiołem – silne podmuchy wiatru targają jego sutanną, śnieg sypie prosto w twarz, a każdy krok wymaga wysiłku. Mimo wszystko mężczyzna konsekwentnie pokonuje kolejne metry, kierując się do następnych drzwi.
Parafianie, którzy nagrali tę scenę, nie ukrywają podziwu. W opisie materiału podkreślają determinację swojego proboszcza, który nie poddaje się przeciwnościom losu. Wideo błyskawicznie zaczęło krążyć po sieci, zbierając setki tysięcy wyświetleń i tysiące udostępnień.
Fala uznania dla nieustraszonego księdza
Komentarze pod nagraniem mówią same za siebie – użytkownicy social mediów zgodnie podkreślają autentyczność oraz poświęcenie kapłana. Wielu wspomina czasy, gdy takie sceny były codziennością, a duchowni regularnie odwiedzali swoich wiernych niezależnie od pory roku i pogody.
Dla wielu film stał się dowodem na to, że prawdziwe powołanie wymaga czegoś więcej niż słów. Wymaga czynów, obecności i gotowości do wyjścia naprzeciw ludziom – dosłownie i w przenośni.
Wizyta duszpasterska – jak przygotować się do kolędy?
Tradycja wizyt duszpasterskich w okresie Bożego Narodzenia ma długą historię w polskim Kościele. Dla wielu rodzin stanowi ważny moment potwierdzenia przynależności do wspólnoty wierzących. Duchowni przypominają jednak, że odpowiednie przygotowanie ma znaczenie. Oto szczegółowe wskazówki dla gospodarzy.
Na stole powinien się znaleźć biały obrus, krzyż, para świeczników oraz kropidło z wodą poświęconą. Kapłani zazwyczaj nie przynoszą tych przedmiotów ze sobą, dlatego to gospodarz odpowiada za ich obecność. Równie istotna jest odpowiednia atmosfera spotkania.
Duszpasterze zwracają uwagę na konieczność obecności wszystkich domowników podczas wizyty. Szczególnie podkreślają, że dzieci i młodzież nie powinny opuszczać mieszkania w tym czasie. Takie spotkanie odbywa się raz do roku i stanowi okazję do wspólnej modlitwy całej rodziny. Zalecane jest także odpowiednie ubranie oraz zamknięcie zwierząt domowych w oddzielnym pomieszczeniu.
Duchowni przypominają również o głębszym znaczeniu tej tradycji. Przyjęcie kapłana traktowane jest jako publiczne wyznanie wiary oraz znak więzi z Kościołem. Z tego powodu odmowa wizyty może nieść określone konsekwencje – parafia traktuje ją jako brak identyfikacji ze wspólnotą, co może przekładać się na ograniczenie innych form posługi duszpasterskiej w przyszłości.


