in

Zmiany w PKO. Nie zrobisz przelewu bez selfie i zdjęcia dowodu tożsamości

Największy bank w Polsce wprowadza zaskakujące zmiany w aplikacji mobilnej. Klienci PKO BP przy niektórych przelewach będą musieli zrobić sobie zdjęcie i sfotografować dowód osobisty.

pko bp blokada środków
Fot. biuro prasowe PKO BP

Miliony Polaków korzystających z bankowości mobilnej mogą wkrótce przeżyć niemałe zaskoczenie. PKO Bank Polski, instytucja obsługująca największą liczbę klientów indywidualnych w kraju, postanowił wprowadzić mechanizm, który dla wielu osób będzie całkowitą nowością. Zmiana dotyczy sposobu autoryzacji przelewów i może wywrócić do góry nogami dotychczasowe przyzwyczajenia użytkowników aplikacji IKO.

Chcesz zrobić przelew? PKO Bank Polski może zażądać czegoś, czego się nie spodziewasz

Informacja o nowych procedurach wywołuje mieszane reakcje. Z jednej strony pojawiają się głosy zrozumienia dla działań banku, z drugiej – obawy o wygodę codziennego korzystania z konta. Jedno jest jednak bezsporne: to, co jeszcze niedawno wydawało się standardem, przestaje wystarczać. Sektor bankowy wkracza na nieznane dotąd terytorium, a klienci będą musieli się do tego dostosować.

Zanim jednak poznamy szczegóły zmian, warto przyjrzeć się przyczynom, które za nimi stoją. Sytuacja na rynku usług finansowych zmienia się bowiem w zawrotnym tempie, a zagrożenia czyhające na posiadaczy kont bankowych przybierają formy, które jeszcze kilka lat temu wydawały się domeną filmów science fiction.

Cyberprzestępcy nie śpią – banki muszą reagować

Bankowość mobilna na dobre zagościła w kieszeniach Polaków. Smartfon z aplikacją bankową stał się podstawowym narzędziem do zarządzania domowym budżetem, a wizyta w oddziale banku dla młodszego pokolenia jest już niemal egzotyką. Szybkie przelewy, natychmiastowy podgląd salda i możliwość płacenia telefonem to udogodnienia, bez których trudno dziś wyobrazić sobie codzienne funkcjonowanie.

Ta wygoda ma jednak swoją cenę. Przestępcy internetowi doskonale zdają sobie sprawę, że w telefonach Polaków drzemią prawdziwe fortuny. Metody oszustów ewoluują z miesiąca na miesiąc – fałszywe strony internetowe łudząco przypominające serwisy bankowe, wiadomości SMS podszywające się pod instytucje finansowe, a nawet telefony od rzekomych konsultantów to tylko wierzchołek góry lodowej.

Banki znalazły się pod ogromną presją. Muszą chronić pieniądze klientów, a jednocześnie nie mogą całkowicie zablokować dostępu do usług. Tradycyjne zabezpieczenia w postaci haseł i kodów SMS okazują się niewystarczające, gdy oszust zdoła wyłudzić od ofiary wszystkie potrzebne dane. Sektor finansowy stanął przed koniecznością poszukiwania nowych rozwiązań, które będą skuteczniejsze niż dotychczasowe metody ochrony.

Dodatkowe kroki przy przelewach – nowa rzeczywistość

Odpowiedzią na rosnące zagrożenia jest wzmacnianie procedur kontrolnych przy operacjach finansowych. Banki coraz częściej stosują mechanizmy, które uruchamiają się automatycznie, gdy system wykryje transakcję odbiegającą od typowego zachowania użytkownika. Nietypowa kwota, nieznany odbiorca lub przelew wykonywany o nietypowej porze – wszystko to może zostać zakwalifikowane jako potencjalne ryzyko.

Dla klientów oznacza to konieczność wykonania dodatkowych czynności, których jeszcze niedawno nikt od nich nie wymagał. Potwierdzenie transakcji jednym kliknięciem odchodzi powoli do lamusa. Instytucje finansowe tłumaczą, że takie działania mają charakter wyłącznie prewencyjny i służą ochronie środków przed nieautoryzowanym wypływem z konta.

Szczególną rolę zaczyna odgrywać biometria, czyli technologia pozwalająca potwierdzić tożsamość użytkownika na podstawie jego cech fizycznych. Odcisk palca czy rozpoznawanie twarzy to metody, których nie da się tak łatwo ukraść jak hasła czy kodu PIN. Banki zapowiadają, że właśnie w tym kierunku będzie podążał rozwój zabezpieczeń, a klienci powinni przygotować się na fundamentalne zmiany w sposobie korzystania z aplikacji mobilnych.

Selfie i zdjęcie dowodu – tak PKO BP chce chronić pieniądze

PKO Bank Polski zdecydował się na konkretny krok. W aplikacji IKO wprowadzono mechanizm, który przy niektórych przelewach wymaga od użytkownika wykonania zdjęcia dokumentu tożsamości oraz fotografii własnej twarzy. To rozwiązanie ma jednoznacznie potwierdzić, że dyspozycję wydaje faktyczny właściciel rachunku, a nie osoba, która w jakiś sposób uzyskała dostęp do cudzego telefonu.

System działa selektywnie – dodatkowa weryfikacja uruchamia się tylko wtedy, gdy algorytmy banku uznają daną transakcję za wymagającą szczególnej kontroli. Nie każdy przelew będzie więc wymagał robienia sobie selfie, ale klienci muszą liczyć się z tym, że przy niektórych operacjach taka procedura będzie niezbędna. Bank wskazuje, że wykorzystanie biometrii wpisuje się w najnowsze światowe trendy w sektorze finansowym.

Co istotne, jeśli użytkownik nie przejdzie dodatkowej weryfikacji w wyznaczonym czasie, przelew zostanie automatycznie anulowany. Pieniądze nie opuszczą rachunku, co ma zapobiec stratom finansowym w sytuacji, gdy dostęp do konta przejął nieuprawniony sprawca. PKO BP apeluje jednocześnie do klientów o zachowanie czujności i realizowanie próśb o dodatkowe potwierdzenie wyłącznie wtedy, gdy mają pewność, że komunikują się bezpośrednio z bankiem, a nie z oszustem podszywającym się pod instytucję finansową.

Wprowadzone zmiany sygnalizują, że bezpieczeństwo bankowości mobilnej wkracza w zupełnie nową fazę. Dodatkowe formy weryfikacji tożsamości mają chronić klientów przed konsekwencjami cyberoszustw, nawet jeśli wiążą się z pewnymi niedogodnościami. PKO Bank Polski zapowiada dalszy rozwój zabezpieczeń i dostosowywanie procedur do aktualnych zagrożeń. Wszystko wskazuje na to, że podobne rozwiązania mogą wkrótce stać się standardem w całym polskim sektorze bankowym, a klienci innych instytucji również powinni przygotować się na takie nowości.

strasburger ile ma lat

Karol Strasburger przerywa milczenie. Niepokojące wieści. „Nie ma sensu”

zaszczepieni covid pieniądze dodatek pfizer moderna astrazeneca odszkodowanie

Masz te banknoty w portfelu? Po 31 stycznia 2026 nie przyjmie ich żaden sklep