in ,

WOŚP 2026. Internauci wściekli na „Światełko do Nieba”. Dostało się Owsiakowi

34. Finał WOŚP przeszedł do historii, ale jedno z wydarzeń wywołało ogromne kontrowersje. Decyzja organizatorów rozpaliła internet do czerwoności.

światełko do nieba 2026 fajerwerki
Fot. Depositphotos

Niedzielny wieczór 25 stycznia zapisze się w pamięci wielu Polaków. Nie tylko ze względu na szczytny cel i rekordowe zbiórki, ale przede wszystkim z powodu zaskakującej reakcji internautów na to, co wydarzyło się dokładnie o godzinie 20:00. Media społecznościowe dosłownie eksplodowały od komentarzy, a emocje sięgnęły zenitu.

„Światełko do Nieba” podzieliło Polaków. Doda zabrała głos, a w sieci wybuchła burza

Wielka Orkiestra Świąteczna Pomocy od lat łączy miliony ludzi wokół wspólnego celu. Tym razem jednak coś poszło nie tak. Zanim jeszcze rozpoczęły się oficjalne uroczystości w stolicy, w przestrzeni publicznej pojawiły się głosy sprzeciwu. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystek postanowiła zabrać głos w sprawie, która od dawna budzi kontrowersje.

Doda, która od lat angażuje się w ochronę praw zwierząt, zwróciła się bezpośrednio do szefa WOŚP. Piosenkarka wspierała fundację od trzynastego roku życia i choć ich drogi się rozeszły, postanowiła publicznie zaapelować o zmianę wieloletniej tradycji. Artystka podkreśliła, że nie można ratować jednych istot, jednocześnie szkodząc innym. Domagała się całkowitej rezygnacji z pokazów pirotechnicznych pod szyldem Orkiestry w całym kraju.

Jej słowa zelektryzowały opinię publiczną. Tysiące osób przyłączyło się do inicjatywy, argumentując, że fajerwerki stanowią ogromne zagrożenie dla zwierząt domowych i dzikich. Presja na organizatorów rosła z każdą godziną. Sztab WOŚP pozostał jednak nieugięty. Tradycyjne Światełko do Nieba rozbłysło nad Warszawą zgodnie z planem.

Gwiazda wystosowała osobisty apel do Jerzego Owsiaka

Decyzja organizatorów natychmiast podzieliła społeczność internetową. Krytycy zarzucali brak wrażliwości na los zwierząt, jednak obrońcy pokazu szybko przedstawili zaskakujące argumenty. Okazuje się, że warszawskie niebo rozświetliła nie klasyczna pirotechnika, lecz specjalna pirotechnika sceniczna.

Internauci zwracali uwagę, że tego typu efekty stosuje się na koncertach i festiwalach muzycznych, a ich głośność jest minimalna. Mikrofony podczas transmisji telewizyjnej ledwo rejestrowały dźwięki eksplozji. Zwolennicy pokazu podkreślali również, że całe widowisko trwało zaledwie dwie minuty. Porównywali to z tygodniem sylwestrowego huku, który co roku paraliżuje zwierzęta w całym kraju. Dyskusja pokazała, jak bardzo kwestia fajerwerków dzieli współczesne społeczeństwo.

katarzyna pełczyńska nałęcz córka

PiS i Polska 2050 wejdą w koalicję? „Nie jest daleko od tego, by to się stało”

czy zamrożony chleb można włożyć do tostera

Czy mrożony chleb jest zdrowy? Wyniki nowych badań zaskoczą każdego