Coś niepokojącego zbliża się do granic naszego kraju. Służby meteorologiczne obserwują zjawisko, które może na długo zapisać się w pamięci Polaków. Ostatnie dni zimy wydawały się względnie łagodne, jednak sytuacja zmienia się diametralnie. Eksperci z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej nie ukrywają zaniepokojenia tym, co pokazują ich modele prognostyczne.
Polska zamiera w lodowym uścisku. To, co nadchodzi, może być najgroźniejsze od lat
Nad Europą Środkową formuje się układ pogodowy, który przyniesie ze sobą arktyczne powietrze. Masy lodowatego powietrza przemieszczają się z północnej Rosji i nieuchronnie zmierzają w kierunku Polski. To właśnie ten napływ zimna ma zdeterminować pogodę na najbliższe dni, stawiając mieszkańców przed poważnym wyzwaniem.
Portal Onet ostrzega, że nadchodzące warunki atmosferyczne mogą stanowić realne niebezpieczeństwo dla ludzkiego zdrowia. Szczególną czujność powinny zachować osoby starsze, dzieci oraz wszyscy, którzy muszą spędzać dłuższy czas na zewnątrz.
Termometry pokażą wartości, które zmrożą nawet najtwardszych
Prognozy IMGW nie pozostawiają złudzeń – Polska stoi przed najsilniejszą falą mrozów tej zimy. Na wschodzie i północy kraju nocami oraz wczesnym rankiem temperatury spadną poniżej minus dwudziestu pięciu stopni Celsjusza. Mieszkańcy zachodnich i południowych regionów zmierzą się z wartościami sięgającymi minus dziesięciu do minus piętnastu stopni.
Jednak to nie rzeczywista temperatura stanowi największe zagrożenie. Silny wiatr wiejący z północnego wschodu sprawi, że ludzkie ciało odczuje mróz znacznie dotkliwiej. Już w sobotni poranek na północnym wschodzie temperatura odczuwalna może wynieść minus trzydzieści stopni. Zachód i południe kraju zmierzą się z odczuwalnym chłodem rzędu minus dziesięciu do minus trzynastu stopni.
Apogeum zimna nastąpi w poniedziałek drugiego lutego. Tego ranka we wschodniej, północnej i centralnej Polsce temperatura odczuwalna może osiągnąć ekstremalne wartości od minus trzydziestu do minus trzydziestu pięciu stopni. Nawet zachodnie i południowe regiony doświadczą odczuwalnego mrozu sięgającego minus dwudziestu do minus dwudziestu pięciu stopni.
Mróz nie odpuści nawet za dnia
Warto zrozumieć, czym właściwie jest temperatura odczuwalna. To subiektywne wrażenie zimna zależne od trzech czynników – faktycznej temperatury powietrza, jego wilgotności oraz prędkości wiatru. Ostatni piątkowy poranek w Suwałkach doskonale zobrazował tę zależność – przy rzeczywistych minus szesnastu stopniach, odczuwalny mróz wyniósł aż minus dwadzieścia sześć stopni.
Ekstremalne zimno nie ograniczy się wyłącznie do godzin nocnych. W ciągu dnia na wschodzie Polski maksymalna temperatura nie przekroczy minus piętnastu stopni Celsjusza. Mieszkańcy tych regionów przez całą dobę będą zmagać się z dotkliwym chłodem, który może utrudniać codzienne funkcjonowanie.
Jest jednak pewien pozytywny akcent w tych mroźnych prognozach. Synoptycy zapowiadają, że pomimo ekstremalnych temperatur, Polskę czeka sporo słonecznej pogody. Błękitne niebo i ostre zimowe słońce będą towarzyszyć lodowatemu powietrzu napływającemu znad Rosji.


