in

Brak etatu przez całe życie. Co z emeryturą? Czy świadczenie się należy?

Polskie prawo emerytalne kryje zaskakujące przepisy. Okazuje się, że nawet jeden dzień pracy może otworzyć drogę do świadczenia, choć jego wysokość może zaskoczyć — i to niekoniecznie pozytywnie.

świadczenie wspierające 2024 wniosek pdf
Fot. Depositphotos; ZUS

Niewielu Polaków zdaje sobie sprawę z pewnych niuansów systemu emerytalnego, które mogą całkowicie zmienić ich perspektywę na przyszłość. W gąszczu przepisów i regulacji kryją się rozwiązania, o których przeciętny obywatel nie ma pojęcia. Tymczasem nadchodzące zmiany, które wejdą w życie już od przyszłego roku, mogą wywrócić dotychczasowe myślenie o emeryturze do góry nogami.

Emerytura bez etatu? Tysiące Polaków nie zdają sobie sprawy z tego, co im przysługuje

Sprawa dotyczy przede wszystkim osób, które przez całe życie zawodowe omijały tradycyjną formę zatrudnienia. Miliony Polaków pracowały lub nadal pracują na podstawie umów cywilnoprawnych albo prowadzą własną działalność gospodarczą. Czy mogą liczyć na jakiekolwiek świadczenie po osiągnięciu wieku emerytalnego? Odpowiedź nie jest jednoznaczna i zależy od kilku kluczowych czynników.

Eksperci od lat alarmują, że świadomość Polaków w kwestii przysługujących im praw emerytalnych pozostawia wiele do życzenia. Wiele osób błędnie zakłada, że brak wieloletniego stażu na etacie automatycznie przekreśla ich szanse na jakiekolwiek świadczenie. Rzeczywistość okazuje się jednak znacznie bardziej skomplikowana — i pełna niespodzianek.

Jeden dzień pracy wystarczy, ale jest pewien haczyk

Fundamenty polskiego systemu emerytalnego opierają się na dwóch podstawowych warunkach. Kobiety muszą osiągnąć sześćdziesiąty rok życia, mężczyźni natomiast sześćdziesiąty piąty. Do tego dochodzi wymóg odpowiedniego stażu pracy — dwadzieścia lat dla pań i dwadzieścia pięć dla panów. Dopiero spełnienie obu tych kryteriów gwarantuje prawo do minimalnej emerytury, która obecnie wynosi 1974,36 złotych brutto miesięcznie.

Co jednak zaskakujące, sam minimalny okres aktywności zawodowej uprawniający do ubiegania się o świadczenie to zaledwie jeden dzień. Brzmi rewelacyjnie? Niestety, diabeł tkwi w szczegółach. Osoba z tak krótkim stażem otrzyma emeryturę wyliczoną wyłącznie na podstawie faktycznie odprowadzonych składek. W praktyce może to oznaczać świadczenie rzędu kilku groszy lub kilkudziesięciu złotych miesięcznie.

Mechanizm obliczania emerytury uwzględnia bowiem sumę zwaloryzowanych składek zgromadzonych na indywidualnym koncie, kapitał początkowy, środki zebrane na subkoncie oraz statystyczne średnie dalsze trwanie życia. Zakład Ubezpieczeń Społecznych regularnie waloryzuje wszystkie te składniki, jednak przy minimalnym stażu nawet najkorzystniejsza waloryzacja nie uratuje sytuacji. Przykładowo osoba z zaledwie rocznym okresem zatrudnienia może liczyć na świadczenie nieprzekraczające stu złotych miesięcznie — bez prawa do gwarantowanego minimum.

Umowa zlecenie i umowa o dzieło – przepaść różnic

Szczególnie skomplikowana sytuacja dotyczy osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych. Pozornie podobne formy współpracy dzieli prawdziwa przepaść, jeśli chodzi o konsekwencje emerytalne. Umowa zlecenie może zostać zaliczona do stażu emerytalnego, ale wyłącznie pod jednym warunkiem — konieczne jest odprowadzanie od niej składek na ubezpieczenia społeczne. Tylko wtedy okres takiej pracy traktowany jest jako składkowy i wpływa na przyszłe świadczenie.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja osób wykonujących pracę na podstawie umowy o dzieło. Ta forma współpracy nie generuje żadnych uprawnień emerytalnych, ponieważ nie wiąże się z obowiązkiem odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne. Okres wykonywania dzieła nie jest uznawany ani za składkowy, ani za nieskładkowy. W praktyce oznacza to, że lata pracy na umowach o dzieło po prostu nie istnieją z perspektywy systemu emerytalnego.

Specjaliści zwracają uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt. Sama umowa zlecenie, nawet jeśli składki były regularnie odprowadzane, nie zawsze automatycznie wlicza się do stażu wymaganego do uzyskania minimalnej emerytury gwarantowanej. Każdy przypadek wymaga indywidualnej analizy, a osoby planujące przejście na emeryturę powinny zawczasu zweryfikować swoją sytuację w ZUS.

Od 2026 roku szykują się istotne zmiany dla przedsiębiorców

Przełomowa zmiana czeka osoby prowadzące własną działalność gospodarczą. Od przyszłego roku okres prowadzenia firmy będzie można oficjalnie wliczyć do stażu pracy uprawniającego do emerytury. To modyfikacja, na którą wielu przedsiębiorców czekało od lat, choć i tutaj obowiązują określone warunki.

Kluczowym wymogiem pozostaje regularne opłacanie składek emerytalnych i rentowych przez cały okres prowadzenia działalności. Przedsiębiorca, który korzystał z ulg zwalniających ze składek lub po prostu ich nie odprowadzał, nie będzie mógł zaliczyć tego czasu do swojego stażu emerytalnego. Udokumentowanie okresów składkowych wymaga uzyskania zaświadczenia z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych lub przedstawienia własnej dokumentacji potwierdzającej systematyczne opłacanie należności.

Nowe przepisy stawiają przedsiębiorców w podobnej sytuacji co osoby zatrudnione na umowach zlecenie. Działalność gospodarcza wpływa na prawo do świadczenia emerytalnego wyłącznie wtedy, gdy właściciel firmy sumiennie wypełniał swoje obowiązki wobec systemu ubezpieczeń społecznych. Brak składek oznacza brak uprawnień — ta zasada pozostaje niezmienna niezależnie od formy aktywności zawodowej.

związki partnerskie projekt ustawy

Czarzasty na dywaniku u Tuska. Chodzi o jego rzekome kontakty z Rosjanami

duda nawrocki memy

Ile osób ułaskawił Nawrocki, Kwaśniewski, a ile Duda, Kaczyński i Wałęsa?