in ,

JESTEM ZŁY!JESTEM ZŁY! HAHAHA!HAHAHA!

Koniec polskich lekarzy w szpitalach? Kontrowersyjny plan rządu wychodzi na jaw

Ministerstwo przygotowało kontrowersyjny projekt, który ma przyspieszyć zatrudnianie obcokrajowców w polskiej służbie zdrowia. Cudzoziemcy dostaną przywileje, o jakich Polacy mogą tylko pomarzyć.

migranci w polsce 2026
Fot. Depositphotos

Informacja, która właśnie wypłynęła z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, może wywołać burzliwą dyskusję w całym kraju. Resort przygotował dokument, który fundamentalnie zmienia zasady gry na rynku pracy w sektorze medycznym. Projekt trafił już do konsultacji społecznych, a jego założenia zaskakują rozmachem proponowanych zmian.

Szpitale bez rąk do pracy. Rząd sięga po radykalne rozwiązanie

Sytuacja kadrowa w polskiej ochronie zdrowia od lat budzi poważne obawy. Jednak to, co proponuje teraz rząd, wykracza daleko poza dotychczasowe próby łatania dziur w systemie. Ministerstwo zdecydowało się na krok, który jeszcze kilka lat temu wydawałby się nie do pomyślenia w debacie publicznej.

Nowe rozporządzenie dotyczy nie tylko służby zdrowia. Dokument obejmuje znacznie szerszy katalog branż, w których polscy pracodawcy od lat bezskutecznie szukają pracowników. Transport, edukacja, budownictwo, energetyka, bezpieczeństwo publiczne, przemysł przetwórczy oraz usługi finansowo-prawne również znalazły się w orbicie zainteresowania resortu.

Cudzoziemcy z biletem pierwszej klasy

Sedno projektu tkwi w mechanizmie przywilejów dla obcokrajowców. Osoby z zagranicy, które będą chciały podjąć pracę w zawodach uznanych za deficytowe, otrzymają priorytetowe rozpatrywanie wniosków o zezwolenia na pracę. Co więcej, ich wnioski wizowe również trafią na początek kolejki. To rozwiązanie bezprecedensowe w dotychczasowej praktyce administracyjnej.

Ministerstwo w uzasadnieniu projektu wskazuje na twardą statystykę. Mimo rekordowo niskiego bezrobocia, niektóre sektory gospodarki chronicznie cierpią na brak rąk do pracy. Resort przeprowadził szczegółową analizę rynku, biorąc pod uwagę dane z Barometru zawodów, statystyki urzędów pracy oraz liczbę wydawanych dokumentów legalizujących zatrudnienie cudzoziemców.

Kryteria kwalifikacji do wykazu zawodów deficytowych są precyzyjne. Ministerstwo uwzględniło zawody wykazane jako deficytowe w prognozie na rok 2026, sprawdziło stosunek liczby bezrobotnych do ofert pracy w danym zawodzie, a także przeanalizowało dotychczasowe trendy w zatrudnianiu obcokrajowców. W efekcie powstała lista obejmująca 329 zawodów z 37 grup elementarnych.

Pielęgniarka z zagranicy bez słowa po polsku. Rząd daje zielone światło

Na wykazie znaleźli się lekarze praktycznie wszystkich specjalności. Zarówno ci bez specjalizacji, jak i będący w jej trakcie oraz posiadający pełne kwalifikacje specjalistyczne. Podobnie wygląda sytuacja z pielęgniarkami i położnymi, które również zostały objęte projektem niezależnie od stopnia zaawansowania zawodowego.

Resort zwraca szczególną uwagę na demograficzną bombę zegarową. Starzejące się społeczeństwo generuje rosnące zapotrzebowanie na usługi medyczne i opiekuńcze, podczas gdy liczba osób zdolnych do wykonywania tych zawodów systematycznie maleje. Ministerstwo przewiduje, że potrzeby kadrowe w tym obszarze będą narastać co najmniej do 2050 roku.

Projekt obejmuje również zawody opiekuńcze, które dotychczas pozostawały w cieniu wielkich debat o służbie zdrowia. Opiekunki domowe, opiekunowie osób starszych, asystenci osób z niepełnosprawnościami, pracownicy domów pomocy społecznej oraz opiekunki środowiskowe znaleźli się na liście priorytetowej. Do wykazu włączono także pomocniczy personel medyczny, w tym opiekunów medycznych.

Poza sektorem zdrowotnym na liście figurują kierowcy samochodów ciężarowych, asystenci nauczycieli oraz pracownicy domowej opieki osobistej. To pokazuje skalę wyzwań, przed jakimi stoi polski rynek pracy, borykający się z chronicznymi niedoborami kadrowymi w wielu strategicznych branżach gospodarki.

duchy na zdjęciach

Rodzina zrobiła wesołe zdjęcie. Po chwili zauważono na nim coś przerażającego

zbigniew ziobro choroba szpital

Jest decyzja sądu w sprawie Ziobry. Były minister ma trafić za kratki