Polska scena polityczna właśnie stanęła w płomieniach. To, co miało być rutynowym posiedzeniem najważniejszego organu doradczego prezydenta, przerodziło się w otwartą wojnę między obozem rządzącym a Pałacem Prezydenckim. Atmosfera gęstnieje z każdą godziną, a politycy obu stron szykują się do starcia, jakiego dawno nie widzieliśmy.
Prezydent i marszałek idą na zwarcie. Kulisy politycznej wojny, która wstrząśnie Polską
Karol Nawrocki wyznaczył posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego na 11 lutego. Data nie jest przypadkowa i właśnie ten fakt wywołał polityczne trzęsienie ziemi. Działacze Koalicji Obywatelskiej nie kryją oburzenia, a jeden z nich w rozmowie z Onetem wprost mówi o złośliwości ze strony głowy państwa, która nie jest w stanie znieść, że uwaga opinii publicznej skupi się na kimś innym.
Tego samego dnia zaplanowano bowiem sejmowe expose Radosława Sikorskiego. Reakcja obozu rządzącego była natychmiastowa – Włodzimierz Czarzasty ogłosił przesunięcie wystąpienia szefa dyplomacji na kolejne posiedzenie parlamentu. Jak ustalono, decyzję skonsultowano bezpośrednio z Donaldem Tuskiem.
Wzajemne oskarżenia zaostrzają konflikt
Prezydent zamierza poruszyć podczas RBN kwestię udziału Polski w Radzie Pokoju, jednak to nie ten temat elektryzuje obserwatorów. Nawrocki domaga się również wyjaśnień dotyczących biznesowych kontaktów marszałka Sejmu. Chodzi o medialne doniesienia łączące Czarzastego i jego żonę z Rosjanką zajmującą się handlem dziełami sztuki. Marszałek odpiera zarzuty, zapewniając o pozytywnej weryfikacji przez służby specjalne.
Głowa państwa od dawna próbuje uderzyć w lidera Lewicy. Nawrocki konsekwentnie buduje wizerunek antykomunisty, podczas gdy Czarzasty nigdy nie ukrywał swojej przeszłości w PZPR. Ten ideologiczny konflikt teraz przenosi się na instytucjonalny poziom.
Jeden z ministrów w rozmowie z dziennikarzami ocenił sytuację jednoznacznie – prezydent jest zdesperowany, widzi spadające słupki zaufania i oddalającą się perspektywę przejęcia władzy przez prawicę, dlatego uderza na oślep.
Kontrofensywa z zaskoczenia
Rząd nie zamierza pozostać bierny. Jak ustalił Onet, szykowane jest uderzenie przypominające o kontaktach Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców oraz osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną. Na celowniku znalazła się również przeszłość prezydenta jako ochroniarza w Hotelu Grand.
Marszałek Czarzasty potwierdził te doniesienia osobiście. Szef Kancelarii Sejmu wystąpił z wnioskiem o rozszerzenie porządku obrad RBN o punkt dotyczący wyjaśnienia charakteru tych kontaktów. Według Czarzastego omówienie tych zagadnień w oparciu o informacje służb przyczyni się do poprawy zaufania obywateli wobec instytucji prezydenta.
Pałac Prezydencki ripostował stanowczo – to nie marszałek ustala porządek obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego, a kwestie przeszłości Nawrockiego zostały dawno wyjaśnione. Obie strony okopały się na swoich pozycjach, a do 11 lutego napięcie będzie tylko narastać.


