Czwartkowy wieczór w gmachu Sądu Rejonowego Warszawa-Mokotów przeciągnął się do późnych godzin. Obrońcy byłego szefa resortu sprawiedliwości składali liczne wnioski formalne, próbując zablokować postępowanie. Sąd jednak po godzinie 15 przeszedł do meritum i zaczął analizować argumenty prokuratury.
Ziobro za kratkami? Sąd podjął decyzję, która zmienia wszystko
Atmosfera na sali była wyjątkowo gęsta, a stawka ogromna — nie tylko dla samego polityka PiS, ale dla całego krajobrazu politycznego. Sędzia Agnieszka Prokopowicz prowadziła posiedzenie, co stało się zarzewiem konfliktu, ponieważ obrona od początku kwestionowała sposób jej przydzielenia do sprawy.
Ziobro twierdził, że wynik postępowania jest z góry przesądzony. Wskazywał, że sędzia trafiła do sprawy bez losowania, a jej przynależność do stowarzyszenia Iustitia — krytycznego wobec reform Zjednoczonej Prawicy — podważa bezstronność. Obrona podnosiła też, że Prokopowicz aktywnie występowała przeciwko zmianom w sądownictwie forsowanym przez poprzedni obóz rządzący.
26 zarzutów i najsurowszy środek zapobiegawczy
Prokuratura Krajowa postawiła byłemu ministrowi dwadzieścia sześć zarzutów. Najpoważniejszy dotyczy kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Śledczy zarzucają Ziobrze wykorzystywanie stanowiska do wydawania podwładnym poleceń łamania prawa, manipulowania konkursami oraz przekazywania pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości podmiotom niespełniającym kryteriów.
Prokuratura wskazuje też na faworyzowanie beneficjentów dotacji i angażowanie aparatu państwowego. Do tego dochodzi sprawa zakupu systemu Pegasus. Uzasadniając wniosek o areszt, prokuratorzy przekonywali o realnym ryzyku ucieczki, ukrywania się i matactwa procesowego. Sędzia Prokopowicz uznała te argumenty za wystarczające i orzekła najsurowszy środek zapobiegawczy — trzymiesięczne pozbawienie wolności.
Decyzja nabiera szczególnego znaczenia, ponieważ od grudnia ubiegłego roku Ziobro przebywa na Węgrzech, gdzie uzyskał ochronę międzynarodową. Władze w Budapeszcie uznały wówczas, że politykowi grożą prześladowania polityczne w ojczyźnie. To właśnie ten fakt sprawia, że dalsza procedura może przybrać wymiar międzynarodowy.
List gończy i międzynarodowy pościg
Prokurator Piotr Woźniak zapowiedział, że po uprawomocnieniu decyzji o areszcie zostanie wystawiony list gończy i ruszą czynności poszukiwawcze. Jeśli potwierdzi się pobyt Ziobry poza Polską, prokuratura wystąpi o Europejski Nakaz Aresztowania, angażując organy ścigania innych państw unijnych.
Obrońcy nie składają broni. Mecenas Adam Gomoła zapowiedział zaskarżenie postanowienia do Sądu Okręgowego w Warszawie. Adwokat Bartosz Lewandowski poinformował natomiast o natychmiastowym wniosku o wstrzymanie wykonalności orzeczenia. Nie wiadomo jeszcze, kiedy sąd drugiej instancji rozpatrzy zażalenie. Sprawa Ziobry wkracza w zupełnie nową fazę — z postanowieniem o areszcie, listem gończym na horyzoncie i perspektywą międzynarodowego pościgu.


