Nastroje społeczne osiągnęły punkt, którego politycy obozu rządzącego woleli zapewne nie oglądać. Dane, które właśnie trafiły do opinii publicznej, rysują obraz daleki od tego, co jeszcze niedawno obiecywano w kampanijnych przemówieniach. Skala niezadowolenia jest tak duża, że trudno mówić o chwilowym zdenerwowaniu – to raczej trwały, narastający trend.
Drożyzna dobija Polaków. Druzgocące wyniki sondażu. Polacy mają dość
Wyniki badania zrealizowanego przez Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna na zlecenie Wirtualnej Polski zelektryzowały komentatorów. Sondaż, przeprowadzony metodą ankiet internetowych na reprezentatywnej próbie 1090 osób pod koniec stycznia i na początku lutego 2026 roku, dotknął jednego z najbardziej palących problemów codziennego życia – rachunków za prąd.
I choć od miesięcy wiadomo, że koszty energii to temat numer jeden przy rodzinnych stołach, dopiero teraz widać pełną skalę społecznej frustracji. Rachunki za energię stały się symbolem rozczarowania, które narasta niezależnie od politycznych sympatii. Optymizm w tej kwestii właściwie nie istnieje, a kolejne tarcze i mechanizmy ochronne nie robią na obywatelach większego wrażenia.
Zapytani wprost o skuteczność dotychczasowych mechanizmów osłonowych, Polacy odpowiedzieli z brutalną szczerością. Ponad połowa badanych – 52 proc. – uznała je za niewystarczające, a co czwarty respondent użył najostrzejszej możliwej oceny, wybierając odpowiedź „zdecydowanie nie”. Zaledwie co piąty ankietowany przyznał, że obecne rozwiązania zapewniają mu wystarczającą ochronę.
Równie wymowna okazała się grupa niezdecydowanych. Aż 26 proc. uczestników badania nie potrafiło jednoznacznie ocenić rządowych działań. Eksperci zwracają uwagę, że tak wysoki odsetek niezdecydowanych może świadczyć o nieprzejrzystości samych przepisów – wielu Polaków po prostu nie wie, z jakich osłon może korzystać i na czym one dokładnie polegają.
Ten chaos informacyjny działa na niekorzyść rządzących. Gdy obywatel nie rozumie systemu, który ma mu pomagać, trudno oczekiwać od niego wdzięczności. Zamiast poczucia bezpieczeństwa narasta poczucie bycia pozostawionym z problemem samemu sobie.
Kto zawinił? Palec wskazuje na rządzących
Sondaż ujawnił także, kogo Polacy obarczają odpowiedzialnością za rosnące rachunki. Odpowiedzi rozłożyły się niemal równomiernie pomiędzy trzech głównych „podejrzanych”, ale na szczycie tego rankingu znalazł się obecny gabinet Donalda Tuska ze wskazaniem 21 proc. badanych. Tuż za nim uplasowała się unijna polityka klimatyczna i Zielony Ład – 19 proc., a podium zamknął poprzedni rząd PiS z wynikiem 18 proc.
Dalej wymieniano marże spółek energetycznych (14 proc.) oraz globalne uwarunkowania rynkowe i konflikt zbrojny (7 proc.). To, że obecna ekipa rządząca wyprzedza w tym zestawieniu zarówno Brukselę, jak i swoich poprzedników, powinno zapalić czerwoną lampkę na Nowogrodzkiej. Kapitał zaufania z pierwszych miesięcy kadencji topnieje w tempie proporcjonalnym do wzrostu kolejnych faktur za prąd.
Dla koalicji rządzącej najbardziej niepokojący jest fakt, że frustracja przestaje mieć charakter partyjny. Rachunki rosną wszystkim, niezależnie od tego, na kogo głosowali – i wszyscy szukają odpowiedzialnych tu i teraz, a nie w przeszłości.
78 proc. mówi: działajcie natychmiast
Najsilniejszy sygnał płynie jednak z pytania o przyszłość. Aż 78 proc. respondentów oczekuje od rządu bardziej zdecydowanych kroków zmierzających do obniżenia cen energii dla gospodarstw domowych. Niemal połowa z nich – 49 proc. – wybrała przy tym odpowiedź „zdecydowanie tak”, nie pozostawiając żadnego marginesu na dyplomatyczne interpretacje.
Przeciwnego zdania jest zaledwie 6 proc. ankietowanych – to grupa tak marginalna, że trudno na niej budować jakąkolwiek argumentację polityczną. Polacy nie chcą już słuchać tłumaczeń o globalnych uwarunkowaniach ani wzajemnego obarczania się winą przez partie. Oczekują konkretnych, namacalnych rozwiązań.
Presja społeczna tej skali to coś, czego żaden rząd nie może długo ignorować bez poważnych konsekwencji politycznych. Nadchodzące miesiące pokażą, czy koalicja Tuska znajdzie skuteczną odpowiedź na energetyczną frustrację milionów Polaków – czy pozwoli, by temat ten stał się jej największą piętą achillesową.


