in ,

Tragiczne dane z rynku pracy. Wszystko zaczyna się sypać. Nadciąga załamanie

Styczniowe dane z rynku pracy budzą niepokój – ofert zatrudnienia ubywa najszybciej od dwóch lat, a rząd szykuje reformę, która może dodatkowo wstrząsnąć pracodawcami.

liczba ofert pracy w polsce
Fot. Depositphotos

Coś niedobrego dzieje się na polskim rynku pracy. Sygnały, które napływały od kilku miesięcy, w styczniu przybrały na sile i trudno je już bagatelizować. Eksperci analizujący kondycję zatrudnienia od tygodni obserwowali niepokojący trend, ale dopiero najnowsze dane pokazały pełną skalę zjawiska. Dla wielu Polaków szukających nowej posady lub planujących zmianę kariery te informacje mogą okazać się zimnym prysznicem.

Rynek pracy w Polsce zaczął się sypać.  Te dane nie pozostawiają złudzeń

Jeszcze rok temu sytuacja wyglądała znacznie lepiej. Pracodawcy chętniej publikowali ogłoszenia, a rywalizacja o kandydatów napędzała rynek rekrutacyjny. Dziś obraz jest zupełnie inny, a kierunek zmian nie napawa optymizmem. Co istotne, pogorszenie widoczne jest praktycznie w każdej branży i każdym regionie kraju – choć nie wszędzie z jednakową intensywnością.

Tymczasem na horyzoncie pojawia się kolejny czynnik, który może jeszcze bardziej skomplikować sytuację zarówno pracownikom, jak i przedsiębiorcom. Rząd przygotował bowiem pakiet zmian legislacyjnych, które – zdaniem części komentatorów – mogą wywrócić dotychczasowe zasady gry do góry nogami. Ale o tym za chwilę.

Barometr Ofert Pracy, opracowywany wspólnie przez Katedrę Ekonomii i Finansów Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie oraz Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych, osiągnął w styczniu 2026 roku poziom 240,7 punktu. To wyraźny spadek względem grudniowego odczytu wynoszącego 249,8 pkt, a także wobec styczniowej wartości sprzed roku – 256,2 pkt. Był to już czwarty kolejny miesiąc, w którym wskaźnik notował ujemną dynamikę.

Barometr spada czwarty miesiąc z rzędu – najgorzej od dwóch lat

BIEC podkreśla, że styczniowa korekta okazała się największym jednorazowym spadkiem liczby wakatów w ujęciu miesięcznym od dwóch lat. Po wyeliminowaniu czynników sezonowych redukcja ogłoszeń rekrutacyjnych miała charakter powszechny i dotknęła wszystkie szerokie grupy zawodowe. Szczególnie odczuwalny ubytek wakatów nastąpił wśród stanowisk dla pracowników fizycznych, choć ogłoszeń tego typu wciąż pojawia się stosunkowo dużo. Niewielką korektę zanotowano również w profesjach wymagających wykształcenia technicznego i inżynieryjnego, które jeszcze w ubiegłym roku cieszyły się rosnącym popytem.

Regionalnie najgłębsze cięcia dotknęły województwa podlaskie, świętokrzyskie i mazowieckie. Najmniejsze – choć nadal zauważalne – spadki odnotowano w województwach kujawsko-pomorskim, pomorskim i lubelskim. Wśród zawodów wymagających wykształcenia humanistycznego czy prawniczego lekką przewagę zyskały kategorie z malejącą liczbą ofert nad tymi, gdzie ogłoszeń przybywało. Jedynymi jasnymi punktami okazały się handel internetowy – w grupie absolwentów nauk ścisłych – oraz logistyka i spedycja w sektorze usługowym.

Bezrobocie niskie, ale strukturalne nierówności biją po oczach

Zbieżne wnioski płyną z raportu firmy doradczej Grant Thornton. Według jej analiz, w styczniu 2026 roku w serwisach rekrutacyjnych opublikowano około 253 tysiące ofert zatrudnienia – o osiem procent mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. To kolejne potwierdzenie, że hamowanie na rynku pracy nie jest wyłącznie statystycznym szumem, lecz trwałą tendencją.

Paradoksalnie, oficjalna stopa bezrobocia pozostaje na niskim poziomie. Główny Urząd Statystyczny podał, że w grudniu 2025 roku wyniosła ona 5,7 procent wobec 5,6 procent miesiąc wcześniej – dokładnie tyle, ile wcześniej szacowało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W urzędach pracy zarejestrowanych było 887,9 tysiąca osób bez zatrudnienia, a nowo zarejestrowanych przybyło 93,6 tysiąca.

Ekonomista Kazimierz Krupa, komentując te dane w Polskim Radiu 24, ocenił wzrost o 0,1 punktu procentowego jako typowy efekt sezonowy i zaznaczył, że obecne bezrobocie ma przede wszystkim charakter strukturalny. Wielkie aglomeracje utrzymują wskaźnik na poziomie jednego–dwóch procent, podczas gdy w mniej uprzemysłowionych regionach przekracza on dziesięć procent. Krupa wyraził również przekonanie, że średni poziom bezrobocia raczej nie ulegnie istotnym zmianom w najbliższych latach – przynajmniej do momentu, gdy odczuwalne staną się skutki rozwoju sztucznej inteligencji.

Reforma PIP – czy pracodawcy mają powody do obaw?

Do niepewności na rynku pracy dochodzi kontrowersyjna reforma Państwowej Inspekcji Pracy, której projekt właśnie przyjął rząd. Nowe przepisy mają przede wszystkim uderzyć w tak zwane śmieciowe zatrudnienie. Kluczową zmianą jest przyznanie inspektorom pracy uprawnienia do przekształcania pozornych umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B w umowy o pracę na mocy decyzji administracyjnej. Pracodawca zachowa prawo odwołania się do sądu pracy w ciągu 30 dni, a sam sąd będzie miał kolejne 30 dni na rozpatrzenie sprawy.

Projekt przewiduje również wzmocnienie ochrony pracownika na etapie odwoławczym – sąd pracy zyska możliwość udzielenia zabezpieczenia, dzięki któremu w trakcie postępowania umowa będzie mogła zostać zmieniona lub rozwiązana wyłącznie na zasadach kodeksowych. Ponadto planowana jest intensywniejsza wymiana danych między ZUS, PIP i Krajową Administracją Skarbową, umożliwienie zdalnych kontroli oraz podwyższenie kar za wykroczenia przeciwko prawom pracowniczym.

Wśród rozwiązań prewencyjnych znalazły się z kolei wiążące polecenia usunięcia naruszeń już na etapie kontroli oraz zupełnie nowa instytucja – interpretacja indywidualna wydawana przez Głównego Inspektora Pracy na wniosek pracodawcy. Ma ona wyjaśniać, czy dany stosunek prawny spełnia przesłanki umowy o pracę. Reforma budzi mieszane reakcje – zwolennicy widzą w niej szansę na uporządkowanie rynku, krytycy ostrzegają, że w połączeniu z malejącą liczbą ofert zatrudnienia może ona dodatkowo zniechęcić firmy do tworzenia nowych miejsc pracy.

bożena dykiel na co zmarła choroba

Poznaliśmy przyczyny śmierci Bożeny Dykiel. Tego się nikt nie spodziewał

metody deratyzacji

Jakie metody deratyzacji są najskuteczniejsze?