To spotkanie nie było przypadkowe. Kiedy prezydent Karol Nawrocki wezwał do siebie szefa Sztabu Generalnego i szefa Agencji Uzbrojenia, natychmiast pojawiły się spekulacje na temat tego, co tak naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami Pałacu Prezydenckiego. Atmosfera wokół obronności kraju gęstnieje z każdym dniem, a kalendarz nieubłaganie odlicza czas do kluczowego momentu.
Nawrocki ściągnął generałów do Pałacu. Chodzi o miliardy, które mają zmienić polską armię
Narada z udziałem gen. Wiesława Kukuły oraz gen. dyw. Artura Kuptela odbyła się przy udziale szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza. Kancelaria Prezydenta potwierdziła, że tematem rozmów była przyszłość polskich Sił Zbrojnych i ich gruntowna modernizacja. Szczegóły dyskusji pozostają jednak owiane tajemnicą.
Nie trzeba było długo czekać, by kontekst tego spotkania stał się jaśniejszy. Na biurku głowy państwa leży bowiem dokument, który może zdecydować o kierunku rozwoju polskiej armii na najbliższe dekady. Zegar tyka, a termin podjęcia decyzji zbliża się wielkimi krokami.
Prawie 44 miliardy euro na wyciągnięcie ręki
Stawką negocjacji i konsultacji jest unijny program pożyczkowy SAFE, dzięki któremu Polska – jako największy beneficjent – mogłaby otrzymać około 43,7 mld euro. Te gigantyczne środki posłużyłyby do wzmocnienia potencjału obronnego kraju. Co istotne, aż 89 procent pieniędzy trafiłoby bezpośrednio do rodzimych przedsiębiorstw zbrojeniowych, co stanowi potężny zastrzyk dla krajowego przemysłu.
Ustawa wdrażająca program dotarła już do prezydenta, który musi zająć stanowisko najpóźniej do 20 marca. Fundusze z programu SAFE posłużyłyby nie wyłącznie wojsku – skorzystałyby również Policja, Straż Graniczna, a także sektor odpowiedzialny za cyberbezpieczeństwo. Zakres wsparcia jest więc znacznie szerszy, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Program zakłada spłatę udzielonych pożyczek do 2070 roku, przy czym przez pierwsze dziesięć lat obowiązywałby okres karencji. W tym czasie spłacane byłyby wyłącznie odsetki, co daje pewien oddech budżetowy, ale jednocześnie oznacza długoterminowe zobowiązanie finansowe.
Alternatywa z Pałacu Prezydenckiego dzieli polityków
Nawrocki nie zamierza jednak ograniczać się do przyjęcia bądź odrzucenia unijnego rozwiązania. Wspólnie z prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim głowa państwa zaprezentowała w środę koncepcję nazwaną „polskim SAFE 0 proc.”. Pomysł zakłada wygenerowanie porównywalnej kwoty – około 185 mld zł – lecz bez konieczności spłacania odsetek ani kapitału.
Propozycja spotkała się jednak z chłodnym przyjęciem koalicji rządzącej, która zwróciła uwagę na brak szczegółów dotyczących mechanizmu finansowania. Konkretów rzeczywiście zabrakło, co natychmiast stało się głównym zarzutem wobec prezydenckiego planu i punktem zapalnym politycznej dyskusji.
Aby rozwiać wątpliwości, Nawrocki zaprosił premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza do Pałacu Prezydenckiego na spotkanie poświęcone omówieniu szczegółów alternatywnego programu. Najbliższe dni pokażą, czy politycy usiądą do wspólnego stołu i czy prezydencka wizja obrony kraju bez unijnych odsetek ma szansę stać się rzeczywistością.


