Kiedy dziennikarze śledczy postanowili sprawdzić, z czego składają się rosyjskie drony uderzeniowe, nikt nie spodziewał się aż tak druzgocących wniosków. Analiza OCCRP elektryzuje ekspertów od bezpieczeństwa i stawia pod znakiem zapytania skuteczność zachodnich restrykcji wobec Moskwy.
Co kryje rosyjski dron bojowy? Śledczy obnażyli niewygodną prawdę
Od miesięcy trwa dyskusja o tym, czy sankcje nałożone na Rosję po inwazji na Ukrainę przynoszą rezultaty. Pojawiały się sygnały, że Kreml radzi sobie z ograniczeniami lepiej, niż zakładano. Brakowało jednak twardych dowodów. Do teraz. Raport OCCRP obnaża mechanizm, który pozwala Rosji produkować jedną z najbardziej niszczycielskich broni tej wojny. Skala procederu przekracza wcześniejsze przypuszczenia.
Analiza setek komponentów użytych do budowy dronów Geran-2 wykazała, że tylko kilkadziesiąt wyprodukowano w Rosji. Reszta to mikroprocesory, diody, tranzystory, odbiorniki GPS i pompy paliwowe z USA, Chin i Europy. Ukraiński wywiad wojskowy potwierdza, że najwięcej zagranicznych elementów pochodzi z firm amerykańskich i chińskich.
Osobną kategorię stanowią podzespoły z Niemiec. Zidentyfikowano 137 typów części niemieckiego pochodzenia. Ponad połowa trafiła do bezzałogowców, pozostałe znaleziono w pociskach, radarach, pojazdach wojskowych i śmigłowcach. Niektóre szacunki mówią o setkach tysięcy takich komponentów.
Jak Rosja omija sankcje? Sieć pośredników działa jak w zegarku
Około 20 europejskich producentów wytwarza ponad 100 typów zidentyfikowanych w rosyjskim dronie części. UE zakazuje ich eksportu do Rosji, ale dane handlowe pokazują, że zakaz jest regularnie obchodzony. Między styczniem 2024 a marcem 2025 roku do Rosji dotarło co najmniej 672 przesyłki z objętymi sankcjami europejskimi komponentami. Dostawy zrealizowało 178 firm, głównie z Chin i Hongkongu. Śledczy nie znaleźli dowodów, by europejscy producenci świadomie łamali prawo.
Firmy REMA Group i Diotec Semiconductor oświadczyły, że elementy widoczne na zdjęciach nie są ich wyrobami. Szwajcarski u-blox wskazał kilka scenariuszy: moduły mogły zostać kupione przed sankcjami, odsprzedane przez brokerów z krajów nieobjętych restrykcjami, przemycone albo wymontowane ze sprzętu cywilnego.
W bazach handlowych nie znaleziono zapisów o wysyłkach produktów AMS Osram Group, Robert Bosch, Pierburg czy Complex Automotive Bearings objętych sankcjami. To nie oznacza, że ich komponenty nie trafiają do Rosji okrężnymi drogami. System dystrybucji opiera się na sieci firm-wydmuszek i łańcuchu dostaw, który zaciera ślady.

