in ,

Tusk obniża VAT na paliwa i łamie unijne prawo. Bruksela udaje, że tego nie widzi

Korespondentka RMF FM jako pierwsza poinformowała 26 marca, że Komisja Europejska ostrzega, iż obniżka VAT na benzynę i olej napędowy jest niezgodna z unijnym prawem.

unia europejska zapasy na 72 godziny
Fot. Depositphotos

Polska zdecydowała się na ruch, który unijni urzędnicy oficjalnie kwitują chłodnym komunikatem – lecz nieoficjalnie reagują ze znacznie większą powściągliwością, niż można by się spodziewać. Internauci komentują, eksperci analizują, a tymczasem za kulisami toczy się dyplomatyczna partia szachów, której stawką są ceny paliw na polskich stacjach benzynowych. Korespondentka RMF FM jako pierwsza poinformowała 26 marca, że Komisja Europejska ostrzega, iż obniżka VAT na benzynę i olej napędowy jest niezgodna z unijnym prawem.

Tusk obniża VAT na paliwa, Bruksela zapomina o praworządności

Nie jest to historia o zwykłej obniżce podatku. To opowieść o tym, jak rząd świadomie przekracza granicę wyznaczoną przez unijne przepisy – i liczy, że nikt nie pociągnie go za ucho, zanim sytuacja sama się ustabilizuje. Brzmi znajomo? Bo precedens już istnieje, i to nie jeden. Zanim jednak sięgniemy po konkrety – warto przez chwilę zatrzymać się na tym, co w tej sprawie naprawdę intryguje. Polska nie jest tu samotnym wilkiem. I właśnie to może przesądzić o całym rozegraniu.

Premier Donald Tusk zapowiedział redukcję VAT na benzynę i olej napędowy z 23 do 8 procent. Problem polega na tym, że unijna dyrektywa VAT nie przewiduje żadnej możliwości obniżenia tej stawki na paliwa silnikowe – dopuszcza wyłącznie stawkę podstawową. Rzeczniczka Komisji Europejskiej powiedziała to wprost już w czwartkowy wieczór: przepisy nie dają przestrzeni na taki manewr.

Mimo to Warszawa idzie w tym kierunku. Nieoficjalnie, jak wynikało z rozmowy korespondentki RMF FM z polskim dyplomatą, rząd liczy na to, że KE – wobec nadzwyczajnej sytuacji wywołanej napięciami na Bliskim Wschodzie – zastosuje taryfę ulgową. Argument? Dokładnie to samo zrobiła Hiszpania, obniżając VAT na paliwa do 10 procent, i jak dotąd nie poniosła żadnych konsekwencji.

VAT na paliwa. Prawo mówi jedno, rząd robi drugie

Komisja stoi więc przed dylematem: zareagować natychmiast i uruchomić procedurę , która teoretycznie mogłaby zakończyć się pozwem przed Trybunałem Sprawiedliwości UE – czy też poczekać, obserwować i liczyć na to, że problem rozwiąże się sam? KE wybrała ostrożność. Na razie.

To nie pierwsza taka sytuacja. W 2022 roku Komisja przez blisko rok tolerowała obniżony VAT na paliwa, który rząd Mateusza Morawieckiego wprowadził w ramach tarczy antyinflacyjnej. Wówczas także chodziło o kryzys – inflacyjny, a nie geopolityczny – i Bruksela wybrała milczenie zamiast konfrontacji. Rząd Tuska wyraźnie gra na zwłokę.

Liczy, że zanim KE straci cierpliwość, napięcie na rynkach naftowych opadnie i Polska zdąży wrócić do standardowych stawek, zanim sprawa trafi na sądową wokandę. To ryzykowny zakład, ale nie pozbawiony logiki. Inaczej wygląda kwestia akcyzy – i tu Warszawa jest już na zupełnie pewnym gruncie. Unijna Dyrektywa ETD wyznacza jedynie minimalne progi podatku. Polska może obniżyć akcyzę aż do unijnego minimum, nie łamiąc żadnego przepisu.

Zapowiedź premiera w tej sprawie jest zatem nie tylko politycznie nośna, ale też w pełni zgodna z prawem UE. Część komentatorów uważa, że Tusk może w ustawie obniżającej ceny paliw zawrzeć zapisy, przez które prezydent Karol Nawrocki zdecyduje się na weto. I na to premier liczy, bo pokaże wtedy, że głowa państwa nie da o portfel Polaków.

wielkanoc w dobie koronawirusa

Wielkanoc 2026. Zanim sięgniesz po pokarmy z koszyczka, powinieneś wypowiedzieć tę modlitwę

swiecenie pokarmow do ktorej godziny

Ta osoba może poświęcić pokarmy zamiast księdza. Ale tylko pod jednym warunkiem