Środowisko filmowe i muzyczne żegna człowieka, którego trudno zapomnieć. Wiadomość obiegła media społecznościowe niespodziewanie. Do ostatnich tygodni życia pozostawał aktywny, nagrywał i koncertował. Nikt nie spodziewał się, że pożegnanie nadejdzie tak nagle.
Gwiazda „The Voice of Poland” nie żyje. Miał niezwykłą historię życiową
Informacja pojawiła się na profilu Film Studio ABW, z którym artysta współpracował na planach filmowych i reklamowych. Współpracownicy opisali Waścińskiego jako sympatycznego człowieka o wielu pasjach, muzyka i duszę towarzystwa. Choć jego nazwisko nie gościło na okładkach tabloidów, miał coś, czego brakuje wielu celebrytom – autentyczność. Właśnie ta cecha sprawiła, że zapisał się w pamięci tysięcy widzów.
Szersza publiczność poznała Waścińskiego dzięki szóstej edycji „The Voice of Poland”. Podczas przesłuchań w ciemno zaśpiewał „Szczęśliwej drogi już czas” z repertuaru VOX. Żaden trener nie odwrócił fotela — a mimo to występ odbił się echem wśród telewidzów. Coś w tej interpretacji trafiło do ludzi mocniej niż niejeden wokalny popis.
Muzyka to tylko jeden rozdział. Waściński grał też przed kamerą – między innymi w serialu „Na sygnale”. Jeszcze w listopadzie 2025 roku wrzucał do sieci nagrania ze śpiewem i gitarą. Nie zwalniał. Dla ekip filmowych znaczył więcej niż kolejne nazwisko na liście obsady. Ludzie lubili mieć go w pobliżu.
Występ, który zapamiętali widzowie w całej Polsce
Waściński nosił w sobie historię, o której mówił bez owijania w bawełnę. Przez lata zmagał się z chorobą alkoholową. W wywiadzie dla portalu Polki opowiedział, że alkoholizm znał z domu – jego ojciec również pił, choć nikt w rodzinie nie nazywał tego wprost. Sam przyznał, że pił poza domem, a alkohol nigdy mu nie smakował. Chodziło o działanie. Poczuł, że dosięgnął dna i nie mógł znieść swojego życia. Chciał żyć normalnie.
Po wyjściu z nałogu nie schował się ze swoim doświadczeniem. Odwiedzał szkoły i ośrodki leczenia uzależnień, rozmawiał z ludźmi, którzy przechodzili to samo. Jego otwartość wymagała odwagi – i dlatego dla wielu osób walczących z nałogiem stał się inspiracją. Pogrzeb Janusza Waścińskiego odbędzie się w czwartek, 2 kwietnia 2026 roku, o godzinie 11:10 na cmentarzu Junikowo w Poznaniu.


