Drugi dzień Wielkanocy nie zapowiadał się na wyjątkowy. Ministerstwo Finansów stało puste, jak w każde długie weekendowe południe. Nikt nie spodziewał się, że właśnie wtedy do jego siedziby zjadą karetka pogotowia i radiowóz policji.
Tragedia w Ministerstwie Finansów
Zgłoszenie dotyczyło nieprzytomnego mężczyzny wewnątrz budynku. Ratownicy medyczni przystąpili do działania natychmiast po przybyciu na miejsce. Kiedy zespół ratownictwa medycznego dotarł do poszkodowanego, okazał się nim pracownik ochrony ministerstwa. Lekarze nie mieli już możliwości pomocy – mężczyzna nie żył.
Ze wstępnych ustaleń służb wynikało, że do tragedii doszło bez udziału osób trzecich. Mężczyzna miał użyć broni służbowej, by odebrać sobie życie. Prokuratura nadzoruje postępowanie wyjaśniające okoliczności zdarzenia.

