in

Tusk nie wytrzymał. Padły ostre słowa. „Łapy precz od polskich żołnierzy!”

Premier ostro reaguje na doniesienia o uszkodzeniu domu przez rakietę F-16. Wskazuje winnego i ostrzega przed dezinformacją prosto z Kremla.

donald tusk prawo jazdy mandat policja
Fot. YouTube / Tomasz Lis (screen)

Głośne doniesienia medialne wywołały lawinę spekulacji i kontrowersji. Incydent na Lubelszczyźnie stał się przedmiotem intensywnych dyskusji, a nieoficjalne ustalenia dziennikarzy szybko obiegły polskie media. Sprawa dotyczy zniszczeń w jednym z domów mieszkalnych, które mogły mieć nietypowe źródło.

Tusk stanowczo broni polskich pilotów. „Łapy precz od żołnierzy”

Atmosfera wokół zdarzenia zagęściła się, gdy pojawiły się szczegóły dotyczące okoliczności powstania szkód. Media zaczęły publikować informacje sugerujące, że za uszkodzenia może odpowiadać polskie wojsko. Sytuacja wymagała szybkiej reakcji najwyższych władz państwa.

Pierwsze reakcje wskazywały na potrzebę dokładnego wyjaśnienia okoliczności incydentu. Sprawa szybko nabrała politycznego wymiaru, szczególnie w kontekście działań obronnych prowadzonych przez polskie siły zbrojne.

Dramatyczne uszkodzenia domu bez ofiar

W miejscowości Wyryki doszło do zdarzenia, które mogło mieć tragiczne konsekwencje. Budynek mieszkalny został uszkodzony przez spadający obiekt, jednak mieszkańcy uniknęli obrażeń. Według mediów za zniszczenia miała odpowiadać rakieta AIM-120 AMRAAM wystrzeloną z polskiego F-16.

Pocisk prawdopodobnie nie eksplodował, ale jego uderzenie spowodowało znaczne uszkodzenia dachu oraz części ścian konstrukcji. Według ustaleń „Rzeczpospolitej” i Onetu, system naprowadzania pocisku uległ awarii podczas lotu. Incydent miał miejsce w trakcie działań obronnych polskiego lotnictwa.

Szczegóły techniczne zdarzenia pozostają przedmiotem śledztwa. Eksperci będą musieli ustalić dokładny przebieg wydarzeń i przyczyny ewentualnej awarii systemu kierowania pociskiem.

Premier wskazuje prawdziwego winnego

Donald Tusk zdecydowanie odniósł się do medialnych doniesień, jednoznacznie wskazując odpowiedzialnego za całą sytuację. Szef rządu podkreślił, że incydent wydarzył się podczas operacji obronnej przeciwko rosyjskim dronom naruszającym polską przestrzeń powietrzną.

Premier stanowczo bronił polskich żołnierzy, stwierdzając że to Rosja wywołała niebezpieczną sytuację i ponosi pełną odpowiedzialność za zagrożenie spadające na Polaków. Tusk ostro zaprotestował przeciwko jakimkolwiek próbom obwiniania polskich pilotów za konsekwencje rosyjskiej agresji.

Szczegóły incydentu mają zostać zbadane przez odpowiednie służby oraz prokuraturę. Ministerstwo Obrony Narodowej i Biuro Bezpieczeństwa Narodowego poinformują opinię publiczną o wynikach postępowania wyjaśniającego. Premier ostrzegł przed rosyjską dezinformacją mającą na celu podważenie zaufania do polskiej armii.

rosyjska propaganda w internecie

Prorosyjska dezinformacja zalewa sieć. Jak ją rozpoznać i czemu jest groźna?

Zderzenie dwóch pociągów w kurorcie. Co najmniej 14 turystów odniosło obrażenia