Gdy na dworze panuje zimowa aura wyjście z domu często przypomina tor przeszkód. Co gorsza, wczoraj jeszcze wygodne buty nagle zamieniają się w źródło stresu i strachu, bo ich śliskie podeszwy z każdym krokiem zwiększają ryzyko przewrócenia się na oblodzonej powierzchni. W Internecie nie brakuje historii dotyczących bolesnych upadków, a lekarze ostrzegają przed konsekwencjami takich wypadków, szczególnie dla osób starszych.
Prosty sposób na śliskie buty. Zimowe chodniki przestaną być problemem
Sytuacja staje się jeszcze bardziej frustrująca, gdy „szklanka” pojawia się niespodziewanie. Mokre nawierzchnie i zamarznięte kałuże potrafią zaskoczyć nawet najbardziej ostrożnych pieszych. Problem dotyczy nie tylko taniego obuwia – czasami nawet drogie buty zawodzą na śliskiej powierzchni.
Eksperci zwracają uwagę, że to właśnie brak odpowiedniej przyczepności prowadzi do większości zimowych wypadków na chodnikach. Co gorsza, wiele osób dowiaduje się o tym dopiero wtedy, gdy jest już za późno na jakąkolwiek reakcję.
Śliskie buty zimowe – co zrobić?
Idealne buty na zimę powinny posiadać grubą gumową podeszwę z wyraźnie zaznaczonym bieżnikiem. Matowa powierzchnia spodu obuwia zapewnia lepsze trzymanie na oblodzonych chodnikach. Protektory to dodatkowy atut, który znacząco poprawia bezpieczeństwo podczas codziennych spacerów.
Rzeczywistość weryfikuje jednak wybory zakupowe dopiero podczas użytkowania. Wielu ludzi odkrywa wady swoich butów dopiero po kilku tygodniach noszenia. Wtedy pojawia się pytanie – co dalej?
Szewc może pomóc, doklejając specjalną antypoślizgową warstwę do podeszwy. To skuteczne, choć nie najtańsze rozwiązanie. Alternatywą są nakładki – gumowe lub z kolcami – które można kupić w sklepach sportowych czy obuwniczych. Niektórzy sięgają po preparaty zwiększające tarcie albo domowe metody, jak potarcie podeszwy papierem ściernym dla uzyskania chropowatej powierzchni.
Lakier do włosów również znajduje swoich zwolenników. Spryskanie nim spodu buta tworzy cienką warstwę, która czasowo poprawia przyczepność. To jednak rozwiązania wymagające planowania i przygotowania.
Co na śliskie podeszwy butów?
Najgorsze momenty zdarzają się wtedy, gdy pomoc jest niedostępna. Brak czasu na wizytę u szewca, zamknięte sklepy, a buty zachowują się jak łyżwy na lodowisku. Właśnie na takie sytuacje warto znać jeden prosty patent.
Wystarczą dwa zwykłe plastry opatrunkowe z domowej apteczki. Należy najpierw dokładnie osuszyć podeszwę, a następnie nakleić plastry w kształcie litery X lub poprzecznie – jeden w okolicy śródstopia, drugi przy pięcie. Struktura plastra zwiększa tarcie między butem a podłożem, dzięki czemu stopa zyskuje lepszą stabilność.
To rozwiązanie awaryjne, które niestety nie wytrzyma całego dnia intensywnego chodzenia. Działa jednak wystarczająco długo, by bezpiecznie dotrzeć do domu lub sklepu z odpowiednim obuwiem. Warto nosić przy sobie kilka plastrów w sezonie zimowym – zajmują niewiele miejsca, a mogą uratować przed bolesnym upadkiem.
Żadna metoda nie zastąpi jednak solidnych butów przystosowanych do trudnych warunków atmosferycznych. Ostrożność pozostaje najważniejsza – nawet najlepsze obuwie nie zagwarantuje stuprocentowego bezpieczeństwa na oblodzonych chodnikach. Podstawy to spokojny chód, unikanie śpieszenia się i obserwowanie nawierzchni pod stopami.


