in ,

KOCHAM TO!KOCHAM TO!

Koniec Telewizji Republika? Stacja ma poważne kłopoty. Ma czas do lutego

Prawicowa stacja telewizyjna znalazła się w trudnej sytuacji finansowej. KRRiT rozważa uruchomienie procedury windykacyjnej, a członek Rady zapowiada głosowanie przeciwko ulgom dla nadawcy.

danuta holecka tv republika
Fot. YouTube / Telewizja Republika (screen)

Informacja, która właśnie obiegła branżę medialną, zelektryzowała obserwatorów rynku telewizyjnego. Telewizja Republika, która jeszcze niedawno świętowała sukces w postaci uzyskania koncesji naziemnej, teraz zmaga się z poważnymi wyzwaniami. Sytuacja jest na tyle poważna, że regulatorzy zaczynają tracić cierpliwość.

Telewizja Republika ma poważne kłopoty? Zaskakujące doniesienia o problemach z opłatami

Przypomnijmy, że w sierpniu 2024 roku prezes stacji Tomasz Sakiewicz z dumą informował na portalu X o uiszczeniu pierwszej rocznej opłaty koncesyjnej. Wówczas do sieci trafił nawet zrzut ekranu potwierdzenia przelewu na kwotę 1,85 miliona złotych. Sakiewicz określił to mianem prezentu od widzów, którzy wsparli finansowo nadawcę.

Tymczasem obecna rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej niż triumfalne wpisy sprzed kilkunastu miesięcy. Pytany przez dziennikarzy o regulowanie bieżących zobowiązań, szef Republiki odpowiada wymijająco, powołując się jedynie na obowiązujące prawo i decyzje odpowiednich organów.

Tylko część pieniędzy trafiła na konto regulatora

Rzecznik prasowy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Anna Ostrowska potwierdziła, że stacja Tomasza Sakiewicza opłaciła nadawanie swojego programu jedynie do końca stycznia 2026 roku. Co więcej, nadawca złożył wniosek o rozłożenie pozostałych należności koncesyjnych na raty. Prawnicy KRRiT właśnie analizują tę prośbę.

Członek Rady, profesor Tadeusz Kowalski z Uniwersytetu Warszawskiego, ujawnił dodatkowe szczegóły. Według jego informacji, w połowie stycznia wpłynęła jedynie część wymaganej raty, a nie pełna kwota, którą nadawca powinien uiścić w wyznaczonym terminie. Medioznawca nie ukrywa swojego stanowiska – podczas najbliższego posiedzenia KRRiT zamierza głosować przeciwko rozłożeniu opłat na dodatkowe raty.

Profesor Kowalski podkreśla, że taka sytuacja praktycznie nie zdarza się wśród dużych nadawców. Czasami z opłatami zalegają niewielkie, lokalne stacje, ale dotyczą one zwykle drobnych sum. Najwięksi gracze na rynku nie mają problemów z terminowym regulowaniem rocznych rat koncesyjnych.

Widmo windykacji i milionowe zobowiązania

Zgodnie z opublikowaną koncesją, dziesięcioletnia zgoda na nadawanie ma kosztować Republikę łącznie 17,85 miliona złotych, płatnych w ratach po 1,85 miliona rocznie. Do tego dochodzi opłata prolongacyjna za rozłożenie kwoty – w tym roku powinna wynieść ponad 258 tysięcy złotych.

Jeśli należności nie zostaną uregulowane, Rada może zażądać uruchomienia procedury windykacji – ostrzega profesor Kowalski. Sprawa ma być rozpatrywana na najbliższym posiedzeniu KRRiT. Tymczasem nadawca sam poprosił o zawieszenie odrębnego postępowania dotyczącego koncesji na planowany kanał Republika 2.

Warto dodać, że stacja boryka się również z innymi wyzwaniami. Oprócz opłat koncesyjnych, nadawcy naziemni muszą co miesiąc rozliczać się z operatorem multipleksów – Emitelem. Według branżowych szacunków, kwoty te zbliżają się do miliona złotych miesięcznie. Dochodzą do tego koszty produkcji programów i wynagrodzenia pracowników.

Portal Plejada.pl informował niedawno o rzekomych problemach z terminowymi wypłatami w stacji, choć przedstawiciele Republiki stanowczo zaprzeczyli tym doniesieniom, nazywając je czarnym PR-em. Sytuację dodatkowo komplikuje kwietniowy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylił decyzję koncesyjną KRRiT dotyczącą Republiki. Przewodniczący Rady złożył kasację i stacja nadaje dalej do czasu rozstrzygnięcia przez Naczelny Sąd Administracyjny.

leczenie kanałowe pod mikroskopem warszawa bemowo

Ratunek dla zęba i inwestycja w zdrowie

legnica szpital wojewódzki pies

Legnica. Pies odwiedził umierającego pana w szpitalu. Nie widzieli się pół roku