Są chwile, które na zawsze zostają w pamięci. Momenty, gdy emocje biorą górę nad codziennością, a pozornie prosty gest nabiera głębokiego znaczenia. Właśnie coś takiego wydarzyło się niedawno w jednej z dolnośląskich placówek medycznych. Historia ta obiegła już lokalne media i wzbudza ogromne poruszenie wśród internautów.
Pies odwiedził umierającego pana w szpitalu. To, co się wydarzyło, ściska za serce
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Legnicy zdecydował się na krok, który jeszcze do niedawna wydawał się niemożliwy w polskich realiach. Placówka uruchomiła pilotażowy program, który całkowicie zmienia dotychczasowe podejście do hospitalizowanych chorych. Reakcje są jednoznaczne – zarówno pacjenci, jak i ich rodziny przyjęli nowość z ogromnym entuzjazmem.
Inicjatywa dotyczy możliwości odwiedzin czworonożnych pupili u osób przebywających na wybranych oddziałach szpitalnych. Brzmi niewiarygodnie? A jednak to prawda. Szczególnie ważna okazała się ona dla pacjentów oddziału medycyny paliatywnej, którzy często spędzają w placówce wiele tygodni, a nawet miesięcy.
Spotkanie po półrocznej rozłące wywołało łzy
Jednym z pierwszych, którzy skorzystali z nowego programu, był pan Jarosław – pacjent oddziału paliatywnego. Mężczyzna nie widział swojej ukochanej suczki Saby przez ponad sześć miesięcy. Rozłąka z czworonożną towarzyszką życia była dla niego niezwykle trudna. Rodzina postanowiła sprawić mu wyjątkowy prezent.
W Wigilię oraz w Nowy Rok bliscy pana Jarosława przyjechali do szpitala razem z Sabą. Moment ponownego spotkania chorego z jego pupilką był przepełniony wzruszeniem. Emocje udzieliły się wszystkim obecnym – zarówno rodzinie, jak i personelowi medycznemu. Dla pana Jarosława te chwile okazały się bezcenne.
Mariusz Końka, lekarz kierujący oddziałem medycyny paliatywnej, tłumaczy ideę stojącą za programem. Podkreśla, że celem jest zapewnienie pacjentom poczucia bliskości i wsparcia emocjonalnego. Zaznacza również, że dla wielu hospitalizowanych kontakt ze zwierzęciem ma równie istotne znaczenie jak obecność najbliższych członków rodziny.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Szpital zadbał o szczegółowy regulamin wizyt czworonogów. Każda taka odwiedziny musi zostać wcześniej uzgodniona z personelem. Dodatkowo sytuacja konkretnego pacjenta podlega indywidualnej ocenie. Nie wszystkie oddziały zostały objęte programem – wyłączono z niego między innymi oddziały zabiegowe.
Dyrektor placówki Maciej Leszkowicz podkreśla terapeutyczne znaczenie kontaktu z ukochanym zwierzęciem. Zaznacza jednocześnie, że regulamin powstawał we współpracy ze specjalistami od epidemiologii oraz całym zespołem medycznym. Bezpieczeństwo chorych pozostaje absolutnym priorytetem szpitala.
Legnicki program łączy empatię z odpowiedzialnością. Daje pacjentom namiastkę domowego ciepła w najtrudniejszych momentach życia. Inicjatywa spotyka się z niezwykle pozytywnym odbiorem i może stać się wzorem dla innych placówek w całym kraju. Historia pana Jarosława i Saby pokazuje, jak niewiele czasem potrzeba, by podarować drugiemu człowiekowi odrobinę szczęścia.


