Coś, co jeszcze niedawno wydawało się odległą perspektywą, niespodziewanie nabrało tempa. Informacje, które w sobotę napłynęły z Kijowa, zelektryzowały obserwatorów na całym świecie. Wołodymyr Zełenski przekazał szczegóły, które mogą zmienić dynamikę trwającej od ponad trzech lat wojny.
Wojna na Ukrainie może się skończyć w kilka tygodni. Waszyngton stawia ultimatum
Od tygodni krążyły pogłoski o presji Waszyngtonu na obie strony konfliktu. Spekulowano, czy Amerykanie narzucą ramy czasowe dla zakończenia działań wojennych. Teraz te przypuszczenia znalazły potwierdzenie, a ambicje Białego Domu przerosły oczekiwania komentatorów.
Równolegle trwają przygotowania do kolejnej rundy rozmów. Administracja Zełenskiego poinformowała, że USA zaprosiły delegacje obu stron na spotkanie w Miami już w przyszłym tygodniu. Kijów potwierdził udział, natomiast Moskwa nie udzieliła jeszcze odpowiedzi.
Czerwiec to nieprzekraczalna granica
Zełenski ujawnił, że Waszyngton oczekuje zawarcia porozumienia najpóźniej na początku lata. Amerykanie domagają się jasnego harmonogramu działań i deklarują gotowość do wywierania presji na obie strony. Doniesienia te pokrywają się z wcześniejszymi informacjami Reutersa o przełomie planowanym na wiosnę lub wczesne lato.
Szczególnie interesująco brzmią słowa Zełenskiego o postawie Kremla. Ocenił, że Rosja coraz poważniej rozważa wycofanie sił z frontu i prędzej czy później będzie zmuszona do ustępstw. Jednym z powodów jest deficyt budżetowy – według ukraińskiego wywiadu w 2025 roku przekroczył on 100 mln dolarów. Ukraiński przywódca stwierdził wprost, że Putin potrzebuje przerwy.
Mimo rosnącego optymizmu Zełenski nie ukrywa realizmu. Podkreślił, że nastawienie Rosji wobec Ukrainy pozostaje wrogie. Przypomniał o torturach i morderstwach towarzyszących wojnie od początku, zaznaczając, że strona ukraińska nie żywi żadnych złudzeń co do intencji Kremla.
Miami po Abu Zabi – negocjacje nabierają rozpędu
Planowane spotkanie stanowiłoby kontynuację procesu zapoczątkowanego pod koniec stycznia trójstronnymi rozmowami w Abu Zabi – pierwszymi od wybuchu wojny negocjacjami obu stron przy amerykańskim pośrednictwie.
Ostatnia tura rozmów zakończyła się w czwartek decyzją o pierwszej od miesięcy wymianie kilkuset jeńców wojennych. Choć nie osiągnięto zawieszenia broni ani porozumienia terytorialnego, analitycy podkreślają, że kontynuowanie dialogu stanowi istotny postęp. Odpowiedź Moskwy na zaproszenie do Miami będzie testem gotowości Kremla do negocjacji pod presją amerykańskiego terminu.


