in ,

Tusk zdecydował o obniżeniu wieku emerytalnego. 43 lat dla mężczyzn. Ile dla kobiet?

Nie wiek, a długość opłacania składek miałaby decydować o przejściu na emeryturę. Dwie liczby budzą emocje wśród milionów Polaków.

14 emerytura jaki podatek
Fot. Depositphotos

Wokół polskiego systemu emerytalnego znów zrobiło się gorąco. Resort rodziny pracuje nad rozwiązaniem, które dla wielu pracowników może okazać się przełomowe, a temat już teraz budzi spore poruszenie. Eksperci uważnie analizują każdy szczegół, a internauci nie kryją zaskoczenia tym, w którą stronę zmierzają zapowiadane zmiany.

Koniec z czekaniem do 60. czy 65. roku życia? Rząd potwierdza prace nad zmianami, które mogą wywrócić system emerytalny

Kolejne doniesienia z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej sprawiły, że dyskusja o wcześniejszym kończeniu aktywności zawodowej wróciła do pierwszej ligi tematów społecznych. Rząd oficjalnie przyznał, że trwają intensywne prace nad nowymi przepisami, a wszystko wskazuje na to, że w polskim systemie może pojawić się coś, na co część pracujących czeka od dawna.

Najciekawsze jest jednak to, co kryje się w szczegółach projektu. A te potrafią zaskoczyć nawet osoby, które od lat śledzą zmiany w prawie emerytalnym. Bo choć z pozoru chodzi o prostą ideę, diabeł jak zwykle tkwi w niuansach.

Nowy pomysł, który może odmienić plany milionów pracujących

Projekt, o którym mowa, nosi oznaczenie UD512 i powstaje w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jego założenie jest proste w przekazie, ale poważne w skutkach: do polskiego porządku prawnego miałoby trafić świadczenie określane jako emerytura stażowa.

Idea opiera się na zmianie filozofii dotychczasowego systemu. Dzisiaj kluczową rolę odgrywa ustawowy wiek emerytalny i to on otwiera drogę do świadczenia. W nowej koncepcji na pierwsze miejsce wysuwa się staż ubezpieczeniowy składkowy, czyli realna liczba lat opłacania składek.

Dla osób, które zaczynały pracę bardzo wcześnie, często zaraz po szkole zawodowej czy technikum, taka zmiana może mieć ogromne znaczenie. To szansa na zakończenie aktywności zawodowej bez konieczności doczekania do 60. lub 65. urodzin, co dla wielu pracowników fizycznych pozostaje sporym wyzwaniem zdrowotnym.

Kto miałby skorzystać i na jakich zasadach?

Projekt przewiduje, że emerytura stażowa byłaby dostępna dla osób objętych powszechnym systemem emerytalnym oraz dla rolników podlegających KRUS. Innymi słowy, nowe zasady objęłyby zarówno pracowników rozliczających się przez ZUS, jak i osoby związane z rolniczym systemem ubezpieczeń.

Resort kierowany przez Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk podkreśla, że rozwiązanie ma odpowiadać przede wszystkim na potrzeby tych pracowników, którym stan zdrowia nie pozwala dalej wykonywać obowiązków zawodowych. Co istotne, nikt nie miałby być do niczego zmuszany. Skorzystanie z prawa pozostałoby decyzją samej osoby ubezpieczonej.

Uprawnieni mogliby więc wybrać, czy odejść z rynku pracy, czy dalej zarabiać i powiększać kapitał na koncie. Taka elastyczność to jedno z ważniejszych założeń całego projektu.

Tu zaczynają się konkrety. Dwie liczby budzą emocje

I właśnie w tym miejscu pojawiają się informacje, na które czekają osoby śledzące temat. W dokumencie wpisano dwa konkretne progi czasowe, które miałyby decydować o nabyciu prawa do świadczenia. Kobiety mogłyby przejść na emeryturę stażową po 38 latach okresów składkowych, mężczyźni po 43 latach.

Brzmi prosto, ale tutaj kryje się pułapka, o której łatwo zapomnieć. Chodzi wyłącznie o okresy składkowe, a nie o cały staż pracy rozumiany potocznie. Liczą się te lata, w których faktycznie odprowadzano składki budujące kapitał emerytalny. Dla części osób różnica między jednym a drugim może okazać się decydująca.

To nie wszystko. Projekt zawiera dodatkowy warunek, który może mocno ograniczyć grono realnych beneficjentów. Wyliczona emerytura stażowa nie może być niższa od minimalnej emerytury. Jeśli z rachunków wyjdzie mniej, świadczenie po prostu nie zostanie przyznane, nawet przy spełnieniu wymagań stażowych.

Jak ZUS wyliczy nowe świadczenie?

Sposób ustalania wysokości emerytury stażowej ma w dużej mierze odpowiadać zasadom obowiązującym w systemie powszechnym. Podstawą obliczenia byłyby zwaloryzowane składki zapisane na koncie ubezpieczonego, kapitał początkowy oraz pieniądze zgromadzone na subkoncie.

Tak ustaloną kwotę dzielono by następnie przez średnie dalsze trwanie życia osoby w wieku, w którym przechodzi ona na świadczenie. Mechanizm jest więc znany, ale niesie określone konsekwencje. Im wcześniej ktoś zakończy pracę, tym przez więcej miesięcy będzie pobierał emeryturę i tym mniejsza okaże się jego comiesięczna kwota.

W praktyce oznacza to, że szybsza droga do świadczenia wiąże się z chłodną kalkulacją. Wcześniejszy spokój ma swoją cenę i każdy zainteresowany powinien sam policzyć, czy taki kompromis mu się opłaca.

OFE, zawieszanie i łączenie świadczeń. Co jeszcze przewiduje projekt?

Ministerstwo pomyślało również o osobach należących do otwartych funduszy emerytalnych. Według założeń środki zgromadzone w OFE miałyby zostać jednorazowo przekazane do funduszu emerytalnego FUS i zapisane na subkoncie ubezpieczonego.

W dokumencie znalazły się także zapisy o możliwości zawieszania lub zmniejszania emerytury stażowej na zasadach określonych w ustawie. Wyłączono też łączenie tego świadczenia z innymi świadczeniami z systemu emerytalno-rentowego, zarówno powszechnego, jak i rolniczego. Innymi słowy, osoba pobierająca emeryturę stażową nie skumuluje jej z inną wypłatą tego samego typu.

To zestaw rozwiązań, które mają zabezpieczyć cały system przed nadużyciami i jednocześnie ułożyć go w spójną całość z dotychczasowymi przepisami.

Kiedy zmiany wejdą w życie? Sytuacja jest dynamiczna

Na ten moment emerytury stażowe wciąż pozostają projektem, a właściwie dwoma projektami, bo równolegle procedowane są wersja obywatelska oraz wersja Lewicy. Nie ma więc jeszcze obowiązujących przepisów ani gotowej daty ich wdrożenia.

Sprawa nabrała tempa po sierpniowej interpelacji poselskiej numer 11701 z 2025 roku. Wiceminister pracy Sebastian Gajewski poinformował, że resort rodziny został zobligowany do przygotowania jednolitego stanowiska Rady Ministrów wobec obu projektów ustaw. Dokument trafił już do Stałego Komitetu Rady Ministrów i został skierowany do uzgodnień międzyresortowych.

Szefowa ministerstwa pracy popiera dalsze prace nad nowymi rozwiązaniami, choć szczegółowa treść stanowiska rządu nie została jeszcze ujawniona. Dla setek tysięcy pracujących Polaków najważniejsze pytanie brzmi jednak inaczej: czy po dziesięcioleciach opłacania składek będą mogli odejść wcześniej. Projekt taką furtkę otwiera, ale przejdą przez nią tylko ci, którzy spełnią wszystkie zapisane w nim warunki.

800 plus obowiązek szkolny

Koniec 800 plus dla wszystkich? Ci rodzice nie dostaną już więcej ani grosza

powódź tusk

Co dalej z cenami paliw? Donald Tusk zabrał głos. Nie owijał w bawełnę