Rosyjski rząd opublikował zarządzenie, które otwiera drogę do zakończenia wieloletnich relacji w dziedzinie obronności z wieloma państwami europejskimi. Dokument pojawił się na oficjalnym portalu aktów prawnych i wywołał poruszenie wśród ekspertów zajmujących się bezpieczeństwem międzynarodowym. Decyzja Moskwy dotyczy umów zawieranych jeszcze w czasach, gdy relacje między Rosją a Zachodem układały się zupełnie inaczej.
Moskwa uderza w Europę. Polska na liście krajów, z którymi Rosja zrywa strategiczne więzi
Ministerstwo Obrony w Moskwie zyskało uprawnienia do wypowiedzenia porozumień, które powstawały w okresie transformacji ustrojowej w Europie Środkowo-Wschodniej oraz tuż po upadku Związku Radzieckiego. Wiele z tych dokumentów miało na celu budowanie zaufania i współpracy po dekadach zimnej wojny. Teraz stają się jedynie kartkami papieru bez praktycznego znaczenia.
Lista państw objętych rosyjską decyzją jest obszerna i zaskakująca. Obejmuje zarówno wielkie mocarstwa, jak i mniejsze kraje europejskie, które w różnych momentach historii podpisywały z Rosją dokumenty mające regulować kwestie wojskowe.
Zgodnie z opublikowanym zarządzeniem, resort obrony Federacji Rosyjskiej może zerwać umowę z Niemcami z kwietnia 1993 roku. Polska znajduje się na tej samej liście – chodzi o porozumienie o dwustronnej współpracy wojskowej zawarte w lipcu tego samego roku. Norwegia również traci podstawy do kontaktów z rosyjskim wojskiem na mocy dokumentu z grudnia 1995 roku.
Które kraje tracą więzi z rosyjskim resortem obrony
Dalsze państwa to Bułgaria, której umowa pochodzi z sierpnia 1992 roku, Rumunia z marca 1994 roku oraz Dania z września tego samego roku. Wielka Brytania wraz z Irlandią Północną straciły porozumienie z marca 1997 roku, Holandia z czerwca tego samego roku, a Chorwacja z grudnia 1998 roku. Lista zamyka się Belgią, której umowa datowana jest na grudzień 2001 roku, oraz Republiką Czeską z kwietnia 2002 roku.
Wszystkie te dokumenty łączyło jedno – powstawały w okresie, gdy Rosja próbowała budować mosty ze strukturami euroatlantyckimi. Dziś Kreml wyraźnie pokazuje, że tamten rozdział przeszedł do historii. Moskwa konsekwentnie wycofuje się z kolejnych zobowiązań wobec krajów, które w jej ocenie przyjęły wrogie stanowisko.
Najnowsza decyzja nie jest odosobnionym przypadkiem. Na początku grudnia premier Michaił Miszustin podpisał zarządzenie kończące współpracę wojskową z Francją na podstawie dokumentu z 1994 roku, Kanadą – umowa z 1989 roku – oraz Portugalią, której porozumienie pochodziło z 2000 roku. Moskwa systematycznie eliminuje formalne podstawy kontaktów obronnych z państwami Zachodu.
Seria zerwań trwa już od miesięcy
Latem ubiegłego roku Rosja wypowiedziała umowę o współpracy wojskowo-technicznej z Niemcami. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Moskwie wcześniej wskazywało, że choć formalnie dokument pozostawał w mocy, faktycznie stracił jakiekolwiek praktyczne zastosowanie. Dyplomaci rosyjscy nie kryli także swojego niezadowolenia z polityki Berlina, zarzucając niemieckim władzom nadmierne ambicje na arenie międzynarodowej oraz działania szkodzące interesom bezpieczeństwa Rosji.
Miesiąc przed niemiecką decyzją Miszustin zatwierdził również wypowiedzenie porozumienia ze Szwecją dotyczącego wymiany informacji o instalacjach jądrowych oraz szybkiego powiadamiania o incydentach w takich obiektach. Seria zerwań kontraktów pokazuje, że Moskwa metodycznie likwiduje wszelkie formalne kanały współpracy z krajami, które wspierają Ukrainę lub stosują sankcje wobec Rosji.


