Nikt nie spodziewał się takiego finału zgłoszenia, które wpłynęło do gminy Lubsko. Kiedy służby dotarły na miejsce, zastały scenę, która na długo pozostanie w pamięci wszystkich uczestników akcji. Internauci są w szoku, a przedstawiciele gminy nie ukrywają, że przeżyli coś, co przechodzi ludzkie pojęcie.
Gmina Lubsko. Pies zamarzł w budzie. Funkcjonariusze w szoku
Emocje sięgnęły zenitu po publikacji komunikatu w mediach społecznościowych. Sprawa natychmiast trafiła w ręce organów ścigania, które podjęły działania mające wyjaśnić tę bulwersującą sytuację. Do sieci trafiło również nagranie z miejsca zdarzenia, ale jego treść jest na tyle drastyczna, że władze gminy ostrzegają przed jego oglądaniem. To, co zastano na posesji, przerosło najczarniejsze scenariusze. Mieszkańcy regionu domagają się surowej sprawiedliwości, a głosy oburzenia mnożą się z każdą godziną.
Scena rozegrała się w poniedziałek, 12 stycznia. Gdy przedstawiciele gminy wraz z policją weszli do stodoły, ich oczom ukazał się widok, który poruszył nawet najbardziej zahartowanych funkcjonariuszy. W ciasnej klatce leżał niewielki kundelek – wyglądał spokojnie, jakby odpoczywał. Prawda okazała się jednak tragiczna.
Pies nie żył. Padł ofiarą mrozu, zamknięty w metalowej klatce bez możliwości ratunku. Obok leżała miska z zamarzniętą wodą – jedyny ślad po tym, że kiedyś ktoś próbował zapewnić mu przynajmniej podstawową opiekę. Przedstawiciele gminy nie kryli zdruzgotania sytuacją.
Władze przekazały przejmujący komunikat, w którym wprost napisano o zgłoszeniu mrożącym krew w żyłach. Podkreślono, że pomoc dla zamarzniętego zwierzęcia przyszła zbyt późno, a widok ten będzie prześladował wszystkich obecnych do końca życia. Dodano też pytanie o to, ile cierpienia musiało znieść to bezbronne stworzenie.
Drugi pies uratowany. Trwa śledztwo prokuratury
Na tej samej posesji służby znalazły także drugie zwierzę. Pies był przytrzymywany łańcuchem przy budzie – na stałe, bez możliwości swobodnego poruszania się. Tym razem interwencja okazała się jednak wystarczająco szybka. Zwierzę udało się uratować i natychmiast zabrano je z niebezpiecznego miejsca.
W akcji uczestniczyli policjanci z wydziału kryminalnego, weterynarz oraz inspektorzy weterynarii. Gmina podjęła decyzję o natychmiastowym odebraniu ocalałego psa, który trafił do schroniska w Piotrowie. Obecnie poszukiwany jest dla niego dom tymczasowy, gdzie będzie mógł dojść do siebie po traumatycznych przeżyciach.
Fala oburzenia zalewa internet. Ludzie domagają się sprawiedliwości
Pod wpisem gminy Lubsko w mediach społecznościowych pojawiły się setki komentarzy pełnych emocji. Mieszkańcy nie szczędzą ostrych słów pod adresem osoby odpowiedzialnej za los zwierząt. Internauci wprost nazywają sprawcę bestią i bydlakiem, domagając się najsurowszych kar.
Pojawiają się głosy nawołujące do zmian w prawie, które pozwoliłyby na publiczne ujawnianie wizerunku osób dopuszczających się takich czynów jeszcze przed prawomocnym wyrokiem. Komentujący nie ukrywają żalu i bólu związanego z losem zamarzniętego psa.
Szczególnie poruszające są wpisy, w których internauci zwracają się bezpośrednio do sprawcy. Podkreślają, że zwierzę obdarzyło go bezgranicznym zaufaniem i traktowało jako swój cały świat. Zamiast ochrony i troski otrzymało jednak tylko mróz i samotną śmierć. Komentujący dodają, że sumienia nie da się wymazać ani zostawić na mrozie wraz z zamarzniętym psem.

