Informacja, która właśnie obiegła media, wywołała poruszenie w świecie biznesu. Okazuje się, że pod koniec ubiegłego roku doszło do wydarzeń, o których opinia publiczna przez dłuższy czas nie miała pojęcia. Dokumenty, które niedawno ujrzały światło dzienne, potwierdzają najgorsze obawy zachodnich inwestorów działających na rosyjskim rynku.
Kreml uderza w polską firmę. Dekret Putina wszedł w życie po cichu
Sprawa dotyczy dwóch międzynarodowych koncernów, które od lat prowadziły działalność na terytorium Federacji Rosyjskiej. Jeden z nich ma polsko-amerykańskie korzenie i należy do czołówki światowych producentów aluminiowych opakowań. Drugi to skandynawski potentat branży budowlanej, którego materiały izolacyjne wykorzystywane są na całym globie.
Wszystko rozegrało się w ostatnich dniach 2025 roku, jednak świat dowiedział się o tym znacznie później. Data 31 grudnia nie została wybrana przypadkowo – to moment, gdy uwaga opinii publicznej skupia się na zupełnie innych sprawach. Mechanizm działania rosyjskich władz po raz kolejny okazał się przemyślany i bezwzględny.
Polsko-amerykański gigant traci rosyjskie aktywa
Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekrety przekazujące tymczasowe zarządzanie nad zagranicznymi firmami w ręce rosyjskich podmiotów. Spółka Stalelement objęła kontrolę nad stu procentami udziałów w Can-Pack LLC oraz w Zakładzie Opakowań Can-Pack. Polskie konsorcjum z siedzibą w Krakowie posiadało oddziały w Wołokołamsku w obwodzie moskiewskim oraz Nowoczerkasku w obwodzie rostowskim.
Canpack funkcjonuje na rynku od 1992 roku i zalicza się do największych światowych wytwórców puszek aluminiowych do napojów. Po rozpoczęciu rosyjskiej pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w kwietniu 2022 roku firma ogłosiła wstrzymanie wszelkich inwestycji na rosyjskim rynku, jednak działające tam zakłady pozostały otwarte.
Zarząd Grupy CANPACK wystosował oficjalne oświadczenie, w którym poinformował o analizowaniu prawnych, operacyjnych i finansowych skutków decyzji rosyjskich władz. Spółka zapowiedziała podjęcie wszelkich możliwych działań mających na celu ochronę swoich praw oraz majątku. Podkreślono również, że przez trzy dekady rosyjskie oddziały firmy funkcjonowały zgodnie z obowiązującym prawem, wypełniając zobowiązania wobec pracowników i kontrahentów.
Duński koncern liczy straty w setkach milionów euro
Podobny los spotkał duńską firmę Rockwool, specjalizującą się w produkcji materiałów do izolacji akustycznej i termicznej. Spółka JSC Rozwój Aktywów Budowlanych przejęła zarządzanie nad całością udziałów w Rockwool LLC oraz sześćdziesięcioma ośmioma procentami udziałów w Rockwool-Volga LLC. Skandynawski koncern stracił tym samym kontrolę nad czterema fabrykami zlokalizowanymi na terytorium Rosji.
Firma działająca od 1909 roku była wcześniej krytykowana za kontynuowanie obecności na rosyjskim rynku po napaści na Ukrainę. Wartość utraconych aktywów szacowana jest na 469 milionów euro według stanu na koniec 2025 roku. Co istotne, rosyjski oddział przynosił koncernowi zyski. Reakcja giełdy okazała się natychmiastowa – notowania akcji spółki w Kopenhadze spadły o osiem do dwunastu procent.
Rockwool zapowiedział obronę swoich praw na podstawie duńsko-rosyjskiej umowy inwestycyjnej, choć przedstawiciele firmy nie wyrażają optymizmu co do możliwości odwrócenia decyzji Kremla. Koncern zamierza nawiązać kontakt z rządem Danii oraz instytucjami Unii Europejskiej. Rosyjskie władze nie podały oficjalnego uzasadnienia dla swoich działań, jednak tego typu decyzje stanowią element szerszej strategii wobec przedsiębiorstw z państw uznanych za „nieprzyjazne”.
Niemal połowa prezydenckich dekretów pozostaje tajna
Opóźniona publikacja dokumentów dotyczących przejęcia zagranicznych firm wpisuje się w niepokojący trend. Według ustaleń niezależnego portalu śledczego Vyorstka, aż czterdzieści pięć procent dekretów wykonawczych podpisanych przez Putina w 2025 roku nigdy nie trafiło do publicznego obiegu. Spośród co najmniej tysiąca dziesięciu wydanych aktów prawnych, czterysta czterdzieści dziewięć sklasyfikowano jako tajne.
Poziom utajnienia wzrósł o ponad trzy punkty procentowe w porównaniu z rokiem poprzednim. Wśród opublikowanych dokumentów pięćdziesiąt dwa dotyczyły nadawania honorowych tytułów jednostkom wojskowym. Tajne dekrety najczęściej odnoszą się do kwestii szczególnie wrażliwych – odznaczeń dla żołnierzy walczących na froncie, przyznawanych również pośmiertnie, oraz ułaskawień skazanych rekrutowanych do armii.
Praktyka utajniania prezydenckich decyzji nie jest zjawiskiem nowym. Już w 2006 roku Putin podpisał niejawny dekret przyznający Jewgienijowi Prigożynowi, późniejszemu dowódcy Grupy Wagnera, Medal Orderu „Za zasługi dla Ojczyzny” pierwszej klasy. Analitycy wskazują, że rosnąca liczba tajnych dokumentów stanowi element systematycznego ograniczania przejrzystości funkcjonowania rosyjskiego aparatu państwowego, co znacząco utrudnia niezależną kontrolę społeczną i analizę decyzji podejmowanych na Kremlu.


