in

Tak Kaczyński chce wygrać kolejne wybory. Miał to powiedzieć swoim posłom

Prezes PiS podczas spotkania z wyborcami odsłonił karty ws. przyszłości prawicy. Padły mocne słowa o „darwinizmie społecznym” i „szlabanie” dla jedności. Kto został wykluczony z gry?

kaczyński zabójstwa polityczne
Fot. YouTube / Gazeta.pl (screen)

Atmosfera na poniedziałkowym spotkaniu w Węgrowie była napięta od pierwszych minut. Jarosław Kaczyński przyjechał do tego mazowieckiego miasta z przekazem, który elektryzuje polską scenę polityczną. Słowa, które padły z ust prezesa Prawa i Sprawiedliwości, mogą na nowo przetasować karty przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi.

Kaczyński wzywa do jedności, ale stawia twarde weto. Te słowa wywołały burzę

Oczekiwania były ogromne. Od miesięcy w kuluarach spekulowano o możliwych sojuszach i koalicjach na prawej stronie sceny politycznej. Czy tym razem lider największej partii opozycyjnej przedstawi konkretny plan? Mieszkańcy Węgrowa, którzy przyszli na spotkanie, nie zostali zawiedzeni – choć to, co usłyszeli, dla wielu okazało się zaskoczeniem.

Kaczyński nie owijał w bawełnę. Mówił o konieczności zmian, o potrzebie zjednoczenia, ale też o granicach, których przekraczać nie zamierza. I właśnie te granice okazały się najbardziej kontrowersyjną częścią jego wystąpienia.

Obóz patriotyczny – wielka wizja z poważnymi zastrzeżeniami

Prezes PiS zarysował ambitny plan zbudowania szerokiego bloku patriotycznego przed wyborami w 2027 roku. Według jego kalkulacji taka formacja powinna bez większych problemów sięgnąć po zwycięstwo. Problem tkwi jednak w szczegółach – i to właśnie one mogą pokrzyżować te plany.

Kaczyński wskazał, że obóz patriotyczny to nie tylko jego partia. Wymienił również trzy ugrupowania tworzące obecnie Konfederację: formację Krzysztofa Bosaka, partię Sławomira Mentzena oraz Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Jednocześnie zaznaczył, że środowisko to nie jest zjednoczone i podlega różnego rodzaju manipulacjom.

PiS już pracuje nad nowym programem wyborczym – tym razem ma być on skierowany do całego patriotycznego elektoratu. To wyraźny sygnał, że partia Kaczyńskiego chce poszerzyć swoje wpływy i przyciągnąć wyborców innych formacji prawicowych.

Mentzen i Braun na cenzurowanym – ostre słowa prezesa

Najbardziej zaskakujące okazały się jednak słowa o potencjalnych partnerach. Kaczyński nie zostawił suchej nitki na programie Nowej Nadziei Sławomira Mentzena. Określił go mianem „darwinizmu społecznego” i „skrajnego liberalizmu”. Stwierdził wprost, że taka wizja oznaczałaby załamanie porządku społecznego, do którego Polacy zdążyli się przyzwyczaić. Współpracę z tym ugrupowaniem wykluczył całkowicie.

Jeszcze ostrzej prezes PiS odniósł się do Grzegorza Brauna i jego Konfederacji Korony Polskiej. Nazwał to ugrupowanie „szlabanem” dla jedności prawicy. Argumentował, że sojusz z Braunem oznaczałby odcięcie się od całego Zachodu, a przede wszystkim od Stanów Zjednoczonych – państwa, które w jego ocenie gwarantuje Polsce bezpieczeństwo.

Podczas piątkowego wystąpienia w Sejmie Kaczyński poszedł jeszcze dalej. Wyraził nadzieję, że partia Brauna nie dostanie się do następnego parlamentu. Stwierdził, że ten polityk przekroczył granice nieprzekraczalne dla polityków w naszej sferze cywilizacyjnej. Głosowanie na niego uznał za całkowicie nieefektywne, a obecność jego zwolenników w rządzie – za zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju.

Kulisy nieudanych negocjacji i nowy patron prawicy?

Historia prób zbliżenia między PiS a Konfederacją jest burzliwa. Już w połowie 2025 roku pojawiały się informacje o możliwej koalicji. Politycy Konfederacji zareagowali jednak chłodno – uznali propozycję za niepoważną i obliczoną wyłącznie na przejęcie ich wyborców. Od tamtego czasu relacje między ugrupowaniami pozostają napięte, a liderzy regularnie wymieniają wzajemne uszczypliwości.

Pod koniec ubiegłego roku w kuluarach zaczęło krążyć nowe nazwisko – Karol Nawrocki. Prezydent miałby zostać patronem ewentualnego porozumienia prawicowego. To scenariusz, który mógłby zmienić dynamikę rozmów między zwaśnionymi obozami.

Politycy Konfederacji deklarują otwartość na dialog, choć stawiają własne warunki. Nie wykluczają współpracy nawet z Konfederacją Korony Polskiej jako osobnym bytem politycznym. Jednocześnie ponowne wspólne działanie z Grzegorzem Braunem w ramach jednego ugrupowania uznają za niemożliwe. Do wyborów zostały niecałe dwa lata – i wszystko wskazuje na to, że negocjacje będą trwały do ostatniej chwili.

jackowski o izraelu

Jackowski przerywa milczenie. Jego słowa o Polsce mrożą krew w żyłach

z ostatniej chwili

Pilna narada w Pałacu Prezydenckim. „Dotyczyła bezpieczeństwa Rzeczpospolitej”