Informacja, która niedawno obiegła media, może spędzać sen z powiek milionom polskich emerytów – przedstawiono bowiem propozycje, budzące ogromne kontrowersje. Wśród postulatów znalazły się rozwiązania, które jeszcze kilka lat temu wydawałyby się nie do pomyślenia. Seniorzy z niepokojem śledzą doniesienia, zastanawiając się, czy ich portfele wkrótce znacząco schudną.
Czy rząd zlikwiduje 13. i 14. emeryturę? Jest raport i konkretne kwoty oszczędności
Dyskusja na temat stabilności polskich finansów publicznych rozgorzała na nowo. Eksperci alarmują, że bez radykalnych działań system może znaleźć się w poważnych tarapatach. Propozycje zawarte w najnowszym opracowaniu wywołują skrajne emocje zarówno wśród polityków, jak i zwykłych obywateli. Szczególnie jedna grupa społeczna ma powody do niepokoju.
Raport przygotowany wspólnie przez Forum Obywatelskiego Rozwoju oraz Warsaw Enterprise Institute nosi wymowny tytuł „Budżetowy SOS”. Już sama nazwa sugeruje, że sytuacja wymaga natychmiastowej interwencji. Autorzy dokumentu nie owijają w bawełnę i stawiają sprawę jasno – konieczne są trudne, niepopularne decyzje dotyczące również osób pobierających świadczenia emerytalne.
Trzynastka i czternastka do likwidacji? Miliardy złotych oszczędności kosztem seniorów
Głównym postulatem budzącym największe emocje jest propozycja całkowitej likwidacji trzynastej emerytury. Ekonomiści z FOR i WEI określają to świadczenie jako rozwiązanie o charakterze przede wszystkim wyborczym, a nie systemowym. Według ich wyliczeń rezygnacja z wypłacania trzynastki przyniosłaby budżetowi państwa oszczędności rzędu 32 miliardów złotych. Kwota robi wrażenie, szczególnie gdy weźmie się pod uwagę rosnący deficyt finansów publicznych.
Autorzy raportu idą jednak jeszcze dalej. Proponują również wycofanie się z czternastej emerytury, choć przyznają, że ma ona pewien aspekt redystrybucyjny i bardziej celowany charakter niż trzynastka. W tak zwanym wariancie ostrym przewidziano likwidację również tego świadczenia. Szacowane oszczędności z tego tytułu miałyby wynieść około 12 miliardów złotych.
Łącznie obie propozycje oznaczałyby dla budżetu państwa zastrzyk w wysokości 44 miliardów złotych rocznie. Eksperci argumentują, że bez takich reform, obejmujących ograniczenie świadczeń o charakterze ogólnym oraz przywrócenie równowagi między wpływami a wydatkami, budżet może pozostawać w permanentnym deficycie. Podkreślają też, że likwidacja dodatkowych emerytur zmniejszyłaby presję na rosnący dług publiczny i stworzyła warunki do stabilniejszego funkcjonowania całego systemu emerytalnego.
Likwidacja 13. i 14. emerytury – co na to rząd?
Mimo postulatów ekonomistów rząd nie zamierza obecnie likwidować ani trzynastej, ani czternastej emerytury. Oba świadczenia będą nadal wypłacane seniorom, a ich wysokość w 2026 roku wzrośnie wraz z coroczną waloryzacją emerytur, która ma wynieść około 4,9 procent. Oznacza to, że trzynastka i czternastka osiągną poziom minimalnej emerytury, czyli około 1970,60 złotych brutto.
Zasady wypłaty obu świadczeń pozostają niezmienione. Trzynasta emerytura przysługuje wszystkim uprawnionym bez względu na wysokość podstawowego świadczenia. Każdy emeryt i rencista otrzyma ją w pełnej kwocie. Inaczej wygląda sytuacja z czternastką, która podlega ograniczeniu dochodowemu. Prawo do pełnego świadczenia mają osoby, których miesięczna emerytura lub renta nie przekracza 2900 złotych brutto.
Problem pojawia się jednak w przypadku seniorów z wyższymi świadczeniami. Jeśli podstawowa emerytura przekracza wspomniany próg, czternastka jest stopniowo pomniejszana według zasady „złotówka za złotówkę”. Gdy po obniżeniu byłaby mniejsza niż 50 złotych, świadczenia nie wypłaca się wcale. Co istotne, próg dochodowy nie jest waloryzowany, podczas gdy emerytury rosną co roku. Efekt? Coraz więcej seniorów traci prawo do pełnej czternastki lub otrzymuje ją w okrojonej formie. Rząd nie zapowiada zmiany tego mechanizmu ani podniesienia progu 2900 złotych, mimo krytyki ze strony środowisk seniorskich.
Emeryci to nie jedyny cel proponowanych reform
Postulaty dotyczące trzynastej i czternastej emerytury stanowią zaledwie fragment szerszego pakietu propozycji zawartych w raporcie „Budżetowy SOS”. Forum Obywatelskiego Rozwoju oraz Warsaw Enterprise Institute przedstawiają całą listę rozwiązań mających ustabilizować finanse publiczne. Wśród nich znajduje się podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat dla obu płci oraz ograniczenie programu 800 plus wyłącznie do najuboższych rodzin.
Ekonomiści proponują również zamrożenie funduszu płac w sektorze publicznym, przeprowadzenie przeglądu nowych wydatków socjalnych oraz szeroką prywatyzację spółek Skarbu Państwa. Wszystkie te działania mają pomóc ograniczyć deficyt budżetowy i stworzyć bardziej zrównoważony system finansów państwa. Według wyliczeń autorów raportu wariant łagodny reform przyniosłby oszczędności rzędu 241,7 miliarda złotych, natomiast wariant ostry przekroczyłby 345 miliardów złotych.
Propozycje ekspertów z pewnością staną się przedmiotem gorącej debaty politycznej. Politycy będą musieli zmierzyć się z trudnym dylematem – czy priorytetem powinna być stabilność finansowa państwa, czy ochrona najwrażliwszych grup społecznych przed cięciami. Emeryci mogą jednak na razie odetchnąć z ulgą, ponieważ rząd nie sygnalizuje gotowości do wprowadzenia tak radykalnych zmian w najbliższym czasie.


