Kilka sekund wystarczyło, by spokojne popołudnie zamieniło się w dramatyczną walkę o życie. Na lotnisku pod Grodziskiem Mazowieckim doszło do groźnego wypadku, po którym nad pasem startowym pojawiły się płomienie i gęsty dym.
Ogień na lotnisku pod Grodziskiem. Chwile grozy po upadku wiatrakowca
Do wypadku doszło w czwartek po południu na lotnisku przy ulicy Okopowej w Baranowie. To miejsce, gdzie regularnie odbywają się loty wiatrakowców i innych lekkich maszyn. Tym razem spokojny dzień przerwał nagły upadek jednej z maszyn. Chwilę później wrak stanął w ogniu.
Na pokładzie znajdowały się dwie osoby. Poszkodowani zdołali wydostać się z maszyny jeszcze przed całkowitym zajęciem jej przez płomienie. Na miejsce błyskawicznie skierowano straż pożarną i zespoły ratownictwa medycznego. Ratownicy zabezpieczyli teren i rozpoczęli akcję gaśniczą.
Strażacy ugasili płonące resztki wiatrakowca oraz udzielili pomocy uczestnikom wypadku. Jak przekazał reporterowi RMF MAXX Rafał Łyszkowski z grodziskiej straży pożarnej, obie osoby były przytomne i trafiły pod opiekę ratowników medycznych. Następnie przewieziono je do szpitala na dalsze badania i leczenie. Służby nadal pracują na miejscu zdarzenia. Funkcjonariusze zabezpieczają teren oraz prowadzą oględziny wraku. Trwa ustalanie okoliczności, które doprowadziły do upadku i pożaru wiatrakowca.
Dwie osoby ranne po wypadku wiatrakowca w Baranowie koło Grodziska Mazowieckiego. Maszyna runęła i stanęła w ogniu. Na miejscu pracują służby. #Mazowieckie @RMF24pl pic.twitter.com/91id94e2dv
— Przemysław Mzyk (@PrzemyslawMzyk) May 14, 2026


