– Ktoś przed chwilą rzucił koktajl Mołotowa przy ul. Wiejskiej 12a i go podpalił. Sprawca uciekając wykrzykiwał coś na temat Platformy Obywatelskiej. Rzucał szkłem w stronę interweniującego świadka – poinformował poseł PO Witold Zembaczyński. Na miejscu trwa akcja policji.
Atak na siedzibę PO. Butelki z benzyną poleciały w stronę budynku
Piątkowy wieczór w centrum Warszawy przyniósł wydarzenia, które wzbudziły niepokój wśród polityków i mieszkańców stolicy. W okolicach budynku przy ulicy Wiejskiej 12A doszło do incydentu, który niektórzy określają mianem bezprecedensowego. Okoliczności zdarzenia wskazują na zaplanowane działanie, którego skutki mogły być znacznie poważniejsze.
Budynek, w którym mieści się zarówno Biuro Krajowe jednej z największych partii politycznych w kraju, jak i popularna wśród warszawiaków kawiarnia Czytelnik, stał się celem ataku. Świadkowie opisują dramatyczne sceny, które rozegrały się przed wejściem do obiektu. Przypadkowi przechodnie byli zszokowani nagłym rozwojem wydarzeń.
Według relacji osób znajdujących się w pobliżu, dwóch mężczyzn podjęło próbę zniszczenia wejścia do budynku. Ich działania były szybkie i zdecydowane, co wskazuje na wcześniejsze przygotowanie. Całe zdarzenie trwało zaledwie kilka minut, ale pozostawiło trwałe ślady na fasadzie obiektu.
Świadek bohatersko stanął w obronie budynku
Kluczową rolę w powstrzymaniu większych szkód odegrał przypadkowy świadek, który bez wahania rzucił się na jednego z napastników. Poseł Witold Zembaczyński, który obserwował całe zajście, relacjonował później mediom, że doszło do szarpaniny między interweniującym mężczyzną a jednym ze sprawców. Napastnik podczas ucieczki wykrzykiwał wulgarne słowa skierowane przeciwko sympatykom Platformy Obywatelskiej.
Skandal‼️
Ktoś przed chwilą rzucił koktajl mołotowa przy ul. Wiejskiej 12a i go podpalił. Sprawca uciekając wykrzykiwał coś na temat Platformy Obywatelskiej. Rzucał szkłem w stronę interweniującego świadka. pic.twitter.com/N15SmePBDk
— Witold Zembaczyński🇵🇱 (@WZembaczynski) October 17, 2025
Według parlamentarzysty, jeden z mężczyzn rzucił w kierunku drzwi wejściowych butelkę z łatwopalną substancją, podczas gdy drugi próbował ją podpalić. Gdyby nie natychmiastowa reakcja świadka, który odepchnął podpalacza, skutki mogłyby być tragiczne. Interweniujący mężczyzna naraził własne bezpieczeństwo, próbując zatrzymać sprawcę.
Zembaczyński podkreślił w rozmowach z dziennikarzami, że charakter wykrzykiwanych przez napastnika haseł jednoznacznie wskazuje na polityczne podłoże ataku. Parlamentarzysta określił całe zdarzenie mianem aktu terroru wymierzonego w demokratyczną partię polityczną.
Policja prowadzi intensywne śledztwo
Sprawcy zdołali zbiec z miejsca zdarzenia, zanim na miejsce dotarły służby. Posłowie Witold Zembaczyński oraz Paweł Bliźniuk samodzielnie zabezpieczyli teren przed przyjazdem policyjnych techników, na których według ich relacji musieli czekać dłuższy czas. Przed budynkiem widoczne były osmolone drzwi oraz rozbite szkło pochodzące z butelek użytych podczas ataku.
Rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka poinformowała, że funkcjonariusze prowadzą intensywne działania mające na celu ustalenie tożsamości sprawców. Służby analizują nagrania z miejskiego monitoringu oraz przesłuchują świadków zdarzenia. Gałecka zaznaczyła, że trwa ustalanie motywów działania napastników, choć wstępnie zdarzenie klasyfikowane jest jako chuligański wybryk.
Jakub Pacyniak z komendy policji na warszawskim Śródmieściu potwierdził, że śledczy rozważają różne scenariusze rozwoju wydarzeń. Do momentu publikacji tego materiału nikomu nie przedstawiono zarzutów. Funkcjonariusze apelują do wszystkich osób, które mogły być świadkami zdarzenia lub posiadają jakiekolwiek informacje mogące pomóc w identyfikacji sprawców, o kontakt z najbliższą jednostką policji. Na szczęście w wyniku ataku nikt nie odniósł obrażeń, choć emocje związane z tym wydarzeniem pozostają wysokie wśród polityków wszystkich opcji politycznych.


