in ,

Kim jest Marta Nieradkiewicz? Aktorka się przyznała. Dopadła ją ciężka choroba

W ostatnim czasie znalazła się w centrum uwagi nie tylko dzięki kolejnym rolom, lecz także z powodu szczerego wyznania o chorobie nowotworowej i otwartego mówienia o walce z rakiem.

marta nieradkiewicz wiek
Fot. Instagram; @martanieradkiewicz_official

Marta Nieradkiewicz to jedna z najbardziej wyrazistych aktorek swojego pokolenia – kojarzona z odważnymi, emocjonalnymi rolami w kinie autorskim, ale też z refleksyjnym podejściem do zawodu i własnego życia. W ostatnim czasie znalazła się w centrum uwagi nie tylko dzięki kolejnym rolom, lecz także z powodu szczerego wyznania o chorobie nowotworowej i otwartego mówienia o walce z rakiem.

Marta Nieradkiewicz. Wiek, pochodzenie, wykształcenie

Marta Nieradkiewicz urodziła się 21 czerwca 1983 roku w Łodzi. Pochodzi z miasta o silnych tradycjach filmowych, które – jak sama podkreśla – ukształtowało jej wrażliwość i naturalnie skierowało ją w stronę sztuki. Uczyła się w VI Liceum Ogólnokształcącym w Łodzi, w klasie o profilu aktorskim, co było pierwszym poważnym krokiem w stronę zawodu.

Po maturze ukończyła Policealne Studium Aktorskie Lart StudiO w Krakowie (2003), a następnie Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi, zdobywając dyplom w 2007 roku.

Życie prywatne i rodzina

Aktorka bardzo konsekwentnie oddziela życie zawodowe od prywatnego i rzadko ujawnia szczegóły dotyczące rodziny. Wiadomo, że pochodzi z łódzkiej, „typowo polskiej” rodziny, która od początku wspierała jej artystyczne zainteresowania, jednak w mediach nie pojawiają się zweryfikowane informacje o rodzicach, rodzeństwie czy ewentualnych dzieciach.

Przez lata głośno było o jej związku z aktorem Dawidem Ogrodnikiem, który rozpoczął się jeszcze w czasach nauki w krakowskim Lart StudiO, lecz para rozstała się kilka lat temu i obie strony nie ujawniają szczegółów na temat przyczyn rozstania. W wywiadach Nieradkiewicz mówi raczej o emocjach po rozstaniu, odkrywaniu siebie „na nowo” i potrzebie wolności niż o konkretnych osobach z życia prywatnego.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez MartaNieradkiewicz Official (@martanieradkiewicz_official)

Droga zawodowa i najważniejsze role

Profesjonalną karierę Marta Nieradkiewicz rozpoczęła po ukończeniu łódzkiej „Filmówki” w 2007 roku. Od początku zwróciła uwagę reżyserów i krytyków umiejętnością budowania bardzo autentycznych, emocjonalnie złożonych postaci, zarówno w teatrze, jak i przed kamerą. Pracowała w teatrach m.in. w Bydgoszczy, Wrocławiu, Opolu i Krakowie, wielokrotnie podkreślając, że zawód aktorki oznacza dla niej stałe „bycie w drodze”.

Szeroką rozpoznawalność przyniosły jej role w filmach takich jak „Płynące wieżowce” czy „Zjednoczone stany miłości”, gdzie krytycy chwalili ją za wiarygodność, odwagę i umiejętność grania na subtelnych emocjonalnych niuansach. W kolejnych latach pojawiała się także w serialach telewizyjnych i projektach filmowych, a jej kreacje regularnie trafiają do nominacji festiwalowych; za główną rolę w filmie „Trzy miłości” otrzymała nominację na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w kategorii najlepszej pierwszoplanowej roli kobiecej.

Marta Nieradkiewicz po raz pierwszy publicznie opowiedziała o raku piersi w marcu 2026 roku, w rozmowie z Moniką Olejnik w programie „Monika Olejnik. Otwarcie” w TVN24+. Wyjaśniła wtedy, że jest w trakcie intensywnego leczenia onkologicznego i że jej droga „już jest długa, ale to jeszcze nie koniec”.

Marta Nieradkiewicz. Choroba, leczenie i osobiste doświadczenia

Aktorka podkreśliła, że to ona sama wykryła niepokojącą zmianę w piersi – „sama sobie tego guza wymacałam, sama go odkryłam”. Początkowo nie mogła uwierzyć w diagnozę, bo uważała, że ma „zdrowie jak dzwon” i że tak poważna choroba jej nie dotyczy. Moment potwierdzenia nowotworu opisuje jako ogromny szok, który zachwiał jej dotychczasowym poczuciem bezpieczeństwa.

W wywiadach podkreśla, że jest w trakcie terapii onkologicznej i wciąż walczy o pełny powrót do zdrowia. Mówi o „długiej drodze” pełnej trudnych emocji, lęku i niepewności, ale również o konieczności znalezienia celu, motywacji i oparcia w bliskich. Podkreśla, że współczesna onkologia wygląda inaczej niż 30 lat temu i że mimo ciężaru leczenia stara się zachować nadzieję oraz zaufanie do możliwości medycyny.

Nieradkiewicz przyznała, że w pewnym momencie odczuwała wstyd związany z chorobą i swoim wyglądem w trakcie terapii. Mówiła o sugestiach, by „nie pokazywała się w takiej formie”, co odnosi się m.in. do skutków leczenia widocznych na ciele. Aktorka świadomie zdecydowała się jednak nie ukrywać choroby i wystąpić publicznie pomimo tych zmian, traktując to jako ważny gest wobec siebie i innych chorych.

W swoich wypowiedziach mocno akcentuje znaczenie profilaktyki i samobadania piersi – jej własna historia zaczęła się właśnie od samodzielnego wyczucia guza. Namawia innych, by regularnie się badali, nie zaniedbywali wizyt lekarskich i nie tracili nadziei, bo wczesne wykrycie i szybkie rozpoczęcie terapii mają kluczowe znaczenie. Zwraca też uwagę, że nowotwory są dziś chorobą cywilizacyjną i „mogą dotknąć każdego”, dlatego o raku trzeba mówić otwarcie, a nie wstydliwie.

Marta Nieradkiewicz na Instagraie

Marta Nieradkiewicz prowadzi oficjalne konto na Instagramie pod nazwą @martanieradkiewicz_official. Profil łączy treści zawodowe – materiały z planów zdjęciowych, festiwali, premier filmowych – z bardziej osobistymi refleksjami, m.in. na temat choroby, rozstań czy życiowych wyborów.

To właśnie tam udostępniano fragmenty jej rozmów o leczeniu onkologicznym, o przełomowym znaczeniu czterdziestych urodzin czy o pracy przy filmie „Trzy miłości”. Nieradkiewicz nie jest typową „influencerką” – wykorzystuje social media przede wszystkim do świadomej komunikacji z widzami, promocji kina autorskiego oraz nagłaśniania tematów związanych z doświadczeniem choroby, kobiecą wolnością i relacjami.

karol nawrocki pis

Jest kolejne weto prezydenta Nawrockiego. „Poważne uwagi wobec ustawy”

atak na iran 2026

Iran znalazł sposób, by uderzyć nas po kieszeni. Ameryka nie wie, co robić