Po miesiącach napięć koalicja rządząca doszła do porozumienia w sprawie związków partnerskich. Minister rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk ujawniła kulisy negocjacji między przedstawicielami różnych ugrupowań.
Związki partnerskie wejdą w życie. Trudne rozmowy przyniosły efekt
Po miesiącach napięć koalicja rządząca doszła do porozumienia w sprawie związków partnerskich. Minister rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk ujawniła kulisy negocjacji między przedstawicielami różnych ugrupowań. Kluczową rolę odegrała Katarzyna Kotula z Nowej Lewicy, która prowadziła intensywne rozmowy z PSL i bezpośrednio z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
Dziemianowicz-Bąk nie ukrywa optymizmu – sprawy rozwijają się w bardzo dobrym kierunku, ustalenia są praktycznie rozstrzygnięte. Pozostaje jedynie formalne potwierdzenie podczas spotkania liderów koalicji. Projekty opublikowane przez Rządowe Centrum Legislacji w październiku ubiegłego roku przewidują przekształcenia w ponad dwustu aktach prawnych. To pokazuje ogromną skalę planowanej reformy.
Pary zawierające związek partnerski – niezależnie od płci – otrzymają istotne uprawnienia. Będą mogły przyjąć wspólne nazwisko, rozliczać się wspólnie w urzędzie skarbowym oraz uzyskać dostęp do informacji medycznych partnera.
Najważniejsze przepisy dotyczą dziedziczenia i pochówku. Osoby w związku partnerskim będą mogły dziedziczyć po sobie i podejmować decyzje o pochówku partnera. Te rozwiązania wyrównają prawa par jednopłciowych z małżeństwami.
Droga do porozumienia nie była łatwa. W konsultacjach społecznych napłynęło ponad sześć tysięcy uwag do projektów. Ministerstwo Finansów zakwestionowało szacunki finansowe podczas kwietniowego posiedzenia Komitetu Rady Ministrów. Pytanie brzmi, czy nowy prezydent – Karol Nawrocki – podpisze ustawę.
Opóźnienia zmusiły klub Lewicy do złożenia w czerwcu własnego projektu poselskiego. Ten ruch miał przyspieszyć prace nad ustawą, która ma zostać poddana pod głosowanie w obecnej kadencji. Katarzyna Kotula przygotowała nowy projekt uwzględniający postulaty PSL. Kluczową zmianą ma być wymóg zawierania umowy partnerskiej u notariusza – to kompromis wobec zastrzeżeń ludowców.


