in

JESTEM ZŁY!JESTEM ZŁY!

Premier Donald Tusk wściekły. Padły ostre słowa. „Dotarło, zakute łby?”

Europejscy parlamentarzyści odwiedzili polskie zakłady zbrojeniowe, by sprawdzić ich gotowość na gigantyczne pieniądze z unijnego programu SAFE. Skala inwestycji może być bezprecedensowa.

wosp 2026 data na co
Fot. Depositphotos

Nikt nie spodziewał się, że polska zbrojeniówka znajdzie się nagle w centrum uwagi całej Europy. Kiedy delegacja europarlamentarzystów z Komisji Bezpieczeństwa i Obrony (SEDE) wylądowała w Polsce, atmosfera była elektryzująca. Nie chodziło o kurtuazyjną wizytę — stawka okazała się znacznie poważniejsza, niż ktokolwiek mógł przypuszczać.

Program SAFE. Miliardy płyną do polskich fabryk broni. Niemal 200 miliardów złotych i 139 tajnych projektów

Od tygodni w branży obronnej krążyły informacje o potężnym zastrzyku finansowym, który miałby trafić do krajowych producentów uzbrojenia. Kwoty, o jakich mowa, robią wrażenie nawet na osobach przyzwyczajonych do dużych liczb w budżetach militarnych. Pytanie brzmiało jednak nie „ile”, lecz „czy polskie fabryki są w stanie udźwignąć taką skalę inwestycji”.

Europosłowie postanowili to zweryfikować osobiście, odwiedzając kilka strategicznych zakładów. Ich obserwacje mogą mieć kluczowe znaczenie dla przyszłości europejskiej polityki obronnej i pozycji Polski jako jednego z filarów przemysłowego zaplecza NATO.

Program SAFE, warty 150 mld euro w formie preferencyjnych pożyczek, ma szansę zmienić oblicze europejskiego przemysłu obronnego. Polska złożyła wniosek o niemal jedną trzecią całej puli i ostatecznie ma otrzymać 44 mld euro — to blisko 200 mld złotych. Warunki finansowania są wyjątkowo atrakcyjne: dziesięcioletnia karencja w spłacie, minimalne oprocentowanie wynikające z najwyższego ratingu kredytowego Unii Europejskiej.

Polskie środki mają zostać rozdysponowane na 139 projektów obronnych. Ich szczegółowa lista pozostaje jednak tajna — resort obrony tłumaczy to wymogami bezpieczeństwa oraz ustaleniami z Komisją Europejską. Po sfinalizowaniu procedur formalnych wykaz ma zostać udostępniony publicznie, choć w wersji pozbawionej wrażliwych danych technicznych.

Marta Wcisło, członkini komisji SEDE, podkreślała po wizytach w fabrykach, że program nie zawiera żadnych mechanizmów warunkowości, a pieniądze nie obciążają bezpośrednio budżetu państwa. Wskazywała, że odwiedzane zakłady pilnie potrzebują nowych maszyn i linii produkcyjnych, by zwiększyć swój potencjał — na przykład w produkcji rakiet przeciwlotniczych Piorun.

Huty, rakiety i miliardy na hali produkcyjnej

Zakłady Mesko produkują przenośne zestawy przeciwlotnicze Piorun, które zyskały międzynarodowe uznanie — trafiły do Estonii, Norwegii i Szwecji, a skuteczność potwierdziły podczas działań wojennych w Ukrainie. Obecne moce produkcyjne nie pozwalają jednak zaspokoić rosnącego popytu — brakuje maszyn i nowoczesnych linii montażowych.

Jeszcze większe kwoty mogą popłynąć do Huty Stalowa Wola. Według danych Agencji Uzbrojenia zakład może otrzymać nawet 20 mld złotych z programu SAFE. Pieniądze wesprą produkcję armatohaubic Krab, bojowych wozów piechoty Borsuk oraz moździerzy samobieżnych Rak. Realizacja zamówień takiej skali wymaga rozbudowy zakładu, zwiększenia zatrudnienia i wzmocnienia łańcuchów dostaw — co dla całego regionu Podkarpacia oznacza potężny impuls gospodarczy.

Część środków trafi na budowę systemu SAN — największego europejskiego projektu antydronowego. MON podpisało umowę z konsorcjum Polskiej Grupy Zbrojeniowej i norweskiego Kongsberg Defence & Aerospace. Projekt obejmuje 18 baterii antydronowych, 52 plutony ogniowe, 18 plutonów dowodzenia i 703 pojazdy. Kolejne 26 projektów dotyczy wzmocnienia wschodniej granicy w ramach Tarczy Wschód.

Polityczna burza wokół pieniędzy na obronność

Program SAFE stał się również areną ostrego sporu politycznego. Opozycja kwestionuje zasadność zaciągania pożyczek i podnosi kwestię potencjalnych mechanizmów uzależniających Polskę od decyzji Brukseli. Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak podczas konwencji programowej partii w Stalowej Woli ostrzegał, że program może ograniczać suwerenność państw prowadzących samodzielną politykę obronną.

Ripostę premiera Donalda Tuska trudno nazwać dyplomatyczną. Szef rządu w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych wprost odniósł się do protestów opozycji, przypominając, że same zakłady w Stalowej Woli mają otrzymać 20 mld złotych. W ostrych słowach skomentował zarzuty, że pieniądze trafiłyby za granicę, wskazując na konkretne polskie fabryki i regiony jako beneficjentów programu.

Niezależnie od politycznych przepychanek fakty mówią same za siebie — polskie zakłady zbrojeniowe potrzebują modernizacji, a unijne środki oferują finansowanie na warunkach nieosiągalnych na rynku komercyjnym.

hołownia w gdańsku

Szymon Hołownia ciężko choruje? Polityk wściekły jak nigdy. „Zmagam się z…”

gta 6 trailer leak

Tyle ma kosztować GTA 6. Cena gry wyciekła do sieci. Zwaliła graczy z nóg