Coroczny rytuał manipulowania wskazówkami zegarów powraca, wywołując mieszane uczucia wśród milionów Polaków. Niektórzy cieszą się na myśl o dłuższym śnie, inni martwią się konsekwencjami dla swojego samopoczucia. Październikowa noc znów zmieni rytm dnia milionów obywateli.
Zmiana czasu 2025. Polacy znów będą kręcić zegarami
Fenomen przestawiania zegarków budzi coraz więcej kontrowersji w społeczeństwie. Dyskusje na temat sensowności tej praktyki rozgrzewają emocje nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Mechanizm wprowadzony dekady temu staje się przedmiotem gorących sporów między zwolennikami tradycji a modernizatorami.
Polska, podobnie jak pozostałe kraje Unii Europejskiej, stosuje się do wspólnych regulacji dotyczących czasu. System ten funkcjonuje od lat, choć coraz częściej pojawiają się głosy kwestionujące jego zasadność w XXI wieku. Obywatele zadają sobie pytanie, czy tradycja przestawiania zegarków ma jeszcze rację bytu w erze cyfryzacji i globalizacji.
Kiedy dokładnie czeka nas zmiana? Czy przedstawiamy zegarki w nocy z 18 na 19 października?
Tegoroczna zmiana czasu z letniego na zimowy nastąpi w nocy z soboty 25 października na niedzielę 26 października 2025 roku. Punktualnie o godzinie 3:00 nad ranem należy cofnąć wskazówki zegarów na godzinę 2:00. Oznacza to powrót do czasu środkowoeuropejskiego (CET), który będzie obowiązywał przez kolejne miesiące.
Warto zauważyć, że data zmiany czasu nie jest stała każdego roku. W 2024 roku przestawienie zegarków przypadało w nocy z 26 na 27 października, natomiast w 2023 roku miało miejsce między 28 a 29 października. Rok 2022 przyniósł zmianę jeszcze później – w nocy z 29 na 30 października. Tegoroczna data wypada zatem wcześniej niż w poprzednich latach.
Harmonogram zmian czasu wynika z rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z 4 marca 2022 roku. Dokument ten precyzyjnie określa terminy obowiązywania czasu letniego w latach 2022-2026. Wszystkie państwa Unii Europejskiej dokonują zmiany czasu równocześnie, zgodnie z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady z 19 stycznia 2001 roku.
Konsekwencje dla zdrowia i bezpieczeństwa. Zmiana czasu letniego na czas zimowy a zdrowie
Przestawienie zegarków to nie tylko kwestia techniczna – ma realne przełożenie na zdrowie i samopoczucie milionów ludzi. Naukowcy z Uniwersytetu w Aarhus przeprowadzili badania na grupie 185 tysięcy osób przez kilkanaście lat. Wyniki są alarmujące – w pierwszym miesiącu po przejściu na czas zimowy liczba diagnoz depresji wzrasta o 8 do 11 procent.
Organizm człowieka funkcjonuje według naturalnego rytmu dobowego, który jest ściśle powiązany z ilością światła słonecznego. Nagła zmiana czasu zaburza ten delikatny mechanizm. Naturalne przemiany oświetlenia zachodzą stopniowo, pozwalając ciału na płynną adaptację. Sztuczne przestawienie zegarków wywołuje szok dla organizmu, prowadząc do objawów podobnych do tych występujących przy zmianie stref czasowych podczas podróży samolotem.
Skutki zmiany czasu widoczne są także na drogach. Dane szwajcarskiego ubezpieczyciela Zurich Insurance ujawniają niepokojący trend – w listopadzie, gdy zmrok zapada wcześniej, liczba kolizji między godziną 16:00 a 19:00 wzrasta o 10 do 15 procent. Kierowcy muszą nagle przystosować się do jazdy w ciemności w godzinach, które jeszcze niedawno były jasne. Problemy z koncentracją, zmęczenie i rozdrażnienie zwiększają ryzyko wypadków.
Zmiana czasu letniego na czas zimowy 2025. Finansowe niuanse
Pracownicy nocnych zmian mają powody do szczególnej uwagi podczas październikowej zmiany czasu. W nocy z 25 na 26 października, gdy zegarki cofną się z 3:00 na 2:00, osoby pracujące spędzą w pracy faktycznie o godzinę dłużej. Kodeks pracy traktuje tę dodatkową godzinę jako pracę w nadgodzinach.
Za przepracowaną dodatkową godzinę przysługuje pracownikowi dodatek w wysokości 100 procent wynagrodzenia. Alternatywnie może otrzymać czas wolny w zamian za nadgodzinę. Gdy pracownik sam wnioskuje o czas wolny, otrzymuje godzinę za godzinę. Jeśli inicjatywa wychodzi od pracodawcy, musi on zapewnić półtorej godziny wolnego za każdą przepracowaną nadgodzinę, i to do końca okresu rozliczeniowego.
Dodatkowo za pracę w porze nocnej, niezależnie od nadgodzin, przysługuje standardowy dodatek nocny. Wynosi on 20 procent stawki godzinowej obliczonej na podstawie minimalnego wynagrodzenia za każdą godzinę pracy między 21:00 a 7:00. Pracodawcy są prawnie zobowiązani do właściwego rozliczenia wszystkich należności wynikających z wydłużonej nocnej zmiany.
Polityczna batalia o przyszłość zegarków
Od 2018 roku, gdy Komisja Europejska zaproponowała rezygnację ze zmian czasu po konsultacjach społecznych, temat wraca jak bumerang. Większość obywateli Unii opowiedziała się przeciwko utrzymaniu obecnego systemu. Parlament Europejski poparł pomysł, jednak państwa członkowskie nie zdołały osiągnąć konsensusu. Projekt utknął w martwym punkcie.
Polscy politycy również angażują się w debatę. W 2024 roku przedstawiciele rządu oraz europosłowie Miłosz Motyka i Krzysztof Paszyk zapowiadali działania zmierzające do ustalenia jednej, stałej strefy czasowej. Polska prezydencja w Radzie UE podjęła temat, wznawiając konsultacje. Komisja Europejska zapowiedziała przygotowanie nowych analiz i propozycji legislacyjnych.
Zgodnie z komunikatem Komisji Europejskiej z października 2021 roku, obecny system obowiązuje przynajmniej do końca 2026 roku. Oznacza to, że przed Polakami jeszcze minimum jedna zmiana czasu po tej październikowej. Choć zapowiedzi zmian brzmią optymistycznie, rzeczywistość pokazuje, że proces legislacyjny w Unii Europejskiej może potrwać znacznie dłużej niż pierwotnie zakładano. Październikowa noc 2025 roku z pewnością nie będzie ostatnią, podczas której Polacy będą musieli pamiętać o przestawieniu zegarków.


