Polskie strony internetowe od lat walczą o uwagę użytkowników, a rynek portali humorystycznych okazuje się być jednym z najbardziej konkurencyjnych segmentów sieci. Wśród setek witryn oferujących rozrywkę i zabawne treści, tylko nielicznym udaje się zbudować prawdziwą społeczność i utrzymać stałą pozycję przez wiele lat.
JBZD – Polska strona, która opanowała internet. Miliony użytkowników codziennie sprawdzają ten portal
Historia polskiego internetu to opowieść o sukcesach i porażkach, o portalach, które przyszły i odeszły w zapomnienie. Jednak niektóre projekty potrafią przetrwać próbę czasu i stać się nie tylko miejscem rozrywki, ale również fenomenem kulturowym, który przyciąga miliony osób każdego miesiąca.
Jednym z takich miejsc jest portal JBZD, którego pełna nazwa brzmi „jeb z dzidy”. Ta nietypowa witryna, określana potocznie jako dzida lub zdrobniale dzidka, od lat fascynuje internautów i staje się przedmiotem dyskusji nie tylko w sieci, ale również w środowiskach akademickich.
Powstanie portalu wiąże się z historią, która brzmi jak scenariusz filmu o startupach. Jego twórcą jest Dymitr Głuszczenko, znany już wcześniej z założenia popularnego serwisu Kwejk.pl. Wszystko zaczęło się od zainteresowania innym portalem – chamsko.pl. Głuszczenko dostrzegł w nim potencjał i chciał go przejąć, jednak właściciel zażądał tak wygórowanej ceny, że zamiast transakcji doszło do zakładu.
Założyciel JBZD postawił się ze swoim wspólnikiem, że w zaledwie dwa tygodnie stworzy własną podobną stronę i wypromuje ją za pomocą swojego poprzedniego projektu. Zakład ten okazał się strzałem w dziesiątkę – nowa witryna faktycznie powstała w tym niezwykle krótkim czasie i szybko zaczęła zdobywać popularność.
Tempo rozwoju portalu było imponujące. Już dwa lata po uruchomieniu, w 2013 roku, strona notowała ponad 70 milionów odsłon miesięcznie. To była połowa wyników ówczesnego giganta – serwisu Demotywatory.pl. Dane te pokazywały, że nowy gracz na rynku humorystycznych portali nie zamierza pozostawać w cieniu konkurencji.
Kolejne lata tylko umocniły pozycję witryny na polskim rynku internetowym. W listopadzie 2014 roku portal realnie korzystało ponad 746 tysięcy internautów, co uplasowało go na 13 miejscu wśród krajowych serwisów z humorem według rankingu Megapanel PBI/Gemius.
Liczby, które robią wrażenie
Jednak prawdziwy rozkwit nastąpił w kolejnych latach. W lipcu 2020 roku, zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Gemius, strona zajmowała już trzecie miejsce wśród polskich portali humorystycznych, wyprzedzając między innymi kwejk.pl. Co więcej, wygenerowała najwięcej odsłon spośród wszystkich przebadanych witryn tego typu.
Konkretne liczby zapierają dech w piersiach – niemal 856 tysięcy realnych użytkowników wygenerowało ponad 123 miliony odsłon, co uczyniło portal najczęściej odwiedzanym serwisem humorystycznym w Polsce. W rankingu Alexa strona plasowała się na 76 miejscu w Polsce i 7 423 na świecie, co potwierdza jej ogromną popularność.
Pierwotna koncepcja portalu była znacznie bardziej kontrowersyjna niż to, co można zobaczyć dziś. Witryna miała skupiać się na czarnym humorze i kontrowersyjnych treściach, włączając w to materiały gore, przy jednoczesnym braku reklam. To miało być miejsce dla osób poszukujących mocniejszych wrażeń i humoru wykraczającego poza standardowe ramy.
Z czasem portal ewoluował w kierunku bardziej mainstreamowym, opierając się głównie na internetowych memach i społecznościowym blogu. Jednak społeczność skupiona wokół witryny niejednokrotnie nawiązuje do pierwotnych korzeni, między innymi poprzez sugestie czy pochwały samobójstwa oraz depresji, a także wspominanie o rzekomych zapędach zoofilskich wśród administracji.
Jedną z najbardziej znanych miejskich legend portalu jest historia użytkownika o pseudonimie AdamW. Według opowieści, po tym jak przestał się logować, pozostali użytkownicy najpierw z niego szydzili, a następnie zaczęli wyrażać obawy o jego życie. Trzy lata po tych wydarzeniach AdamW skomentował jeden z obrazków upamiętniających jego osobę, dementując informacje o swoim samobójstwie.
Portal jest podzielony na kilka głównych części. Na stronie głównej prezentowane są treści zatwierdzone przez administratorów, a w górnym panelu znajdują się odnośniki do mikrobloga, materiałów wideo oraz treści oczekujących na akceptację. Materiały są podzielone na działy, z których część wymaga zalogowania i weryfikacji wiekowej ze względu na treści erotyczne lub drastyczne. Wśród ogólnie dostępnych działów znajdują się: motoryzacja, wiedza, humor, polityka, dowcipy, pasty, czarny humor, gry, pytanie, sport, hobby, filmy oraz ciekawostki.
Fenomen witryny nie umknął uwadze środowiska akademickiego. Tematyka i słownictwo subkultury internetowej wytworzonej na portalu stają się przedmiotem badań naukowych. Do serwisu nawiązywali w swoich wypowiedziach między innymi redaktor TvGry Szymon Liebert, piłkarz Michał Pazdan czy polityk Artur Dziambor, co świadczy o rozpoznawalności portalu poza samym internetem.


