Listopadowe porządki na cmentarzach to tradycja, którą kultywują miliony Polaków. W tym okresie sklepy pękają w szwach od stroików, zniczy i kwiatów, a rodziny planują wizyty na grobach bliskich. Atmosfera skupienia miesza się z pośpiechem przedświątecznych przygotowań.
Mandat za stroik? Polacy nie mają pojęcia, co ich czeka przed Wszystkimi Świętymi
Niewielu jednak wie, że pozornie niewinna wyprawa do lasu może zamienić się w poważny problem z prawem. To, co dla jednych jest zwykłym gestem szacunku wobec zmarłych, dla innych stanowi naruszenie przepisów, za które grozi dotkliwa kara finansowa.
Każdego roku tysiące osób decyduje się na samodzielne wykonanie ozdób nagrobnych. Wydaje się to prostym i oszczędnym rozwiązaniem, szczególnie gdy las znajduje się niedaleko domu. Kilka gałązek jodły czy świerku, trochę szyszek – i gotowe.
Straż Leśna ma jednak zupełnie inne zdanie na ten temat. Wraz z nadejściem jesieni rusza akcja „Stroisz”, podczas której służby leśne wraz z partnerami intensyfikują kontrole. Ich celem jest złapanie osób nielegalnie pozyskujących gałęzie iglaste z lasów.
Statystyki mówią same za siebie – rocznie przeprowadzanych jest ponad cztery tysiące kontroli. Mandaty otrzymuje około pięciuset osób, a ich wysokość może sięgać pięćset złotych. To jednak nie koniec możliwych konsekwencji, gdyż skierowanie sprawy do sądu może skutkować karą nawet dziesięć razy wyższą.
Leśnicy kontrolują zarówno osoby poruszające się po lesie, jak i pojazdy, które mogą służyć do przewożenia nielegalnie pozyskanego materiału. Patrolom przyglądają się również miejsca, gdzie najczęściej dochodzi do kradzieży – zwłaszcza obrzeża lasów i popularne szlaki.
Stroisz. Co to? Prawo nie zna wyjątków…
Przepisy są w tej kwestii bezwzględne. Zbieranie gałęzi, szyszek, mchu czy kory bez odpowiedniego zezwolenia leśniczego stanowi wykroczenie, nawet gdy chodzi o niewielkie ilości. Wiele osób tłumaczy się niewiedzą, jednak prawo traktuje takie działanie jako kradzież mienia Skarbu Państwa.
Zezwolenie na pozyskiwanie surowców leśnych można uzyskać w nadleśnictwie, ale dotyczy ono głównie działalności komercyjnej. Osoby prywatne powinny zatem sięgać po legalne źródła – stroiki można kupić z plantacji lub od Lasów Państwowych, które oferują materiał z zabiegów pielęgnacyjnych.
Sprzedawcy legalnego towaru dysponują dokumentami potwierdzającymi pochodzenie gałęzi. Takie stroiki dostępne są na targowiskach i w sklepach ogrodniczych, gdzie można mieć pewność, że zakup nie wiąże się z łamaniem prawa. Przedstawiciele Lasów Państwowych apelują, by wybierać tylko sprawdzone źródła.
Nowoczesne znicze wymagają uwagi
Nie tylko stroiki mogą sprawiać problemy podczas przygotowań do święta. Coraz popularniejsze stają się znicze solarne i elektryczne, które zastępują tradycyjne świece. Choć ich cena potrafi sięgać nawet pięciuset złotych, działają znacznie dłużej i są bardziej przyjazne środowisku.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska przypomina jednak o właściwej utylizacji takich urządzeń. Zużyte znicze solarne i elektryczne należy traktować jako elektroodpady i oddawać do specjalnych punktów zbiórki. Można je zostawić w sklepach ze sprzętem elektrycznym lub w pojemnikach ustawionych przy cmentarzach, które są przeznaczone właśnie do tego celu.


