Decyzja, która zelektryzowała opinię publiczną, zapadła w ostatnich dniach minionego roku. Rząd przyjął projekt ustawy, który od miesięcy budził skrajne emocje zarówno wśród polityków, jak i zwykłych obywateli. Teraz okazuje się, że los tej regulacji wcale nie jest przesądzony, a najbliższe tygodnie mogą przynieść nieoczekiwany zwrot akcji.
Ustawa o osobie najbliższej. Co daje? Wiemy, co zrobi prezydent Nawrocki
Atmosfera wokół projektu dotyczącego statusu osoby najbliższej gęstnieje z każdym dniem. Komentatorzy polityczni nie kryją zaskoczenia rozwojem wypadków, a w kuluarach sejmowych mówi się o narastającym napięciu między obozem rządowym a Pałacem Prezydenckim. Wszystko wskazuje na to, że spokojne wprowadzenie nowych przepisów może okazać się niemożliwe.
Sprawa nabrała rozpędu po środowej wypowiedzi jednego z najbliższych współpracowników głowy państwa. Słowa, które padły na antenie telewizyjnej, nie pozostawiają złudzeń co do stanowiska prezydenta Karola Nawrockiego. Czy rząd będzie musiał ustąpić?
Co właściwie przewiduje kontrowersyjny projekt?
Ustawa o statusie osoby najbliższej wprowadza możliwość zawarcia umowy o wspólnym pożyciu przed notariuszem. Osoby pozostające w związkach nieformalnych mogłyby dzięki niej kształtować wzajemne prawa i obowiązki w trzech kluczowych sferach: majątkowej, rodzinnej oraz osobistej. To rozwiązanie, które miałoby fundamentalnie zmienić sytuację prawną par niesformalizowanych.
Lista uprawnień przewidzianych w projekcie jest imponująca. Mowa o wspólnym rozliczaniu podatku PIT, zwolnieniu z daniny od spadków i darowizn, dostępie do dokumentacji medycznej partnera czy prawie do korzystania ze wspólnego mieszkania. Regulacja obejmuje również kwestie dziedziczenia testamentowego, ubezpieczenia zdrowotnego, renty rodzinnej, prawa do pochówku oraz zasiłku opiekuńczego.
Rządowy komunikat podkreśla praktyczny wymiar proponowanych zmian. Chodzi o rozwiązanie problemów, z którymi pary nieformalne borykają się w codziennym życiu – podczas wizyt w urzędach, szpitalach czy instytucjach finansowych. Jednak to właśnie zakres tych uprawnień budzi największe kontrowersje.
Prezydenckie weto wisi w powietrzu
Szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker nie owijał w bawełnę podczas środowego wystąpienia w Telewizji Republika. Ustawa w obecnym kształcie nie jest do zaakceptowania przez prezydenta – oświadczył wprost. Przypomniał jednocześnie, że Karol Nawrocki sygnalizował swoje stanowisko już podczas kampanii wyborczej.
Minister z otoczenia prezydenta pozostawił jednak uchyloną furtkę do negocjacji. Gabinet prezydencki deklaruje otwartość na rozmowy o każdej ustawie, na której rządowi zależy. Szefernaker nie wykluczył nawet powstania prezydenckiego projektu dotyczącego statusu osoby najbliższej, ale uzależnił to od ewentualnych zmian w rządowej propozycji.
Prezydencki współpracownik nakreślił wyraźną linię graniczną. Jeśli ustawa będzie pomagać ludziom w trudnych sytuacjach życiowych, umożliwiać ustanawianie osoby najbliższej w kontaktach z urzędami i szpitalami oraz upraszczać codzienne funkcjonowanie – spotka się z akceptacją. Jednak Szefernaker kategorycznie sprzeciwił się rozwiązaniom, które mogłyby prowadzić do tworzenia quasi-małżeństw, a w konsekwencji do adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Na takie zapisy prezydent Nawrocki zgody nie wyrazi.


