in

Nie żyje gwiazda disco polo lat 90. To wokalista bardzo popularnego zespołu

Fani disco polo nie mogą otrząsnąć się po wstrząsającej informacji. Odszedł artysta, którego głos towarzyszył Polakom przez dekady. Pogrzeb odbędzie się już w poniedziałek.

Fot. Depositphotos

Wiadomość, która w ostatnich godzinach obiegła media społecznościowe, poruszyła tysiące osób w całym kraju. Środowisko muzyczne pogrążyło się w głębokiej żałobie, a z każdego zakątka Polski napływają wyrazy współczucia. To kolejny cios dla fanów gatunku, który przez lata budował wspólne wspomnienia pokoleń.

Polska muzyka disco polo w żałobie. Odszedł jeden z twórców, którzy kształtowali brzmienie lat 90.

Informacja o śmierci dotarła niespodziewanie i wywołała falę wzruszeń wśród tych, którzy dorastali przy dźwiękach charakterystycznych melodii. Artyści i przyjaciele zmarłego dzielą się w internecie wspomnieniami, a każde z nich pokazuje, jak ogromną rolę odgrywał w polskiej kulturze muzycznej.

Okoliczności odejścia wciąż pozostają trudne do przyjęcia dla wielu osób. Muzyk miał zaledwie 50 lat i do końca pozostawał aktywny na scenie. Nikt nie spodziewał się, że nadejdzie taki dzień.

Głos, który definiował całą epokę

Krzysztof Chiliński – bo to właśnie on odszedł – był sercem i duszą legendarnej formacji Vabank. Zespół ten stanowił jeden z fundamentów złotej ery polskiego disco polo, a bez jego przebojów trudno wyobrazić sobie muzyczny krajobraz lat dziewięćdziesiątych. Utwory takie jak „Nastolatka”, „Słodka Ania” czy „Dałaś mi wiarę” rozbrzmiewały na weselach, festynach i domówkach w całym kraju.

Chiliński wyróżniał się charakterystyczną barwą głosu, którą rozpoznawało się od pierwszych taktów piosenki. Jego zaangażowanie w tworzenie tekstów o miłości i prostych, codziennych radościach sprawiło, że muzyka Vabank trafiała prosto do serc słuchaczy. Energia, jaką zespół prezentował podczas koncertów, była wręcz zaraźliwa. To właśnie dzięki takim artystom jak Chiliński disco polo zyskało status fenomenu kulturowego, który mimo upływu dekad wciąż potrafi porwać do tańca kolejne pokolenia Polaków.

Krzysztof Chiliński (Vabank) nie żyje. Symboliczny koniec pewnej ery

Odejście Krzysztofa Chilińskiego to już trzecia bolesna strata dla formacji Vabank w ostatnim czasie. W 2024 roku zmarł Edward Owczarczuk, a na początku 2025 roku pożegnano Jerzego „Jerry’ego” Szymczyka. Śmierć kolejnego członka zespołu wielu komentatorów uznaje za symboliczny zmierzch epoki, gdy Vabank królował na listach przebojów.

Cała branża muzyczna pogrążyła się w smutku, wspominając twórcę, którego wkład w rozwój gatunku disco polo pozostaje niepodważalny. Artyści podkreślają, że Chiliński współtworzył brzmienie, które na zawsze zmieniło polską scenę muzyki tanecznej.

Uroczystości pogrzebowe zaplanowano na poniedziałek, 19 stycznia 2026 roku. O godzinie 9:00 rozpocznie się ceremonia w kaplicy na Cmentarzu Miejskim w Białymstoku, natomiast o 11:30 w kaplicy pw. Chrystusa Zbawiciela na cmentarzu Farnym odprawione zostanie nabożeństwo żałobne, po którym nastąpi odprowadzenie artysty na miejsce wiecznego spoczynku. Rodzina prosi o modlitewne wsparcie w intencji zmarłego.

14 emerytura jaki podatek

Emeryci nie muszą płacić za abonament RTV. Wystarczy, że mają ten dokument