in ,

PŁACZĘPŁACZĘ JESTEM ZŁY!JESTEM ZŁY!

Poznaliśmy przyczyny śmierci Bożeny Dykiel. Tego się nikt nie spodziewał

Odeszła Bożena Dykiel – ikona polskiego kina i serialu „Na Wspólnej”. Za kulisami energicznej kariery kryła się dramatyczna walka o zdrowie, o której przez lata milczała.

bożena dykiel na co zmarła choroba
Fot. Fryta 73 from Strzegom (Wikimedia Commons)

Piątkowy poranek 13 lutego 2026 roku przyniósł wiadomość, która poruszyła środowisko artystyczne i miliony widzów. Wieść rozeszła się błyskawicznie – niedowierzanie i smutek. Mało kto spodziewał się, że ten dzień zapisze się tak boleśnie w historii polskiej kultury.

Polska straciła aktorkę, którą kochały miliony. Nikt nie wiedział, przez co przechodziła

Informacja obiegła media społecznościowe w kilka minut. Jako pierwszy przekazał ją ksiądz Andrzej Luter. Tysiące komentarzy i kondolencji zaczęło napływać niemal natychmiast. Dla wielu to był cios nie do przewidzenia – bo osoba, o której mowa, jeszcze niedawno kojarzyła się wyłącznie z siłą i witalną energią. A jednak za tą energią kryło się coś, o czym przez lata wiedziało niewielu. Historia, która teraz wychodzi na pierwszy plan, to nie tylko opowieść o wielkiej karierze – to również zapis cichej, wieloletniej batalii, którą artystka toczyła z dala od kamer.

Bożena Dykiel odeszła w wieku 77 lat, zostawiając dorobek, który trudno zmieścić w jednym akapicie. Współpracowała z czołówką polskiej reżyserii. Andrzej Wajda obsadzał ją w najgłośniejszych produkcjach – „Weselu”, „Ziemi obiecanej”, „Człowieku z żelaza” i „Wielkim Tygodniu”. Grała u Stanisława Bareji, Marka Koterskiego w „Dniu świra”, a także u Jerzego Hoffmana, Janusza Zaorskiego i Romana Załuskiego.

Scena teatralna również należała do niej. W Teatrze Narodowym, pod dyrekcją Adama Hanuszkiewicza, stworzyła legendarną Goplanę w „Balladynie”. Moment, w którym wjechała na scenę motocyklem Honda, do dziś wspominają ci, którzy mieli szczęście to zobaczyć na żywo. Jednak to serialNa Wspólnej” sprawił, że Dykiel stała się naprawdę bliska milionom Polaków. Przez ponad dwie dekady wcielała się w Marię Ziębę – postać wyrazistą, szorstką, ale autentyczną. Na planie spędzała nawet cztery dni w tygodniu, a zdjęcia potrafiły ciągnąć się po kilkanaście godzin.

Bożena Dykiel. Na co zmarła?

Choć na ekranie sprawiała wrażenie osoby niezniszczalnej, jej organizm od dawna wysyłał alarmujące sygnały. Aktorka wiedziała o wadzie serca, ale odkładała leczenie – tempo zawodowego życia nie zostawiało miejsca na przystanki. Szczególnie wyczerpujące okazały się sceny kryzysu małżeńskiego Ziębów, wymagające ogromnego zaangażowania emocjonalnego.

Aż pewnego dnia ciało powiedziało dość. Dykiel zasłabła podczas nagrań. Przyczyną była niewydolna zastawka serca powodująca niedotlenienie mózgu. Konieczna stała się poważna operacja wszczepienia nowej zastawki. Zabieg się powiódł i uratował jej życie, ale wymusił zmianę rytmu – wolniejsze tempo pracy, regularny odpoczynek i stałe kontrole kardiologiczne.

Kiedy problemy z sercem udało się opanować, na jaw wyszło kolejne wyzwanie. Aktorka publicznie przyznała, że zmaga się z depresją i włączyła się w kampanię „Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję”. Mówiła otwarcie o bezsenności, przemęczeniu i nocach ograniczonych do trzech–czterech godzin płytkiego snu. Przyznawała, że sięga po środki uspokajające, zaznaczając, że traktuje je wyłącznie jako doraźną pomoc.

Przełamać tabu – misja, którą podjęła dla innych

Jej szczerość miała jasno określony cel – rozbić mur milczenia wokół chorób psychicznych. Podkreślała, że depresja nie powinna być powodem do wstydu, a szukanie wsparcia specjalistów nie oznacza słabości. Zwracała uwagę na zjawisko dotykające ogromną liczbę osób – funkcjonowanie na rezerwie, z ignorowaniem sygnałów alarmowych własnego organizmu.

Współpracownicy z planu „Na Wspólnej” wspominają ją jako osobę niezwykle wyczuloną na potrzeby innych. Mimo własnych zmagań potrafiła dostrzec, kiedy ktoś z ekipy przechodzi trudniejszy moment, i zawsze znajdowała chwilę, żeby zapytać, czy wszystko jest w porządku. Empatia – zdaniem osób z jej otoczenia – należała do jej najsilniejszych cech.

Bożena Dykiel odchodzi jako artystka, która dała polskiej kulturze dziesiątki niezapomnianych kreacji, ale także jako kobieta, która miała odwagę głośno powiedzieć o tym, o czym inni wolą milczeć. Właśnie za tę odwagę zapamiętają ją nie tylko widzowie, ale też wszyscy ci, którym jej słowa pomogły zrozumieć, że z chorobą nie trzeba zostawać sam na sam.

mróz w polsce

Nadciąga szok termiczny. Takich mrozów nie było od tygodni. Szykujmy się

liczba ofert pracy w polsce

Tragiczne dane z rynku pracy. Wszystko zaczyna się sypać. Nadciąga załamanie