-->
Napięcie między Pałacem Prezydenckim a rządem sięgnęło zenitu, a wymiana ciosów pomiędzy najważniejszymi postaciami polskiej sceny politycznej rozgrzała media społecznościowe do czerwoności. Zanim jeszcze padły oficjalne komunikaty, atmosfera sugerowała, że spokojnego wieczoru nie będzie.
Weta prezydenta wywołały burzę. Premier nie gryzł się w język
Premier Donald Tusk wyraźnie wyczuł, co nadciąga. Jeszcze zanim prezydent pojawił się przed kamerami, szef rządu opublikował na platformie X wpis, w którym zarzucił głowie państwa działanie na oślep i szkodzenie polskim sprawom. Dał do zrozumienia, że kolejne weta są motywowane wyłącznie chęcią blokowania rządowych inicjatyw. Wpis premiera błyskawicznie zgromadził tysiące reakcji, a komentujący podzielili się na dwa zwalczające się obozy. Tymczasem najważniejsze informacje dopiero miały nadejść.
Karol Nawrocki potwierdził obawy rządu. Prezydent odmówił podpisania projektu ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawy „Aktywny rolnik”. Uzasadniając weto wobec KRS, stwierdził, że nowelizacja dzieli sędziów na kategorie i oddaje wymiar sprawiedliwości określonej grupie politycznej. Nawrocki podkreślił, że polskie prawo nie zna pojęcia „neo” ani „paleo” sędziów, a proponowane przepisy mogłyby posłużyć do usuwania niewygodnych dla władzy sędziów.
Ustawy zawetowane przez Prezydenta RP Karola Nawrockiego. pic.twitter.com/9kZt8DFIPA
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) February 19, 2026
Równocześnie prezydent złożył podpis pod dwoma innymi aktami. Zaaprobował ustawę wygaszającą rozwiązania związane z pomocą obywatelom Ukrainy oraz nowelizację ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. Tę ostatnią skierował jednak do Trybunału Konstytucyjnego, powołując się na głosy przedsiębiorców, którzy uznali nowe obowiązki za nadmiarowe i nieproporcjonalne.
Bilans czwartkowych rozstrzygnięć — dwie ustawy zablokowane, dwie podpisane, jedna w TK — trudno nazwać kompromisowym.
Szczególnie emocjonalnie Nawrocki odniósł się do weta ustawy „Aktywny rolnik”. Zarzucił rządowi ukrywanie niekorzystnych rozwiązań za atrakcyjną nazwą i przypomniał, że artykuł 23 konstytucji czyni gospodarstwo rodzinne podstawą ustroju rolnego. Zdaniem prezydenta przepisy faworyzują duże podmioty kosztem małych rolników zmuszanych do udowadniania aktywności poprzez rozbudowaną biurokrację.
Brak potwierdzenia oznaczałby utratę dopłat bezpośrednich, a w konsekwencji — likwidację mniejszych gospodarstw i ich przejęcie przez wielkie przedsiębiorstwa rolne. Nawrocki podsumował argumentację porównaniem zbieżnym z jego stanowiskiem wobec KRS — ustawa dzieli rolników na zasługujących na wsparcie i wykluczonych z dopłat. Konflikt między rządem a prezydentem wyraźnie się zaostrza.


