in ,

Najlepsza porodówka w Polsce do likwidacji. Totalna zapaść w służbie zdrowia

Decyzja ogłoszona bez uprzedzenia, bez dialogu i bez szukania alternatyw. Wielokrotnie nagradzany oddział położniczy znika z mapy. Personel jest w szoku.

porodówki znikają z polskich szpitali
Fot. Depositphotos

Są rzeczy, których nie powinno się robić w prima aprilis – bo żart miesza się z rzeczywistością i przez chwilę naprawdę nie wiadomo, czy to prawda. Położne ze szpitala w Brzezinach pod Łodzią przeżyły dokładnie coś takiego. Kiedy 1 kwietnia trafiły do sieci informacje o likwidacji ich oddziału, pierwsza myśl była jedna: to musi być żart.

Zamykają jedną z najlepszych porodówek w Polsce. Pracownice dowiedziały się z internetu

Zarząd Powiatu ogłosił podczas sesji Rady plan zamknięcia porodówki – a personel dowiedział się o tym nie ze służbowego pisma, nie ze spotkania z dyrekcją, lecz z internetu. Jako pierwsza sprawę nagłośniła radna Renata Kobiera z PiS, która opisała styl tej decyzji jako szczególnie uderzający.

Starosta przedstawił ją tak, jakby wszystko było już przesądzone, pomijając jakikolwiek dialog czy poszukiwanie rozwiązań. Położna Marta Kacperska przyznała, że cały zespół liczył na to, że to pomyłka. Szybko okazało się, że nie – oddziałowe potwierdziły doniesienia. Oficjalnego komunikatu dla personelu jeszcze nie było.

Gdyby oceniać oddział wyłącznie na podstawie wyników – nie byłoby żadnego powodu, by go zamykać. W 2023 roku porodówka Szpitala Specjalistycznego w Brzezinach zajęła pierwsze miejsce w województwie łódzkim i szóste w Polsce w rankingu portalu „Gdzie rodzić”, zdobywając 76 na 100 punktów. Pacjentki najwyżej oceniły opiekę, wsparcie przy karmieniu piersią, postawę personelu, a także opiekę podczas cesarskiego cięcia.

Czołówka rankingów, pacjentki z całego regionu i plan likwidacji

Marta Kacperska podkreśla, że standard oddziału nie odbiega od tego, co oferują duże miejskie szpitale: dwuosobowe sale z osobnymi łazienkami, stanowiska do pielęgnacji noworodków, ubranka i pieluchy zapewniane przez placówkę. Ciężarne przyjeżdżają tu nawet z odległości przekraczającej 30 kilometrów – bo tyle dzieli Brzeziny od najbliższej alternatywnej porodówki.

Władze powiatu odpowiedziały już po publikacji pierwszych materiałów w mediach. Wskazały, że liczba porodów spadła z 500 w 2018 roku do 252 w roku ubiegłym, a spośród nich tylko 88 dotyczyło mieszkanek samego powiatu. W oświadczeniu podkreślono, że malejąca liczba porodów wpływa bezpośrednio na poziom bezpieczeństwa – i że największe ryzyko dla pacjentki to nie droga do szpitala, lecz poród w miejscu, gdzie zdarza się zbyt rzadko, by utrzymać pełną sprawność zespołu.

Porodówki znikają z Polski. To nie jest lokalny problem

Brzeziny to nie wyjątek – to kolejny punkt na mapie, z której znikają oddziały położnicze. W 2010 roku w Polsce działały 406 porodówki. W 2025 zostało ich 305. W samym 2026 roku zamknięto kolejne 18. Na ponad 37 milionów mieszkańców przypada dziś niecały oddział na 100 tysięcy osób.

Za liczbami kryje się demografia. W ciągu 15 lat liczba urodzeń w Polsce spadła z 413 tysięcy do 238 tysięcy rocznie. Kryzys demograficzny pogłębia się – a wraz z nim znika infrastruktura, która miałaby obsługiwać dzieci, gdyby je ktoś jeszcze chciał rodzić.

Temat stał się polityczny pod koniec marca, gdy premier Donald Tusk publicznie zapewniał w programie TVN24, że w Lesku nie ma planów zamknięcia porodówki. Zapewnienie okazało się nieprawdziwe, a przeprosiny złożył później rzecznik rządu Adam Szłapka. Przypadek Brzezin pokazuje, że skala problemu jest znacznie szersza niż jeden bieszczadzki szpital.

Źródło: zero.pl, Facebook

darmowe masło w biedronce

Czy w Wielką Sobotę są otwarte sklepy? Biedronka, Lidl, Aldi i Auchan. Godziny otwarcia w Wielkanoc

majonez domowy przepis magdy gessler

Koniec z majonezem ze sklepu! „Sos bogów” Magdy Gessler powala na kolana