Jeszcze niedawno wszystko wskazywało na to, że prezydent może liczyć na stabilną aprobatę, a krytyka pozostawała w mniejszości. Wystarczyło jednak kilka tygodni, by nastroje społeczne zmieniły kierunek. Najnowszy sondaż jednej z najbardziej rozpoznawalnych pracowni badawczych w kraju zaskoczył nawet doświadczonych komentatorów.
Notowania Nawrockiego runęły. Najgorszy wynik prezydenta od początku kadencji
Pracownia CBOS od miesięcy regularnie przygląda się temu, jak Polacy oceniają najważniejsze instytucje państwa. Wyniki kwietniowego pomiaru znacząco różnią się od tego, co notowano przez ostatnie pół roku. Nie chodzi o drobną korektę ani statystyczny szum. Chodzi o realną zmianę proporcji.
Co więcej, równolegle do prezydenckich notowań poprawiły się nastroje wobec polskiego parlamentu. To rzadki układ, bo zwykle te dwie instytucje balansują na przeciwnych szalach. Tym razem Sejm i Senat zyskały, podczas gdy głowa państwa straciła. Polityczna pogoda nad Wisłą znów potrafi zaskakiwać.
Analitycy przyglądający się badaniu zwracają uwagę na jeden szczegół. Chodzi o tempo zmian i to, jak gwałtownie odwraca się sympatia społeczna. Jeszcze w marcu prezydent miał wyraźną przewagę pozytywnych ocen. W kwietniu ta przewaga praktycznie zniknęła.
Cyfry, które mówią więcej niż polityczne deklaracje
Według kwietniowego pomiaru CBOS pracę Karola Nawrockiego dobrze ocenia 45 proc. badanych. Negatywne zdanie ma 44 proc. respondentów, a 11 proc. pytanych nie potrafi się jednoznacznie określić. To wynik, który należy do najsłabszych od momentu, gdy obecna głowa państwa objęła urząd. Symetria liczb jest tu wyjątkowo wymowna.
Porównanie z marcem pokazuje skalę spadku. Pozytywne oceny straciły 5 punktów procentowych, schodząc z poziomu 50 do 45 proc. Negatywne urosły o 6 punktów, z 38 do 44 proc. Autorzy raportu zaznaczają, że dotychczasowa przewaga opinii przychylnych nad krytycznymi praktycznie się wyrównała.
Przez ostatnie sześć miesięcy notowania prezydenta utrzymywały się na poziomie zbliżonym do połowy ankietowanych. Kwietniowy odczyt łamie tę regularność. CBOS w komentarzu do badania ocenia, że obecny rezultat plasuje się wśród najgorszych w całym dotychczasowym okresie urzędowania prezydenta. Pracownia podkreśla także, że społeczeństwo jest w tej kwestii podzielone niemal po równo.
Tego rodzaju zmiany rzadko biorą się znikąd. Sondażowa pogoda zwykle reaguje na konkretne wydarzenia, decyzje lub konflikty polityczne. Pracownia nie wskazuje jednak jednej przyczyny tego spadku. Liczby zostawia czytelnikom do samodzielnej interpretacji.
Mapa poparcia. Kto trzyma stronę prezydenta, a kto się odwrócił
Najsilniejszą bazę Karol Nawrocki ma wśród wyborców Prawa i Sprawiedliwości. W tej grupie aprobatę dla jego działań wyraża aż 91 proc. badanych. Wysokie poparcie deklarują również sympatycy Konfederacji oraz osoby młodsze i w średnim wieku, do 44. roku życia. Po stronie prezydenta stoją także respondenci o najniższych dochodach, nieprzekraczających 2999 zł miesięcznie.
Zupełnie inaczej wygląda ten układ wśród zwolenników Koalicji Obywatelskiej. Tam krytyczne zdanie o pracy głowy państwa ma 92 proc. ankietowanych. To niemal lustrzane odbicie poparcia, jakim prezydent cieszy się w obozie PiS. Polski elektorat polityczny pozostaje więc głęboko podzielony.
Negatywne oceny dominują też wśród osób po 65. roku życia. Częściej krytycznie wypowiadają się również ankietowani z najwyższymi dochodami, przekraczającymi 6 tys. zł netto miesięcznie. Te dane pokazują wyraźną linię podziału przebiegającą zarówno przez wiek, jak i zasobność portfela. Obraz społeczny jest niejednoznaczny i nie układa się w prostą historię.
Pracownia CBOS zwraca uwagę, że obecny stan opinii to praktyczny remis. Po okresie wyraźnej przewagi pozytywów nadszedł moment, w którym aprobata i krytyka funkcjonują obok siebie w niemal identycznych proporcjach. Tak rozłożone nastroje zwykle bywają niestabilne. Mogą równie szybko się odwrócić, jak doszło do ich obecnej zmiany.
Parlament wraca do gry. Sejm i Senat z lepszymi notowaniami
W cieniu spadku poparcia dla prezydenta dzieje się coś, co warto odnotować. Sejm i Senat zanotowały bowiem wyraźną poprawę odbioru społecznego. Pracę izby poselskiej pozytywnie ocenia 37 proc. badanych, krytycznie 48 proc., a 15 proc. nie ma zdania. W porównaniu z marcem aprobata zyskała 6 punktów procentowych, a niezadowolenie spadło o 5 punktów.
Senat również wyszedł z kwietniowego pomiaru z lepszymi notowaniami. Dobrze ocenia jego działalność 38 proc. ankietowanych, źle 36 proc., a 26 proc. nie ma jednoznacznego zdania. Tutaj wzrost pozytywnych odpowiedzi wyniósł 4 punkty procentowe, natomiast spadek negatywnych 3 punkty. Izba wyższa parlamentu po raz pierwszy od dawna ma więcej zwolenników niż krytyków.
Profil sympatyków obu izb pokazuje wyraźną oś podziału. Pozytywnie o pracy parlamentu mówią głównie wyborcy Koalicji Obywatelskiej, mieszkańcy dużych miast i osoby lepiej sytuowane finansowo. Negatywne opinie częściej wyrażają zwolennicy PiS i Konfederacji, mieszkańcy wsi oraz mniejszych miejscowości o niskich dochodach. To niemal odbicie geografii poparcia dla prezydenta.
CBOS zauważa, że oba parlamentarne wskaźniki wracają do poziomów notowanych w listopadzie 2025 roku. Szczególnie ciekawy wydaje się Sejm, gdzie dystans między pozytywami a negatywami wyraźnie się skrócił. Pracownia komentuje, że może to być sygnał poprawy wizerunku izby. Badanie zrealizowano metodą wywiadu na próbie 944 dorosłych Polaków wylosowanych z rejestru PESEL, między 9 a 19 kwietnia 2026 roku.


