in

Jest nowy rekordzista systemu kaucyjnego. 5 tysięcy butelek skanował przez 4,5 godziny

W krakowskim hipermarkecie padł rekord systemu kaucyjnego. Jeden mężczyzna przez 4,5 godziny skanował tysiące opakowań. Pieniądze przeznaczył na wyjątkowy cel – informuje portal biznesinfo.pl.

kaucja za butelki księgowanie
© Fot. Burbonik.pl

Coraz więcej Polaków traktuje butelki i puszki jak realne pieniądze. Dla jednych to ekologiczny nawyk, dla innych sposób na dodatkowy zarobek. W Krakowie padł jednak rekord, który pokazał, że system kaucyjny może zmienić się w coś znacznie większego niż zwykły zwrot opakowań.

Wyszedł z tysiącami puszek o świcie. To, co wydarzyło się później w Krakowie, zaskoczyło nawet pracowników sklepu

Jeszcze kilka miesięcy temu większość klientów traktowała zwrot pustych opakowań jako kolejny obowiązek podczas zakupów. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Przy butelkomatach regularnie ustawiają się kolejki, a zbieranie puszek i plastikowych butelek stało się codziennością w wielu polskich miastach.

System kaucyjny zaczął obowiązywać w całym kraju 1 października 2025 roku. Polska wdrożyła go zgodnie z unijnymi regulacjami dotyczącymi zwiększania poziomu selektywnej zbiórki odpadów. Mechanizm miał zachęcić obywateli do oddawania opakowań i ograniczyć ilość śmieci trafiających do środowiska.

Nowe przepisy objęły plastikowe butelki jednorazowego użytku do trzech litrów, metalowe puszki do jednego litra oraz szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra. Klienci przy zakupie napojów płacą dodatkową kaucję, którą odzyskują po zwrocie pustego opakowania. Za plastik i puszki można otrzymać 50 groszy, natomiast za szkło 1 złoty.

Dla wielu osób była to zmiana niemal natychmiast odczuwalna w domowym budżecie. Nawet kilkanaście oddanych opakowań zaczęło oznaczać konkretną sumę. W krótkim czasie wokół systemu pojawiła się grupa osób, które zaczęły podchodzić do zbierania opakowań niemal zawodowo.

Sklepy zostały postawione przed ogromnym wyzwaniem

Największe sklepy nie miały wyboru. Zgodnie z przepisami placówki handlowe o powierzchni przekraczającej 200 metrów kwadratowych muszą przyjmować zwroty opakowań objętych systemem. Mniejsze sklepy mogą robić to dobrowolnie, choć same pobierają kaucję przy sprzedaży napojów.

Dla sieci handlowych oznaczało to ogromne inwestycje. Zakup oraz utrzymanie nowoczesnych butelkomatów kosztuje od 100 do nawet 200 tysięcy złotych za jedno urządzenie. Do tego dochodzą wydatki związane z serwisem, magazynowaniem odpadów i obsługą logistyczną.

Problemy zaczęły pojawiać się bardzo szybko. W wielu sklepach automaty nie nadążały z przyjmowaniem opakowań. Zbiorniki wypełniały się błyskawicznie, a pracownicy musieli niemal bez przerwy opróżniać urządzenia. Szczególnie trudne okazały się okresy wzmożonych zakupów i weekendy.

Niektóre placówki zdecydowały się nawet na wyznaczenie dodatkowych pracowników wyłącznie do obsługi systemu kaucyjnego. Butelkomaty stały się jednym z najbardziej eksploatowanych elementów wyposażenia sklepów. Sieci handlowe szybko zauważyły też, że liczba oddawanych opakowań rośnie znacznie szybciej, niż początkowo zakładano.

Kolejki przy automatach mówią dziś więcej niż statystyki

Zmienił się również sam obraz osób korzystających z systemu. Jeszcze niedawno zbieranie puszek kojarzyło się głównie z ludźmi znajdującymi się w trudnej sytuacji życiowej. Teraz przy automatach można spotkać studentów, emerytów, rodziny z dziećmi i osoby traktujące recykling jako dodatkowe źródło dochodu.

Rodzice coraz częściej wykorzystują system kaucyjny do uczenia dzieci oszczędzania i segregacji odpadów. Młodzi ludzie organizują wspólne zbiórki podczas wydarzeń plenerowych i koncertów. Dla części osób oddawanie opakowań stało się nawet rodzajem codziennego rytuału.

W dużych miastach pojawili się także tak zwani profesjonalni zbieracze. Nie przynoszą już kilku butelek w reklamówce, ale całe worki i pojemniki przewożone samochodami lub przyczepkami. Sklepy coraz częściej obserwują klientów, którzy jednorazowo oddają setki opakowań.

Do niedawna rekordowe wyniki wydawały się wręcz niewiarygodne. W Nowym Sączu jeden z klientów zwrócił jednorazowo 611 opakowań, otrzymując ponad 305 złotych. Wynik robił ogromne wrażenie, ale wydarzenia w Krakowie pokazały, że była to dopiero zapowiedź znacznie większej akcji.

Kraków przeszedł do historii systemu kaucyjnego

Wszystko wydarzyło się w hipermarkecie Auchan Bonarka w Krakowie. To właśnie tam pojawił się mężczyzna, który postanowił dokonać zwrotu na skalę niespotykaną wcześniej w Polsce. Sama operacja wymagała dokładnego przygotowania i wcześniejszych ustaleń z kierownictwem sklepu.

Rekordzista zjawił się pod sklepem już około godziny 5 rano. Przywiózł ze sobą aż 4863 butelki i puszki objęte systemem kaucyjnym. Tak ogromna liczba opakowań mogła sparaliżować pracę sklepu, dlatego cała akcja została wcześniej zaplanowana w porozumieniu z personelem placówki.

Proces oddawania opakowań trwał nieprzerwanie przez cztery i pół godziny. Każdy kod kreskowy trzeba było zeskanować osobno. W tym czasie pracownicy na bieżąco opróżniali automat, odbierali kolejne worki z surowcem i dbali o to, by urządzenie mogło działać bez przerw.

To była próba nie tylko dla człowieka oddającego opakowania, ale również dla całej infrastruktury sklepu. Tak duża liczba zwrotów pokazała, jak ogromnym obciążeniem potrafi być system kaucyjny dla placówek handlowych. Jednocześnie stała się dowodem, że zainteresowanie recyklingiem osiągnęło poziom, którego wcześniej mało kto się spodziewał.

Kwota robi ogromne wrażenie. Jeszcze większy jest cel

Po zakończeniu całej operacji automat wyliczył dokładną wartość zwróconych opakowań. Łączna suma wyniosła 2431,50 złotych. Dla wielu osób to równowartość miesięcznych wydatków lub znaczące wsparcie domowego budżetu.

Przedstawiciele sieci Auchan przyznali, że podobnego wyniku wcześniej nie odnotowano. Dyrektor komunikacji Auchan Polska Hanna Bernatowicz podkreśliła w rozmowie z „Faktem”, że krakowska placówka osiągnęła najlepszy rezultat w całej sieci i prawdopodobnie również w skali kraju.

Największe emocje wzbudziło jednak to, co stało się z pieniędzmi uzyskanymi z rekordowego zwrotu. Cała kwota została przekazana Fundacji Pomocy Chorym Psychicznie im. Tomasza Deca. Organizacja współpracuje ze Szpitalem Klinicznym im. dr. Józefa Babińskiego w Krakowie i od lat wspiera osoby zmagające się z kryzysami psychicznymi.

Fundacja przeznaczy środki między innymi na zajęcia terapeutyczne, doposażenie oddziałów oraz działania pomagające pacjentom wracać do normalnego funkcjonowania społecznego. Dzięki temu tysiące pustych puszek i butelek zamieniły się w konkretną pomoc dla ludzi potrzebujących wsparcia.

System kaucyjny zaczął pełnić rolę większą niż planowano

Historia z Krakowa pokazuje, że system kaucyjny bardzo szybko przestał być wyłącznie narzędziem do walki z odpadami. Dla wielu osób stał się sposobem organizowania lokalnych zbiórek i wspierania różnych inicjatyw społecznych. Coraz częściej pojawiają się pomysły przekazywania pieniędzy z kaucji na schroniska, fundacje i organizacje charytatywne.

Eksperci rynku handlowego zwracają uwagę, że Polska wyjątkowo szybko zaadaptowała nowe rozwiązania. Skala zainteresowania zwrotami opakowań zaskoczyła nawet największe sieci handlowe. W niektórych punktach liczba przyjmowanych puszek i butelek przekroczyła pierwotne prognozy już po kilku tygodniach działania systemu.

Rosnąca popularność oznacza jednak również coraz większe wyzwania logistyczne. Sklepy muszą inwestować w dodatkową przestrzeń magazynową i częstszy odbiór odpadów. Pojawiają się też pytania o wydajność automatów, które przy rekordowych akcjach pracują praktycznie bez przerwy przez wiele godzin.

Krakowski rekord może okazać się początkiem nowego trendu. Coraz więcej osób organizuje zbiórki na dużą skalę, a sama idea odzyskiwania pieniędzy z opakowań mocno zakorzeniła się już w codziennych nawykach Polaków. W Bonarce poprzeczka została jednak zawieszona niezwykle wysoko — zarówno pod względem liczby oddanych opakowań, jak i celu, na który przeznaczono zebrane środki.

hurtowe ceny paliw orlen dzisiaj

Planujesz zatankować auto na weekend? Lepiej dwa rady przemyśl decyzję

majówka pogoda 2025

Dodatkowy „majowy” weekend w 2026 roku? Polacy już przebierają nogami