Nie każdy, kto przez dziesięciolecia pozostaje na ekranie i regularnie pojawia się w mediach, może liczyć na spokojne życie po zakończeniu kariery. Coraz więcej znanych osób otwarcie mówi o swoich świadczeniach emerytalnych, a niektóre wyznania potrafią naprawdę zaskoczyć. Do tego grona dołączył właśnie jeden z najbardziej rozpoznawalnych prezenterów w Polsce.
Gwiazdor TVP ujawnił prawdę o swojej emeryturze. Ta kwota nie pozwala mu przestać pracować
Temat emerytur osób publicznych regularnie wraca do debaty medialnej. Znani artyści i prezenterzy coraz częściej zdradzają, jakie kwoty otrzymują po zakończeniu aktywności zawodowej lub po osiągnięciu wieku emerytalnego. W wielu przypadkach wywołuje to duże emocje.
Od lat o niezadowoleniu ze swojego świadczenia mówi między innymi Maryla Rodowicz. Jej wypowiedzi wielokrotnie spotykały się z krytyką części opinii publicznej. Nie zmienia to jednak faktu, że temat wysokości emerytur gwiazd nadal budzi ogromne zainteresowanie.
Do grona osób, które zdecydowały się opowiedzieć o własnej sytuacji, dołączył również Karol Strasburger. To postać doskonale znana widzom Telewizji Polskiej. Od ponad trzech dekad nieprzerwanie prowadzi teleturniej „Familiada”.
Jego słowa pokazują, że rozpoznawalność i wieloletnia obecność w telewizji nie zawsze przekładają się na wysokie świadczenie. Prezenter przyznał, że kwestia emerytury wygląda w jego przypadku zupełnie inaczej, niż mogłoby się wydawać wielu osobom.
Karol Strasburger nie zamierza przechodzić na emeryturę
78-letni prezenter podkreśla, że nie wyobraża sobie utrzymywania wyłącznie z pieniędzy otrzymywanych z ZUS. Jak zaznacza, świadczenie jest zbyt niskie, by mogło stanowić podstawę normalnego funkcjonowania. Z tego powodu dalsza aktywność zawodowa pozostaje dla niego koniecznością.
Strasburger zwraca uwagę, że przez lata regularnie opłacał składki. Jednocześnie podkreślał, że nie korzystał w znaczącym stopniu z publicznego systemu ochrony zdrowia ani innych form wsparcia finansowanego przez państwo. Mimo tego wysokość przyznanej emerytury okazała się dla niego rozczarowująca.
Prezenter nie ukrywa swojego stanowiska w tej sprawie. W rozmowach z mediami przyznawał, że świadczenie nie odgrywa istotnej roli w jego codziennym życiu, ponieważ jego wysokość nie pozwalałaby na utrzymanie dotychczasowego standardu funkcjonowania.
Dlatego legenda „Familiady” nadal pozostaje aktywna zawodowo. Choć osiągnęła już wiek emerytalny, nie planuje rezygnacji z pracy. Jak wynika z jego wypowiedzi, obecnie nie ma takiej możliwości.
Kwota świadczenia może zaskoczyć wielu Polaków
Największe emocje budzi jednak wysokość emerytury, o której mówi sam zainteresowany. Według jego relacji świadczenie mieści się obecnie w przedziale od około 1 tysiąca do 2 tysięcy złotych miesięcznie. To właśnie ta kwota sprawia, że prezenter nie bierze pod uwagę życia wyłącznie z emerytury.
Informacja ta zaskakuje szczególnie dlatego, że Strasburger od wielu lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej telewizji. Poza prowadzeniem popularnego teleturnieju przez dekady występował również w filmach i serialach. Dla wielu osób taka zawodowa aktywność mogłaby sugerować znacznie wyższe świadczenie.
Sam prezenter w rozmowie z portalem Plotek zwracał uwagę na bardzo niski poziom swojej emerytury. Podkreślał przy tym, że przez lata odprowadzał składki i nie stanowił dużego obciążenia dla państwowego systemu.
Podobne stanowisko przedstawił także w rozmowie z „Faktem”. Jak wynika z jego wypowiedzi, emerytura istnieje w sensie formalnym, jednak jej wysokość nie pozwala na prowadzenie życia w sposób, który uznaje za normalny. To właśnie dlatego nadal pozostaje aktywny zawodowo i nie planuje zakończenia kariery.


